Specjalista IT bardzo pilnie poszukiwany, czyli podsumowanie Q1 2021 na rynku pracy

W pierwszym kwartale 2021 roku obserwowaliśmy kontynuację dotychczasowych trendów. W Polsce brakuje ekspertów w dziedzinie IT, luka kompetencyjna coraz bardziej doskwiera pracodawcom, a na rynku pracy popyt zdecydowanie przewyższa podaż. Ofert na rynku IT nie brakuje, co w przypadku rekrutacji na stanowiska wymagające eksperckiej wiedzy i wysokich, niszowych kompetencji czasem kończy się nawet licytacją firm o najlepszych kandydatów. Chociaż wysokość wynagrodzenia niezmiennie odgrywa kluczową rolę w wyborze oferty pracy, to kandydaci biorą pod uwagę również inne, pozafinansowe czynniki.

Specjalista IT bardzo pilnie poszukiwany, czyli podsumowanie Q1 2021 na rynku pracy

W ostatnim kwartale, od stycznia do marca odnotowaliśmy niezwykle duże zainteresowanie firm rekrutacją specjalistów w dziedzinie szeroko rozumianego IT. Pracodawcy zgłaszają bardzo duże zapotrzebowanie na pracowników, co zwiększa konkurencję w walce o talenty. Wśród ofert kierowanych na rynek dominowały te związane z digitalizacją, rozwojem oprogramowania, cyberbezpieczeństwem oraz rozwiązaniami chmurowymi. Na brak ofert nie mogli narzekać również front-end developerzy.

O tym, w jak dobrej kondycji był rynek pracy IT w pierwszym kwartale 2021 niech świadczy fakt, że zaobserwowane w tym czasie zapotrzebowanie na pracowników przebiło poziom odnotowany jeszcze przed pandemią. Już wtedy rynek pracy był rozgrzany, a rekruterzy i pracodawcy napotykali na trudności związane z pozyskaniem odpowiednich pracowników. Teraz zatrudnienie specjalistów w dziedzinie IT jest jeszcze trudniejsze, na co wpływa kilka czynników.

Zobacz również:

W ostatnim kwartale najlepsi specjaliści IT średnio otrzymywali nawet 3-4 oferty pracy w skali tygodnia. W takiej sytuacji wygrywają pracodawcy, którzy dynamicznie prowadzą proces rekrutacyjny, planują kolejne jego etapy z dnia na dzień i szybko podejmują decyzje. To wciąż jednak nie jest standardem w wielu firmach, które pomimo trwającej już od ponad roku pandemii nadal nie przystosowały swoich procesów rekrutacyjnych do bardziej zdalnych, dynamicznych i zwinnych czasów. Organizacje, które nie dokonały niezbędnych usprawnień, często przegrywają walkę o pracowników, co jest szczególnie widoczne w tak konkurencyjnej branży jak IT i nowoczesne technologie.

Wynagrodzenia specjalistów IT rosną

Głównym aspektem determinującym decyzje kandydatów niezmiennie pozostaje poziom wynagrodzenia. Co prawda nie jest to element, który długotrwale buduje motywację specjalistów IT i zachęca do pozostania w jednym miejscu pracy na dłużej. Takie są jednak obecne realia i pracodawcy chcący pozyskać wykwalifikowanych ekspertów, muszą je zaakceptować.

Obok poziomu wynagrodzenia kandydaci coraz większą uwagę przykuwają do formy zatrudnienia i optymalizacji prowadzących do zwiększenia dochodu netto. Branża IT dominuje na polskim rynku pracy pod względem skali zastosowania kontraktów B2B. Zainteresowanie specjalistów IT tzw. kontraktingiem cały czas rośnie, a dla wielu z nich staje się preferowaną lub jedyną akceptowalną formą współpracy z firmami. Samozatrudnienie traktują nie tylko jako szansę na skorzystanie z preferencyjnych zasad opodatkowania, ale też większą niezależność i możliwość podejmowania pracy za granicą.

Wzrost zainteresowania ulgami podatkowymi

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom kandydatów, firmy coraz częściej komunikują w ofertach otwartość na różne, również pozaetatowe formy współpracy, a także inne rozwiązania, które mogą zwiększyć dochód specjalisty. Optymalizacja podatkowa dotyczy również osób pracujących na podstawie umowy o pracę lub umów cywilnoprawnych. Na popularności zyskuje przenoszenie praw autorskich na pracownika, uprawniające osoby wykonujące pracę twórczą do zastosowania 50% kosztów uzyskania przychodu. To z kolei pozwala obniżyć podatek dochodowy. Kandydaci na stanowiska IT coraz częściej pytają o taką możliwość w procesach rekrutacyjnych, co skutkuje częstym komunikowaniem przez firmy dostępności takiej opcji już na etapie publikowania ofert pracy.

Innym rozwiązaniem, o które pytają kandydaci na stanowiska IT, jest ulga podatkowa IP Box, dostępna dla osób wykonujących działalność badawczo-rozwojową i uprawniająca do skorzystania z preferencyjnego opodatkowania na poziomie 5%. Wciąż jednak jest to rozwiązanie obłożone pewnym ryzykiem, gdyż specjalistom trudno jest przewidzieć, czy ich działalność zostanie zakwalifikowana przez Urząd Skarbowy jako innowacyjna. Stosunkowo wysokie prawdopodobieństwo, że ich prawo do skorzystania z ulgi zostanie zakwestionowane i zmuszeni będą wyrównać zaległy podatek, dla wielu specjalistów stanowi czynnik demotywujący.

Praca zdalna czy hybrydowa?

