Spacer po kuźni patentów

Wśród setek podobnie wyglądających budynków w Silicon Valley w Stanach Zjednoczonych jest to miejsce szczególne. Tutaj powstała idea komputerów osobistych i tysiąca innych wynalazków, m.in. graficzny interfejs użytkownika (GUI), wykorzystujący ikony, chowające się menu, WYSIWYG (praca z dokumentem w trybie graficznym), Ethernet, druk laserowy, języki obiektowe itp. Laboratorium koncernu Xerox to najlepszy przykład, jak inwestycje w prace badawczo-rozwojowe przyczyniają się nie tylko do rozwoju macierzystej firmy, lecz także cywilizacji.

Wśród setek podobnie wyglądających budynków w Silicon Valley w Stanach Zjednoczonych jest to miejsce szczególne. Tutaj powstała idea komputerów osobistych i tysiąca innych wynalazków, m.in. graficzny interfejs użytkownika (GUI), wykorzystujący ikony, chowające się menu, WYSIWYG (praca z dokumentem w trybie graficznym), Ethernet, druk laserowy, języki obiektowe itp. Laboratorium koncernu Xerox to najlepszy przykład, jak inwestycje w prace badawczo-rozwojowe przyczyniają się nie tylko do rozwoju macierzystej firmy, lecz także cywilizacji.

Xerox jest ciekawym przypadkiem firmy, która ongiś zaprzepaściła szansę na epokowy sukces. Apple Macintosh nie zdobyłby rynku bez graficznego interfejsu użytkownika, którego twórcą jest właśnie laboratorium PARC Xerox (Palo Alto Research Center). Również jeszcze w kilku innych przypadkach koncern ten nie docenił własnych patentów, odstąpiwszy je sąsiadom z Silicon Valley.

Obserwatorzy uważają jednak, że dzisiaj, po latach spokojnej egzystencji laboratorium PARC Xerox znowu jest w stanie nadawać tempo przemianom w branży teleinformatycznej. Zdaniem Erica Schmidta, prezesa Novella, nowe pokolenie badaczy wykazuje się innowacyjnością godną założycieli Centrum Badawczo-Rozwojowego.

Najważniejszym zagadnieniem są prace nad stworzeniem intuicyjnego interfejsu trójwymiarowego tzw. drzewa hiperbolicznego, który pozwoliłby użytkownikowi na swobodny dostęp do różnych typów danych, zwłaszcza w Internecie. Eric Schmidt uważa, że ludzie nie są w stanie znaleźć w Sieci potrzebnych informacji. Być może rozwiązaniem tego problemu byłoby stworzenie nowej formy prezentacji danych, różniącej się od dotychczasowego schematu OIMPK: okno, ikona, menu, punkt i kliknięcie. Ta formuła ewidentnie nie radzi sobie z ogromem informacji ukrytych na stronach WWW.

Nowe myślenie

Drzewo hiperboliczne jest wizytówką prac Centrum Badawczo-Rozwojowego nad patentami o sposobie prezentacji danych. Nowa formuła znacząco uzupełnia dotychczasową "zatrzymaj się i kliknij" metodą "zobacz i idź". Użytkownik otrzyma obraz wszystkich informacji, wzajemnie ze sobą powiązanych, przybliży sobie coś ukrytego za kilkoma tradycyjnymi "kliknięciami" i dopiero wtedy podejmie decyzję, czy warto kliknąć na wybrany obiekt.

Pracami PARC Xerox zainteresowani są zarówno wielcy rynku komputerowego - Microsoft i Oracle, jak i firmy, tworzące oprogramowanie do wyszukiwania danych w Internecie.

Zdaniem Ramana Rao, szefa technologów InXight Software, spółki-córki Xeroxa, która z jej polecenia nadzoruje działalność laboratorium, układ dokumentów w Sieci jest równie trudny do prezentacji, co wizualizacja chmur lub protein. To wyzwanie pozwala śmiało zajmować się oprogramowaniem biurowym zamiast naukowym. Z punktu widzenia badacza, nie ma różnicy, czy szuka się sposobu na jak najlepsze zwizualizowanie danych meteorologicznych, czy ukazanie zależności w układzie dokumentów w WWW . Problem jest ten sam: jak to wykonać szybko i skutecznie.

