Śp. Commodore

W wyniku ostatnich kłopotów finansowych, oddział firmy Commodore - Commodore International Ltd podjął decyzję o likwidacji Commodore Electronics Ltd. Aktywa firmy zostaną przekazane bliżej nie znanym powiernikom, jak twierdzi Commodore, dla dobra wierzycieli. Firma oświadczyła, że jest to pierwszy krok do dobrowolnej likwidacji obu oddziałów. Na dwa dni przed decyzją o likwidacji Commodore Electronics Ltd oddział firmy w West Chester w USA - Commodore Business Machines ogłosił stan likwidacji. W ciągu jednego dnia firma zwolniła większość pracowników etatowych.

W wyniku ostatnich kłopotów finansowych, oddział firmy Commodore - Commodore International Ltd podjął decyzję o likwidacji Commodore Electronics Ltd. Aktywa firmy zostaną przekazane bliżej nie znanym powiernikom, jak twierdzi Commodore, dla dobra wierzycieli. Firma oświadczyła, że jest to pierwszy krok do dobrowolnej likwidacji obu oddziałów. Na dwa dni przed decyzją o likwidacji Commodore Electronics Ltd oddział firmy w West Chester w USA - Commodore Business Machines ogłosił stan likwidacji. W ciągu jednego dnia firma zwolniła większość pracowników etatowych.

W praktyce oznacza to całkowity upadek koncernu, jako że wszystkie europejskie pododdziały Commodore są zależne od działu produkcji w West Chester. Zamknięcie Commodore International Ltd pociąga za sobą całkowitą likwidację marketingu i oddziałów handlowych.

Poza Stanami Zjednoczonymi pracują aktualnie jeszcze tylko 3 oddziały Commodore - W. Brytania (3 osoby), Niemcy (2 osoby) i zamknięta już fabryka na Filipinach (3 osoby).

Kłopoty finansowe

Czwarty kw. 1993 r. był dla Commodore wyjątkowo niekorzystny, wobec strat 8,2 mln USD przy sprzedaży 70,1 mln USD. Rok wcześniej Commodore stracił w takim samym okresie czasu 77,2 mln USD przy sprzedaży 237,7 mln USD, co świadczy o pogarszającej się sytuacji firmy.

W ostatnim roku fiskalnym (do 30 czerwca 1993) wartość netto akcji firmy znacznie spadła. Przed ogłoszeniem wyników finansowych IV kw. 1993 r. ich wartość na giełdzie nowojorskiej wynosiła ok. 3 USD, po czym spadła do 0,875 USD.

Głównym powodem upadku Commodore była nieskuteczna polityka marketingowa. Przez ostatni rok Commodore postawił przede wszystkim na produkcję i sprzedaż systemu gier CD32 (Commodore Amiga z CD-ROM), który nie spotkał się z uznaniem użytkowników i przyniósł firmie spore straty. Podobne problemy były z komputerem klasy PC - Commodore PC, który wobec dużej konkurencji na tym rynku sprzedawał się bardzo słabo. Jedynym bardzo dobrze sprzedającym się produktem Commodore były systemy klasy Amiga, w tym A500+, A600, A1200 i A4000.

Amiga - nie wykorzystany potencjał

Komputer Commodore Amiga nigdy nie doczekał się zastosowań profesjonalych. Wynikało to przede wszystkim z renomy Commodore, jako producenta maszyn klasy Home Computer, a nie Personal Computer. Amiga znana jest w kręgach informatycznych jako maszyna do gier lub świetny system edukacyjny dla dzieci. Producenci oprogramowania woleli więc pisać programy na popularniejsze platformy IBM PC lub Apple Macintosh.

Takie podejście producentów profesjonalnego oprogramowania stworzyło ogromny rynek produktów Shareware, Public Domain, Freeware, itp. na platformę Commodor Amiga, gdzie programiści-amatorzy (w większości studenci wydziałów informatycznych setek uczelni na całym świecie) potrafili zaskoczyć samego producenta sprzętu, udowadniając, że to co wydaje się niemożliwe można zrobić przy zastosowaniu odpowiednich trików programistycznych.

Popularna platforma Motoroli 680x0 rozwinęła się w Amidze w zupełnie inny sposób niż w bliskim jej krewnym - Macintoshu. Procesor 68000 (7,5 MHz) wspomagany trzema specjalnymi układami elektronicznymi osiąga w A500 możliwości graficzne i muzyczne porównywalne z PC 386 (np. okienka AmigaDOS otwierają się szybciej niż w Windows na 386). Dodatkowo, sprzęt wspomagający do Amigi (samplery, interfejsy MIDI, modulatory TV) jest kilkakrotnie tańszy niż tego typu produkty do komputerów klasy PC.

Porównywalny w cenie z PC 486 komputer Amiga 4000 posiada znacznie wyższe od PC możliwości graficzne, jednakże nie w pełni wykorzystane wobec braku oprogramowania. Zmorą Amigi jest przede wszystkim niekompatybilność z systemami PC i Mac, uzupełniana jedynie przez emulatory i karty oferujące stosunkowo niewielkie możliwości.

System operacyjny AmigaDOS także nie doczekał się uznania, mimo faktu iż jest on łatwo konfigurowalny i często przyjemniejszy w użyciu niż np. Microsoft Windows (AmigaDOS można raczej porównywać z X-Windows). Wbudowany multitasking zapewnia wyjątkowo łatwą pracę na kilku aplikacjach jednocześnie. Dodatkowo, na Amidze z 1 MB RAM można uruchomić programy, które na komputerze PC z Windows wymagają co najmniej 4 MB. (sam AmigaDOS zajmuje jedynie kilkaset kB pamięci).

Przyszłość?

Użytkownicy komputerów Amiga mają nadzieję, że technologia Commodore Amiga zostanie wykupiona przez bardziej renomowane firmy, np. Sony, Phillips lub... Hewlett-Packarda (Commodore PC został już przejęty przez firmę Acer). Wielkie nadzieje są też wiązane z platformą PowerPC, która doskonale nadaje się do realizacji systemu AmigaDOS. Już sam emulator Amigi na PowerPC dawałby duże możliwości. Dla producentów maszyn klasy PowerPC oznaczałoby to dodatkowe zyski, wobec przejęcia bardzo dużego rynku użytkowników systemów klasy Amiga (ponad 5 mln instalacji na świecie).

Sam rynek użytkowników komputerów Amiga prędko nie zginie, przede wszystkim wobec faktu, że jest to aktualnie jedyny komputer z którym związana jest międzynarodowa subkultura młodzieżowa. W skład tej subkultury wchodzą tysiące programistów-amatorów, co oznacza, że już za parę lat młodzież ta może stanowić bazę do produkcji profesjonalnego oprogramowania, jeśli ktokolwiek zdecyduje się na wykupienie technologii od powoli ginącego Commodore.


TOP 200