Silicon Wawel

W krakowskim laboratorium badawczo-rozwojowym IBM będą powstawały komponenty oprogramowania Tivoli i WebSphere.

W krakowskim laboratorium badawczo-rozwojowym IBM będą powstawały komponenty oprogramowania Tivoli i WebSphere.

Od początku września br. trwa rekrutacja specjalistów do centrum produkcji oprogramowania IBM w Krakowie. Zgodnie z podpisaną z Ministerstwem Gospodarki i Pracy umową inwestycyjną, w ciągu dwóch lat znajdzie tam zatrudnienie 200 osób. Poszukiwani są przede wszystkim programiści i menedżerowie projektów. Krakowskie laboratorium będzie stanowić część globalnego zespołu tworzącego oprogramowanie do zarządzania i kontroli zasobów IT oferowanego pod marką Tivoli.

"Będziemy współpracować w zakresie różnych projektów z podobnymi jednostkami w USA, Kanadzie, Niemczech i we Włoszech" - mówi Paweł Molenda, dyrektor Laboratorium Oprogramowania IBM. Na świecie działa ponad 40 laboratoriów badawczo-rozwojowych IBM. W Krakowie powstaje pierwsze w Europie Środkowo-Wschodniej. W 2004 r. na działalność badawczo-rozwojową koncern ten przeznaczył 5,5 mld USD. Przedstawiciele IBM przekonywali, że dzięki temu udało im się opatentować ponad 3500 rozwiązań.

Projekty z profilem

Paweł Molenda, dyrektor laboratorium oprogramowania IBM

Paweł Molenda, dyrektor laboratorium oprogramowania IBM

Każde z laboratoriów IBM przyjmuje z czasem jakąś specjalizację. Na razie jednak nie wiadomo dokładnie co będzie domeną programistów z Krakowa. Kierownictwo działu IBM Software Group rozważa obecnie, które projekty trafią do Polski. Problem jest skomplikowany, gdyż przekazanie projektów do Krakowa oznacza, że przestaną one być prowadzone w innych laboratoriach. Przedstawiciele IBM podkreślają jednak, że stworzenie nowego ośrodka w Polsce nie oznacza zwolnień programistów w innych krajach. "Nie przenosimy miejsc pracy. Tworzymy je" - przekonuje Paweł Molenda, który przyjechał do Polski po wielu latach spędzonych w laboratoriach IBM w USA i Kanadzie, gdzie zaczynał jako programista specjalizujący się w kompilatorach m.in. języków C i C++, a następnie pracował jako szef projektów.

"W dużej mierze specjalizacja krakowskiego laboratorium zależeć będzie od aktualnych potrzeb korporacji, a nie od naszych życzeń. Zadecydują o tym pierwsze projekty, które zleci korporacja. Z myślą o nich zostaną zatrudnieni pracownicy centrum" - mówi Paweł Molenda. Stworzenie zespołu o określonych kompetencjach zapewne przesądzi o specjalizacji laboratorium. Na razie wiadomo, że zatrudnieni przez IBM programiści będą zajmować się rozwijaniem tzw. gotowych produktów. Wiadomo także, że w laboratorium nie będą powstawać całe aplikacje, ale raczej ich komponenty. W szczególności dotyczy to aplikacji wchodzących w skład oprogramowania do zarządzania i kontroli zasobów informatycznych Tivoli.

Krakowskie patenty

Linia produktów oferowana pod wspólną nazwą IBM Tivoli Management Environment obejmuje obecnie kilkadziesiąt produktów, podzielonych na trzy grupy: przeznaczonych do zarządzania wydajnością i konfiguracjami (automatyzacja zarządzania), zarządzania danymi oraz zarządzania bezpieczeństwem. Rozwiązania te umożliwiają monitorowanie i zarządzanie całym środowiskiem - od komputerów PC, przez systemy zbudowane w architekturze klient - serwer, aż po wielkie sieci korporacyjne, maszyny typu mainframe i usługi internetowe.

Jednym z produktów rozwijanych w Krakowie będzie zapewne Tivoli Service Level Advisor (TSLA). Oprogramowanie to upraszcza proces definiowania poziomu usług świadczonych przez działy informatyki na rzecz działów biznesowych. Automatyzuje także kontrolę realizacji umów SLA (Service Level Agreement). Pozwala też na dokonywanie automatycznej oceny przestrzegania umów bez konieczności ręcznego przeglądania i korelowania raportów na poziomie poszczególnych elementów systemu. W TSLA wykorzystano opatentowaną metodę analizy trendów, umożliwiającą rozpoznawanie potencjalnych problemów w zakresie usług informatycznych jeszcze przed ich wystąpieniem. Być może kolejny patent IBM będzie zasługą programistów z Krakowa.

