Smartfony mogą badać bioróżnorodność

Rozpoznający gatunki i rejestrujący ich występowanie na danym obszarze smartfon może być cennym pomocnikiem biologa - informuje „New Scientist”.

Badania terenowe prowadzone przez biologów bywają niezwykle pracochłonne. Na przykład wykonana w roku 1982 sławna praca entomologa Terry’ego Erwina ze Smithsonian Institution polegała na ręcznym przeliczeniu gatunków owadów, jakie występowały na powierzchni jednego hektara lasu deszczowego w Panamie. Ekstrapolując te dane Erwin ocenił bioróżnorodność owadów na całej Ziemi.Obecnie naukowcy wykorzystują miedzy innymi automatycznie wykrywające poruszający się obiekt kamery, które robią zdjęcia zwierząt. Jednak każde zdjęcie – również te, na których nie ma nic interesującego - musi być oglądane przez biologa, co jest żmudnym zajęciem.

Zadaniem Waltera Scheirera, biologa i specjalisty od komputerów z Harvardu, podobne zadania mogą wykonywać odpowiednio oprogramowane smartfony. Dzięki kamerze o dużej rozdzielczości i mocnemu procesorowi radzą sobie one z rozpoznawaniem obrazu.Najpierw smartfon rejestruje obraz otoczenia, po czym badane są grupy pikseli, które nie pojawiły się na wcześniejszych zdjęciach. Porównanie tych grup z obrazami o cechach typowych dla danego gatunku pozwala go rozpoznać.

System zainstalowany na smartfonie Motorola Droid X2 automatycznie rozpoznaje i liczy poszczególne gatunki zwierząt. Powinno to pozwolić biologom na szybszą i dokładniejszą ocenę stanu delikatnych ekosystemów . Na razie metoda została zastosowana do rejestrowania zagrożonych wyginięciem żółwi pustynnych i wiewiórek ziemnych na pustyni Mojave.

W przypadku trzech różnych gatunków wiewiórki ziemnej udawało się je odróżnić w 78 proc. przypadków, choć są niemal identyczne. Poprawienie działania algorytmów podniosło ten wskaźnik do 85 proc.

Scheirer wyjaśnia, że jego celem jest opracowanie taniego i prostego w obsłudze systemu , którego można by używać w każdym środowisku. 

autor: PAP, źródło: http://naukawpolsce.pap.pl


TOP 200