Dla kandydatów na stanowiska IT niezmiernie ważnym aspektem zatrudnienia są dostępne formy świadczenia pracy – zarówno teraz, jak i po pandemii. O ile do niedawna wiele firm wciąż nie miało opracowanej strategii na przyszłość, to w minionym kwartale wiele z nich odrobiło zaległą lekcję. Obecnie bardzo wiele z nich już określiło swoją politykę pracy zdalnej i komunikuje kandydatom, w jakim systemie docelowo będą mogli pracować. Co więcej, wiele organizacji nie rozróżnia swojej polityki pracy zdalnej na kategorie „teraz” i „po pandemii”, już teraz wdrażając elastyczne podejście do tej kwestii.

Wbrew powszechnej opinii, w gronie specjalistów w dziedzinie IT nie brakuje entuzjastów pracy w biurze, a informatycy stanowią bardzo różnorodną grupę pod względem preferowanego systemu pracy. Mimo że odsetek osób chcących pracować wyłącznie zdalnie jest w branży IT i nowoczesnych technologii bardzo wysoki, to obok rośnie grupa kandydatów zmęczonych pandemią i długotrwałą izolacją. W procesach rekrutacyjnych podkreślają, że już teraz chcą mieć możliwość korzystania z biura i spotykania się ze współpracownikami. Brak możliwości pracy w siedzibie firmy w wymiarze 3-4 dni w tygodniu dla niektórych specjalistów jest wystarczającym argumentem za odrzuceniem atrakcyjnej pod wieloma względami oferty pracy. Stąd też pomimo niezaprzeczalnej popularyzacji pracy zdalnej, w branży IT nie można jeszcze ogłaszać końca epoki biur.

Migracja zarobkowa? Tak, ale bez relokacji

Dominującym trendem, który rośnie w siłę z każdym kwartałem, jest globalizacja rynku pracy IT. Dynamika wzrostu liczby polskich ekspertów, którzy świadczą usługi zagranicznym podmiotom, jest coraz wyższa. Grupa kandydatów poszukujących kontraktów za granicą rośnie od początku pandemii. Popularyzacja pracy zdalnej, w połączeniu z dynamiczną cyfryzacją firm, tworzy dla specjalistów IT coraz więcej okazji do pracy za granicą, bez konieczności przeprowadzki do innego kraju. W konsekwencji na taką ewentualność otwierają się również ci kandydaci, którzy jeszcze rok wcześniej w ogóle nie braliby jej pod uwagę.

Głównym czynnikiem motywującym kandydatów do dokonywania takiej formy migracji za pracą są wyższe zarobki oferowane przez firmy z krajów Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych. Luka kompetencji cyfrowych jest problemem w skali globalnej, więc pracodawcy z wysoko rozwiniętych rynków coraz chętniej poszukują ekspertów w innych rejonach świata. Polska jako rynek charakteryzujący się dostępnością wysokiej klasy specjalistów IT i wciąż niższymi niż na Zachodzie wynagrodzeniami, jest dla zagranicznych firm atrakcyjnym źródłem kandydatów.

Globalizacja rynku IT już teraz ma znaczący wpływ na wynagrodzenia oferowane w Polsce. Migracja zarobkowa i wzrost wynagrodzeń w niedalekiej przyszłości mogą stanowić dla polskich firm realne zagrożenie, ponieważ problem luki kompetencyjnej może urosnąć do jeszcze większych rozmiarów. Obecnie zahamowanie odpływu specjalistów z polskiego rynku pracy wydaje się być zadaniem niemożliwym do wykonania. Aby rozwiązać tę trudną sytuację niezbędne może się okazać uzupełnianie braków pracownikami z innych krajów lub wprowadzenie nowych regulacji.

Rynek IT w kolejnym kwartale

Dynamika i skala rekrutacji prowadzonych w branży IT rosną z każdym kwartałem i raczej nie należy się spodziewać, że w najbliższym czasie dojdzie do spowolnienia. Nadchodzące wakacje mogą nieco ograniczyć aktywność firm w tym obszarze, natomiast masowa cyfryzacja biznesów nie jest trendem, który w najbliższym czasie straci na znaczeniu. Specjaliści w dziedzinie IT nadal będą cieszyć się ogromnym popytem na rynku, a pracodawcy będą musieli kusić kandydatów coraz atrakcyjniejszymi warunkami współpracy.

Już teraz firmy dosłownie licytują się o najlepszych, ponieważ mają świadomość, że w przeciwnym razie pozostaną z wakatem na często krytycznym dla biznesu stanowisku. W pewnym momencie wzrost wynagrodzeń będzie jednak musiał wyhamować. Wynagrodzenia nie mogą rosnąć w nieskończoność, ponieważ istnieją granice, powyżej których firmy nie będą już w stanie płacić. Wciąż jednak trudno określić, kiedy to nastąpi, a kiedy już nastąpi – jaką strategię zatrudnienia przyjmą pracodawcy.

Inwestycjami w Polsce niesłabnąco zainteresowane są firmy z kapitałem zagranicznym, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Wciąż nie widać większej fali napływu firm ukraińskich i białoruskich, relokujących się do Polski w ramach programu Poland Business Harbour. Inwestorzy najczęściej interesują się rolami związanymi z szeroko rozumianą digitalizacją, cyberbezpieczeństwem oraz rozwiązaniami chmurowymi. W minionym kwartale dostrzegalne było zainteresowanie firm działających w branży farmaceutycznej i sprzętu medycznego. W Polsce chcą budować platformy i zaawansowane rozwiązania technologiczne, pomagające pacjentom w codziennym kontakcie z lekarzem.

Autorem artykułu jest ekspert rynku pracy Łukasz Grzeszczyk, Head of IT Perm Recruitment, Hays Poland


TOP 200