Poza Tivoli w krakowskim laboratorium będą powstawały także komponenty do nowych wersji produktów wchodzących w składa linii WebSphere, obejmującej oprogramowanie infrastrukturalne oraz te wykorzystywane do projektów integracyjnych. W Krakowie powstanie również odrębny dział, który będzie oferował usługi lokalnym firmom w Polsce. Nie będzie w nim jednak tworzone oprogramowanie na zamówienie. "To nowy pomysł w IBM Software Group. Polega on na adaptowaniu gotowych produktów do specyficznych potrzeb klientów" - tłumaczy Paweł Molenda.

Czysty zysk

Umowa zobowiązująca amerykańską firmę do zatrudnienia około 200 osób oznacza - według przedstawicieli IBM - inwestycję na poziomie prawie 28 mln zł. Większość pochłoną koszty zatrudnienia pracowników (ok. 19,6 mln zł). Pozostała kwota (ok. 8,2 mln zł) to koszty związane z zakupem niezbędnej infrastruktury. Nie będzie ona jednak tworzona od nowa. W Krakowie działa już bowiem ośrodek IBM świadczący usługi BPO (Business Process Outsourcing) w zakresie księgowości. Obie jednostki będą współdzielić infrastrukturę.

Fakt, że w Krakowie działał już ośrodek BPO, zadecydował w dużej mierze o wyborze Krakowa na siedzibę laboratorium. "Koszty związane z utrzymaniem infrastruktury na potrzeby dwóch jednostek są znacznie niższe. Poza tym Kraków był atrakcyjny pod względem zaplecza akademickiego i niższych - o 30-40 % - kosztów pracy w porównaniu z Warszawą" - mówi Dariusz Fabiszewski, dyrektor generalny . "Lokalizacja naprawdę nie jest najważniejsza. IBM chce inwestować w Polskę" - przekonuje jednak Paweł Molenda. "Wybór został dokonany także ze względu na umiejętności polskich inżynierów" - dodaje.

Umowa inwestycyjna gwarantuje IBM wsparcie ze strony polskiego budżetu w wysokości 800 tys. zł. "Pod względem wartości kapitałowej inwestycję IBM można by uznać za niewielką. Gdyby jednak brać pod uwagę wyłącznie wartość kapitałową, najbardziej pożądane byłyby inwestycje w polskie górnictwo" - mówi Jacek Piechota, minister gospodarki i pracy. Tymczasem właśnie inwestycje w ośrodki badawczo-rozwojowe mają najwyższy priorytet w Ministerstwie Gospodarki i Pracy oraz w Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Jak mówią przedstawiciele rządu, wsparcie inwestycji IBM ma się zwrócić z nawiązką. W ciągu dwóch lat budżet zasili dzięki temu 16 mln zł. Według Wojciecha Kaszuby, wiceministra gospodarki i pracy, na kwotę tę złożą się podatki płacone przez pracowników laboratorium.

Capgemini w Krakowie

W Krakowie powstanie Europejskie Centrum Usług IT i Outsourcingu firmy Capgemini. Inwestycja będzie miała charakter usługowy, a 95% sprzedaży stanowić będą usługi księgowe i informatyczne świadczone dla klientów Grupy Capgemini w Europie. W Krakowie działa już centrum BPO Capgemini, w którym pracuje 500 osób. Do końca 2006 r. liczba pracowników centrum wzrośnie o 900 osób. Rozpoczęto już rekrutację. Capgemini zamierza rozwijać w Krakowie usługi BPO, a także wprowadzić nowe usługi IT obejmujące zdalne monitorowanie systemów oraz zarządzanie aplikacjami i infrastrukturą. Capgemini Polska zobowiązała się do zainwestowania w budowę krakowskiego centrum prawie 32 mln zł. Dzięki temu firma uzyskała wsparcie ze strony polskiego rządu w wysokości 3,4 mln zł.

5,5 mld USD - tyle w 2004 r. IBM przeznaczył na działalność badawczo-rozwojową


TOP 200