Społeczeństwo informacyjne na wykresie i w tabeli

Komisja Europejska zamierza monitorować proces wdrażania idei społeczeństwa informacyjnego w krajach kandydujących do Unii Europejskiej i do niej już należących. W jaki sposób zapewnić obiektywność, a co za tym idzie - porównywalność wyników badań, jeżeli metody statystyczne przystosowane są do opisu innej rzeczywistości?

Komisja Europejska zamierza monitorować proces wdrażania idei społeczeństwa informacyjnego w krajach kandydujących do Unii Europejskiej i do niej już należących. W jaki sposób zapewnić obiektywność, a co za tym idzie - porównywalność wyników badań, jeżeli metody statystyczne przystosowane są do opisu innej rzeczywistości?

Dane obrazujące wielkość produkcji stali czy wydobycia węgla nie odzwierciedlają potencjału ekonomicznego kraju bądź przedsiębiorstwa tworzą-cego kapitał z wykorzystaniem technologii przetwarzania informacji. Z ograniczeń stosowanej metodologii zdają sobie spra- wę specjaliści zajmujący się badaniami statystycznymi. "Wia-domo że w Nowej Gospodarce coraz mniejsze znaczenie mają tradycyjne wyroby przemysłowe, coraz większą wagę zyskują walory niematerialne" - mówi prof. Tadeusz Walczak, zastępca prze- wodniczącego Komisji Prog- ramowo-Metodologicznej Głównego Urzędu Statystycznego i redaktor naczelny miesięcznika Wiadomości Statystyczne. - "Jak je jednak badać? Nie ma powszechnej zgody co do znaczenia używanych terminów i pojęć. Czy handel elektroniczny to tylko transakcje dokonywane za pośrednictwem Internetu czy też może zakupy realizowane przy użyciu karty kredytowej, a może także procesy związane z elektronicznym przetwarzaniem danych?"

Zachowanie spójności badań

Nie wiadomo jakie wskaźniki i parametry statystyczne należy wykorzystywać czy uznać za priorytetowe, żeby wyniki badań najlepiej odzwierciedlały faktyczny stan społeczeństwa informacyjnego. Rozstrzygnięcia tego typu mają dla badań statystycznych fundamentalne znaczenie. "Musimy dokładnie określić, co w badaniach warunków życia ludności uznajemy za komputer" - tłumaczy prof. Tadeusz Walczak. - "Sprzęt o najnowszych parametrach ma zupełnie inny potencjał niż ten sprzed kilku lat". Zdaniem dr. Józefa Piskorza, wiceprezesa Głównego Urzędu Statystycznego, brak jednolitej, spójnej metodologii badań powoduje duże rozbieżności wyników badań. Wyraźnie widać to w naszym kraju na przykładzie informacji o dostępie Polaków do Internetu. Dane pochodzące od firm zajmujących się badaniami rynku i opinii publicznej są rozbieżne.

Potrzebne jest zintegrowanie miar dotyczących starej gospodarki z wynikami odzwierciedlającymi wskaźniki tzw. Nowej Gospodarki. "Obraz statystyczny musi odzwierciedlać całościo- wy charakter stanu gospodarki i życia społecznego" - mówi prof. Tadeusz Walczak. - "Z tego powodu do analizy społeczeństwa informacyjnego nie mogą być używane tylko wydzielone wskaźniki. Trzeba odwoływać się także do innych danych. Przykładowo, żeby wiedzieć jak naprawdę ludzie korzystają z Internetu, informacje o odsetku gospodarstw domowych wyposażonych w komputery trzeba skojarzyć z danymi o domowych budżetach". Stworzeniu programów badań statystycznych społeczeństwa informacyjnego nie służą także dynamicznie zachodzące zmiany w gospodarce i życiu społecznym pod wpływem technik informacyjnych.

Niecierpliwość polityków

Unijni politycy nie chcą jednak czekać na teoretyczne rozstrzygnięcia i ustalenia specjalistów od badań statystycznych. W zatwierdzonym już dla krajów członkowskich programie e-Europe 2002 oraz proponowanym dla krajów stowarzyszonych planie działań eEurope+ określono terminy realizacji poszczególnych przedsięwzięć i projektów. Władze europejskie chciałyby na bieżąco śledzić przebieg procesu wdrażania idei e-Europy.

Komisja Europejska podpisała umowy z firmami komer-cyjnymi, które mają prowadzić badania realizacji programu e-Europe w krajach członkowskich Unii (na próbach losowych). Zdaniem Borysa Czerniejewskiego, reprezentującego Polskę w negocjacjach z Unią Europejską na temat społeczeństwa informacyjnego, Komisja Europejska sfinansuje także badania związane z realizacją założeń programu eEurope+ w krajach kandydujących, w tym m.in. w Polsce. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób miałyby zostać wyłonione firmy prowadzące te badania. Dokument określający zadania państw ubiegających się o członkostwo w Unii ma być przyjęty w czerwcu br. (na spotkaniu w Goeteborgu). Pierwszy raport o postępie prac ma powstać w marcu 2002 r.

Urzędy statystyczne zostaną włączone w program badań w terminie późniejszym. Na przygotowanie badań statystycznych z prawdziwego zdarzenia potrzeba bowiem co najmniej dwóch lat. Komisja Europejska zamierza zorganizować dla narodowych biur statystycznych specjalne warsztaty i szkolenia. Ich zadaniem ma być m.in. przedstawienie propozycji metodologii prowadzenia badań i zestawu wskaźników służących do opisu nowej rzeczywistości.