Centrum Badawczo-Rozwojowe ciągle słyszy mantrę, że interfejs musi być użyteczny i prosty. Przed 25 laty też tak mówiono, co wpłynęło na powstanie formuły OIMPK. "Dzisiaj największym problemem technologii informacyjnej jest to, że dotarła do kresu swojej użyteczności. Najwyższy czas skierować ją na nowe tory" - twierdzi John Seely Brown, dyrektor i szef zespołu naukowców w PARC Xerox. Jego zdaniem, 90% ludzkiego umysłu zajmuje się poprzez wszystkie zmysły bezładnym zbieraniem informacji, a tylko 10% jest przeznaczone do ich rozpoznawania lub analizy. W komputerach to ostatnie jest zarezerwowane dla użytkownika. Narzędzie zaś, jak przeglądanie hiperboliczne, uwalnia zmysły.

W Centrum Badawczo-Rozwojowym prace nad narzędziami ułatwiającymi posługiwanie się komputerem nie są już zadaniem teoretycznym. Jak mówi John Brown, technologia wymaga nowego spojrzenia. "Dzięki biznesowym procesom reorganizacji nauczyliśmy się, że wszystkie słabości najbardziej obnaża opis, jak się pracuje" - przyznaje John Seely Brown.

Dlatego PARC Xerox zatrudnia 4 antropologów, którzy zajmują się analizą metod pracy ludzi. Ich rozważania są wykorzystywane przy opracowywaniu nowych wynalazków. Zdaniem szefa laboratorium, takie podejście pozwala lepiej zrozumieć naukowcom z Centrum Badawczo-Rozwojowego społeczne i kulturowe skutki wdrażania nowych technologii.

Funkcję szefa zespołu antropologów pełni Lucy Suchman, której zadaniem jest przekazywanie naukowcom ważnych informacji o obyczajach pracowniczych. Ci zaś rzeczywiście posiłkują się ich analizami, ulepszając wynalazki pod kątem ich tradycji.

Nowe metody

W ostatnim czasie Lucy Suchman zajmowała się - z uwagi na potrzeby komputerowego systemu prawnego - analizą, jak prawnicy układają dokumenty w swoich gabinetach. Wydawało się, że jest to kompletny banał. Oko antropologa dostrzegło jednak, że szermierze prawa często układają dokumenty nie według tytułów, lecz wyglądu fizycznego (pamięć wzrokowa). Okazało się, że elektroniczny system przejął tę skłonność i w folderach wyświetlają się ikony z zarysem wyglądu pierwszych stron dokumentów.

PARC Xerox nazywa siebie firmą od dokumentów. Zdecydowanie szerzej jednak definiuje termin dokumentu. Jest on drogą informacji, na której wiedza jest tworzona, łączona i przekazana. Dlatego koncern nie szczędzi pieniędzy na Centrum Badawczo-Rozwojowe. Jego budżet wynosi 60 mln USD rocznie.

"Tworzymy tutaj wszystko - od atomu do kultury, od zupełnie nowych technologii do badań nad nimi w miejscu ich stosowania" - mówi John Brown. Przykładowo, w przypadku projektów nad małymi rzeczami liczy się konwergencja między informatyką a materiałoznawstwem. W ten sposób opracowano mikroskopijne czujniki wtopione w metal, które monitorują nacisk na dany materiał, przekazując dane do komputerów. Taki monitoring jest szczególnie ważny na terenach zagrożonych trzęsieniami Ziemi.

Problemem, przed którym stoją wynalazcy PARC Xerox, są ... prawa autorskie. Czy należy trzymać wynalazki pod kloszem, czy też udostępniać je innym? Jak poprawiać zyski firmy: czy proponując produkcję rodzimemu koncernowi, czy udzielając licencji konkurencyjnym firmom? Dziś dominuje pogląd, że lepiej udostępniać światu własne osiągnięcia, o ile w zanadrzu trzyma się patenty.

<hr size=1 noshade>Na podstawie Computerworld USA opr. kosiel.

Hiperprzeglądanie

Przeglądarka typu drzewa hiperbolicznego wykorzystuje pomysł "zbliżenie i treść". Użytkownik widzi szczegóły wybranej sfery zainteresowań pośrodku ekranu, podczas gdy związane z nią informacje lokują się na jego obrzeżach. Przeniesienie elementu na środek powoduje jego powiększenie i ukazanie dalszych szczegółów (innych dokumentów). Odtąd użytkownik może zapomnieć o pasku przewijania z boku ekranu. Trójwymiarowe elementy będą łatwe do dostrzeżenia i wędrowania po nich w każdą stronę. Zanim metoda ta znajdzie powszechne zastosowanie, minie jeszcze wiele miesięcy. Zdaniem specjalistów PARC Xerox, rzeczy proste wymagają najwięcej pracy.

http://www.inxight.com/products/hw/infoseek.htm