Solidność przetrwania

Niemcy, największy europejski rynek teleinformatyczny, znalazły się w kryzysie o skali nieznanej od wielu lat.

Niemcy, największy europejski rynek teleinformatyczny, znalazły się w kryzysie o skali nieznanej od wielu lat.

W tegorocznym wystąpieniu Menno Harmsa, wiceprezesa BITKOM, niemieckiego stowarzyszenia zrzeszającego przedstawicieli branży teleinformatycznej, poprzedzającym targi CeBIT 2003, można było usłyszeć ostrożny optymizm. "Nasz rynek odbił się od dna" - oznajmił licznie zgromadzonym słuchaczom. Dodał także, że co prawda zgodnie z prognozami zawartymi w raporcie EITO (European Information Technology Observatory) europejski rynek teleinformatyczny wzrośnie w 2003 r. o 2,5%, tj. do 607 mld euro, zaś rok później nawet o 4%, do 632 mld euro, to nie widzi większych szans na to, by niemieccy dostawcy szeroko uczestniczyli w tej ekspansji. "Oczekujemy ni mniej, ni więcej tylko minimalnego wzrostu przychodów w stosunku do 2002 r." - powiedział.

Tegoroczne wystąpienie Menno Harmsa różniło się od poprzednich przemówień, tradycyjnie wygłaszanych w przeddzień hanowerskich targów. Dotychczasowe wystąpienia przedstawicieli BITKOM były pełne zapewnień o przewidywanym wzroście i perspektywach sektora IT. Pesymizm był zarezerwowany dla prognoz dotyczących rynku pracy i niedoboru wyspecjalizowanych kadr, co jednak tym bardziej utwierdzało przedstawicieli sektora teleinformatycznego w przekonaniu, że czekają ich tłuste lata.

Recesja i problemy

Solidność przetrwania

Największe firmy informatyczne w Niemczech

Niestety, od dwóch lat Niemcy znajdują się w głębokim kryzysie. Systematycznie zmniejszający się przyrost produktu krajowego brutto, który w 2002 r. sięgnął zaledwie 0,4%, dwucyfrowe bezrobocie - to główne czynniki, które zaważyły na kondycji niemieckiego sektora informatycznego.

Jego wartość spadła w ub.r. o ponad 3,7%, tj. do 66,11 mld euro. Analitycy dostrzegli również wyraźny spadek nakładów na technologie informatyczne, które w przeliczeniu na jednego mieszkańca spadły z 833 euro w 2001 r. do 802 euro rok później. Niewiele lepiej było w telekomunikacji. Co prawda wartość całego sektora nadal rośnie (w 2002 r. o 1,3%), jednak dynamika wzrostu była nieznaczna.

Kryzys dotknął wszystkie segmenty rynku. Jak zwykle najmocniej odczuli to producenci sprzętu. Wartość rynku serwerów spadła w ub.r. o 12,6%. Dotknęło to przede wszystkim dostawców sprzętu klasy midrange, gdzie sprzedaż spadła o 25%. Podobne spadki odnotowano w sprzedaży komputerów osobistych (poza notebookami, których sprzedaż wzrosła o 4%).

Sprzedaż oprogramowania spadła o 0,3%, co po prawie 1-proc. spadku z 2001 r. okazało się swoistym sukcesem. Podobnie zresztą jak spadek wartości usług informatycznych o 0,7%, podczas gdy jeszcze rok wcześniej był on kilkakrotnie większy.

Nadal gigant

Pesymistyczne wskaźniki nie mogą jednak przesłaniać podstawowej prawdy. Niemcy to wciąż największy rynek IT w Europie. Jego wartość, szacowana przez IDC na 64,2 mld euro, stanowi ok. 23% rynku europejskiego. I wszystko wskazuje na to, że nic nie zagrozi pozycji Niemiec w Unii Europejskiej. Zdaniem twórców raportu EITO wartość samego tylko rynku IT przekroczy w 2004 r. 66 mld euro. Wraz z wydatkami na telekomunikację będzie on wart prawie 135,5 mld euro!

Według IDC największą część wydatków w 2002 r. stanowiły usługi IT, których wartość przekroczyła 27 mld euro. 23,7 mld euro przeznaczono na sprzęt, zaś 13,5 mld euro - na oprogramowanie.

Największym odbiorcą technologii informatycznych tradycyjnie już był sektor finansowy (wg różnych szacunków banki i towarzystwa ubezpieczeniowe przeznaczyły na zakupy ponad 12 mld euro). Bankowość zawsze uchodziła w Niemczech za nowoczesny sektor, który stosunkowo szybko adaptuje wszelkie nowinki technologiczne. Wiele dużych projektów realizowanych w ostatnich latach (rok 2000; wprowadzenie euro), a także nieuchronne cięcie kosztów sprawiły, że nawet ten sektor zaczął racjonalizować wydatki przeznaczane na technologie informatyczne. Coraz częściej też zaczyna interesować się outsourcingiem. Zwiastunem tego trendu może być podpisany w ub.r. kontrakt pomiędzy Deutsche Bank a IBM. Dziesięcioletnia umowa, której wartość jest szacowana na 2,5 mld USD, zakłada przejęcie przez IBM obsługi centrów danych i opiekę nad mniejszymi serwerowniami banku w całej Europie.


TOP 200