Przygotowana została lista 23 najważniejszych - zdaniem unijnych ekspertów - wyznaczników społeczeństwa informacyjnego. Poziom jego rozwoju ma być określany m.in. przez odsetek ludności korzystającej regularnie z Internetu, koszty dostępu do sieci, liczbę bezpiecznych serwerów na milion mieszkańców, liczbę miejsc pracy w sektorze usług informacyjnych, liczbę absolwentów szkół wyższych o specjalności informatyczno-telekomunikacyjnej, liczbę publicznych punktów dostępu do Internetu, odsetek firm prowadzących handel elektroniczny czy też odsetek dróg wyposażonych w systemy automatycznego sterowania ruchem.

Systematyczność urzędników

Prace nad metodologią, na której miałyby się opierać badania statystyczne w poszczególnych krajach europejskich, koordynowane są przez Urząd Statystyczny Unii Europejskiej EUROSTAT. Pierwsze wskazówki i sugestie odnośnie do wskaźników społeczeństwa informacyjnego zawarto w wydanym w 1998 r. kompendium obowiązków statystycznych dla narodowych urzędów statystycznych krajów członkowskich. EUROSTAT podpisał umowę z Ekonomicznym Instytutem Badań Innowacyjności MERIT w Maastricht na badania o konsekwencjach zastosowania technik teleinformatycznych w gospodarce krajów Unii. Do tego potrzebne jest wypracowanie nowych metod statystycznych.

Najbardziej zaawansowa- ny w badaniach problematyki społeczeństwa informacyjnego jest fiński urząd statystyczny. W ubiegłym roku ukazało się drugie opracowanie Na drodze do fińskiego społeczeństwa informacyjnego (On the Road to the Finnish Information Society II). Publikacja zawiera dane m.in. o infrastrukturze technicznej, używanych aplikacjach, edukacji i rynku pracy, produkcji i handlu zagranicznym w dziedzinie technologii cyfrowych, używanych urządzeniach komputerowych w gospodarstwach domowych i przedsiębiorstwach, zakresie i sposobach korzystania z Internetu. Pracujący stale w ramach Statistic Finland zespół ds. nauki i techniki zbiera systematycznie dane dotyczące badań i rozwoju, przedsięwzięć innowacyjnych, produkcji i handlu zagranicznego w dziedzinie tzw. wysokich technologii oraz o patentach.

Efektem współpracy urzędów statystycznych Finlandii, Danii, Norwegii i Szwecji jest raport Sektor technologii informacyjno-komunikacyjnych w krajach skandynawskich (The ICT sector in the Nordic Countries). Znalazły się w nim informacje o zatrudnieniu w branżach związanych z nowymi technologiami, obrotach w handlu zagranicznym i wydatkach na badania i rozwój. Wspólnym przedsięwzięciem jest także publikacja pt. Zastosowanie technologii informacyjno-komunikacyjnych w krajach skandynawskich (The Use of ICT in Nordic Countries).

Zamierzenia polskich statystyków

Badania statystyczne prowa-dzone w Polsce uwzględniają na razie tylko nieliczne wskaźniki mogące stanowić podstawę do analizy rozwoju społeczeństwa informacyjnego w naszym kraju. Zbierane są głównie na marginesie badań ogólniejszych aspektów funkcjonowania gospodarki czy warunków życia ludności. Liczba abonentów telefonii stacjonarnej i komórkowej stanowi w Roczniku statystycznym 2000 jeden z punktów obszernego działu Transport, gospodarka magazynowa i łączność.

Główny Urząd Statystyczny przewiduje, że bazujące na propozycjach Unii Europejskiej wskaźniki mogłyby się znaleźć w programie badań statystyki publicznej nie wcześniej niż w 2003 r. Program ten zatwierdzany jest na poszczególne lata z co najmniej półrocznym wyprzedzeniem przez Radę Ministrów na wniosek powoływanej przez premiera Rady Statystyki. Uzyskuje on postać rządowego rozporządzenia, które zobowiązuje określone przedsiębiorstwa, instytucje i urzędy do przesyłania GUS-owi odpowiednich sprawozdań.

Oprócz zdefiniowania nowych wskaźników, potrzebne jest wskazanie nowych źródeł informacji i metod dostępu do nowych danych. "Nie wszystkie sprawozdania muszą trafiać do urzędów statystycznych w postaci tradycyjnych, wypełnianych ręcznie formularzy" - przekonuje prof. Tadeusz Walczak. - "Część informacji można pozyskiwać na przykład bezpośrednio od operatorów telekomunikacyjnych poprzez agregowanie danych pochodzących z ich baz". Do tego jednak potrzebne są albo odpowiednie umowy i porozumienia, albo nowe regu- lacje prawne. "Ustawa o statystyce publicznej już dzisiaj gwarantuje pełną ochronę danych przetwarzanych w systemach statystycznych" - zapewnia dr Józef Piskorz. - "Urzędy statystyczne nie mogą nikomu udostępniać żadnych danych jednostkowych. Zasady te są respektowane w całej Unii Europejskiej".


TOP 200