Słaby rynek, ale z przyszłością

Targi CAD/CAM rosną szybciej niż polski rynek systemów do projektowania i dla przemysłu

Targi CAD/CAM rosną szybciej niż polski rynek systemów do projektowania i dla przemysłu

"Chyba po raz ostatni bierzemy udział w tych targach. Bardzo małe jest zainteresowanie klientów, a działalność promocyjna patronującego imprezie SUSI (Stowarzyszenie Użytkowników Systemów Inżynierskich) jest bardzo słaba" - powiedział po pierwszym dniu IV Międzynarodowych Targów Zastosowań Informatyki w Przemyśle i CAD/CAM, Jack Gotlib, dyrektor Systems Center z firmy Designers. Tym niemniej impreza wyraźnie się rozwija - w porównaniu do lat ubiegłych rośnie zarówno liczba wystawców, jak i powierzchnia stoisk. Pierwsze opinie nie są też tak krytyczne, jak Jacka Gotliba, choć większość przedstawicieli firm traktuje targi - jak to określił dyrektor Servodata Elektronik Krzysztof Mucha - "przede wszystkim jako imprezę, która umożliwia prezentację oferty, wsparcie dla partnerów handlowych i zaznaczenie obecności na rynku, a nie służącą osiągnięciu bezpośrednich korzyści handlowych".

Warszawskim Targom CAD/CAM towarzyszył bogaty program seminariów i prezentacji. Są one przeznaczone dla użytkowników planujących wdrażanie nowoczesnych technologii informatycznych komputerowego wspomagania projektowania, wytwarzania, obiegu informacji lub dokumentacji w przedsiębiorstwach. Niestety, w porównaniu do potencjału gospodarczego Polski zainteresowanie tego typu systemami i ich sprzedaż są stosunkowo słabe. Jak sądzi Roman Korzus z Bentley Systems Polska, wynika to "przede wszystkim z braku świadomości, jakie korzyści może przynieść informatyzacja, a nie wysokich cen na produkty". Zdaniem Jarosława Kierczuka, dyrektora generalnego Aplikom 2001 - "polski rynek jest rozległy, ale płytki. Niewiele spośród zakładów inwestujących w technologie informatyczne przeprowadziło rzetelny rachunek ekonomiczny i może ocenić uzyskane oszczędności". Głównymi motorami informatyzacji jest występująca w niektórych dziedzinach konkurencja firm zachodnich, a także ich ekspansja na polski rynek. Jako przykład Jacek Gotlib podaje FSO - "informatyzacja przedsiębiorstwa przebiegała bardzo opornie do czasu przejęcia go przez Daewoo". Lider na światowym oraz polskim rynku - Autodesk był na targach szeroko prezentowany przez polskich partnerów oferujących systemy oparte na AutoCAD. Jarosław Kierczuk ocenia, że największy popyt na systemy informatyczne występuje "w szeroko rozumianej branży mechanicznej", natomiast mało popularne są w Polsce kompleksowe systemy do sterowania obiegiem dokumentacji, przydatne w dużych przedsiębiorstwach - np. do tej pory Autodesk "sprzedał tylko pojedyncze kopie systemu WorkCenter".

Mimo względnie słabej wielkości sprzedaży, w Polsce obecna jest większość liczących się dostawców systemów przemysłowych i CAD/CAM, którzy - jak się wydaje - traktują nasz kraj jako rynek przyszłościowy. Na tegorocznych targach najbardziej okazałe były stoiska Intergraphu, Bentleya i Visitronics. Ta ostatnia firma zabudowała stoisko przy wykorzystaniu elementów po raz pierwszy prezentowanego w Polsce systemu konstrukcji budowlanych SISMO.

Jest to interesująca koncepcja wspomaganego komputerowo wytwarzania elementów do budowy betonowych konstrukcji

architektonicznych. System jest uniwersalny i elastyczny, a przede wszystkim - jak twierdzi Andrzej Ciaś, dyrektor techniczny projektu SISMO - "umożliwia istotne skrócenie czasu budowy, optymalne zużycie materiałów oraz daje wymierne efekty ekonomiczne".


TOP 200