Śledztwo w HP, zmiany w radzie nadzorczej firmy

Patricia Dunn zrezygnuje ze stanowiska przewodniczącej Rady Nadzorczej HP w styczniu 2007 r. Ma to związek z kontrowersyjnym wewnętrznym śledztwem w sprawie przecieków prasowych, które ujawniły poważne konflikty w zarządzie spółki. {{a:HTTP://bywalec.computerworld.pl/news/99022.html}}Pisaliśmy już o tym{{/a}}. Ze stanowiska w radzie zrezygnował również będący źródłem przecieków George Keyworth, pracujący w korporacji od 21 lat.

Patricia Dunn pozostanie jednak w Radzie Nadzorczej, co można odczytać jako wzięcie przez jej przedstawicieli współodpowiedzialności za rzekomo nielegalne wewnętrzne śledztwo. Jako przewodnicząca, Patricia Dunn zatrudniła bowiem prywatnych detektywów, którzy mieli wykryć źródło przecieków prasowych.

Elementem śledztwa był podsłuch telefoniczny, którym objęto niektórych członków rady, niektórych dyrektorów HP i kilku reporterów oraz ich rodziny. Jeden z członków Rady Nadzorczej zrezygnował ze stanowiska w maju br. w proteście przeciw takiej jej taktyce. Początkowo Patricia Dunn zaprzeczała, jakoby wiedziała o metodach stosowanych przez wynajętych detektywów, później broniła samego śledztwa twierdząc, że przecieki mogły wpłynąć na giełdowe ceny akcji HP. George Keyworth utrzymuje, że ujawnione informacje nie były tajne ani potencjalnie groźne dla spółki.

W zastępstwie Patrici Dunn stanowisko przewodniczącego Rady Nadzorczej HP obejmie Mark Hurd, dyrektor generalny i prezes firmy. Informacje te wywołały pozytywną reakcję inwestorów, choć zapewne wywołają negatywną reakcję udziałowców walczących o niezależność Rady Nadzorczej od zarządu.