Sieci trankingowe - razem czy osobno?

Osobną kwestę i oddzielne wyzwanie technologiczno-organizacyjne stanowi kwestia przyszłości łączności dyspozytorskiej i awaryjnej w energetyce.

Coraz więcej podmiotów wdraża lub zamierza wdrażać nowoczesne sieci trankingowe. Jakie synergie można osiągnąć, budując sieci razem? Czy jest to możliwe? Czy podmioty gotowe są do współpracy?

Od profesjonalnych systemów łączności bezprzewodowej wymaga się zwiększonej niezawodności działania: wydłużone funkcjonowanie w sytuacjach awarii zasilania na danych obszarze oraz brak możliwości blokady sieci. Nie należy także zapominać o szerszej funkcjonalności, np. połączenia grupowe, push-to-talk czy obsługa połączeń alarmowych, a wszystko to w gwarantowanym czasie. Takie systemy (w dużym uproszczeniu) zwykło się nazywać trankingowymi .

Użytkownikami systemów trankingowych są: wojsko i inne służby publiczne (np. policja, straż graniczna), sektor transportowy (głównie lotniska) oraz sektor energetyczny (operatorzy systemów dystrybucyjnych i przesyłowych). Głównym zastosowaniem systemów jest komunikacja głosowa.

Łączność w energetyce

Specyficznym użytkownikiem systemów komunikacyjnych jest sektor energetyczny. Oprócz łączności głosowej, równie ważnym (a może nawet ważniejszym) elementem jest transmisja danych, głównie na potrzeby przesyłania danych z inteligentnych liczników (smart metering) oraz automatyzacji sieci elektroenergetycznej (system SCADA), która znacząco pomaga skracać usuwanie awarii. W przypadku pierwszej grupy wymaganie znacznie podwyższonej niezawodności łączności nie ma uzasadnienia ekonomicznego (dane odczytowe nie muszą spływać w sytuacjach awaryjnych), a do tego mamy tu do czynienia z bardzo dużymi wolumenami danych. Powoduje to, że łączność trankingowa nie jest najlepszym rozwiązaniem dla smart metering - sprawdzają się usługi oparte na sieciach komórkowych GSM. Z inną sytuacją mamy do czynienia w przypadku łączności w ramach systemu SCADA, w którym wolumen przesyłanych danych jest niewielki, a działanie w sytuacjach awaryjnych niezbędne. To doskonały obszar do wykorzystania łączności trankingowej.

Obecnie sektor energetyczny do łączności głosowej i na potrzeby automatyzacji sieci wykorzystuje głównie publiczne usługi GSM oraz analogowy system Digicom-7. Najważniejsze wyzwania związane z wykorzystywanymi środkami komunikacji to zawodność działania (zarówno GSM jak i Digicom-7) i kończące się pozwolenia radiowe dla Digicom-7. Powoduje to, że ten sektor staje przed koniecznością wdrożenia nowego rozwiązania w obszarze łączności.

Przykłady zagraniczne pokazują, że może to być system wykorzystywany jedynie przez energetykę. Tak też jest w Niemczech, gdzie poszczególni operatorzy sieci dystrybucyjnych budują swoje rozwiązania, a obok nich istnieje ogólnokrajowy system dla służb publicznych. W Finlandii natomiast powstała sieć, która jest współużytkowana przez policję, pogotowie, wojsko, straż graniczną, służbę celną oraz… sektor energetyczny.

Jak jest w Polsce

W Polsce do tej pory sieć trankingowa była utożsamiana z systemem TETRA, który powszechnie uznaje się za najbardziej zaawansowany i najlepiej sprawdzony na świecie. Ze względu na cenę coraz większe zainteresowanie wzbudza system DMR, którego właśnie implementowana trzecia wersja standardu nadrabia zaległości do bardziej znanego krewnego.

O ogólnokrajowej sieci trankingowej dla całej Polski mówi się już przynajmniej od momentu zakupu samolotów F-16, kiedy to obiecywali nam ją wybudować Amerykanie w ramach offsetu. Później planowano ją wdrożyć przy okazji Euro 2012. We wrześniu 2012 r. minister Roman Dmowski dał nadzieję na rychłe rozpoczęcie prac dzięki środkom unijnym. Ostatecznie i tę próbę przesunięto w czasie.

Niestety, różne podmioty wdrażają swoje sieci niezależnie, w sposób wyspowy i do tego w różnych technologiach. Policja ma z jednej strony implementacje systemu TETRA w czterech dużych miastach (m.in. Warszawa) i marzy o reszcie kraju, z drugiej strony wdrożyła już częściowo DMR. Wojsko dla dowództwa sił powietrznych właśnie wybudowało kilka stacji bazowych systemu TETRA w Warszawie i okolicach. Straż graniczna i służby ratownictwa górskiego (TOPR i GOPR) wybrały tańszy DMR. Większość lotnisk wdrożyło systemy TETRA. Także do systemu TETRA przymierza się energetyka - Grupa Tauron ma już nawet działającą implementację na Górnym Śląsku. Inne grupy energetyczne zamierzają ruszyć z wdrożeniem lada chwila (niestety, również niezależnie).

Dostawcy usług telekomunikacyjnych są także zainteresowani trankingiem w Polsce. Na przykład firma Polkomtel uruchomiła dwa lata temu usługę trankingową na bazie systemu GoTa (CDMA). Operatorzy publicznych sieci komórkowych mają już bowiem znaczną część potrzebnej infrastruktury (maszty, sieci szkieletowe) i największe doświadczenie w budowie sieci bezprzewodowych.

Wyzwania przed nami

Brakuje wspólnej strategii budowy sieci trankingowych. To sprawia, że powstają wyspowe sieci (czasem o dublującym się zasięgu). Tymczasem potrzeby wszystkich podmiotów mogłyby być zaspokojone przez jedną sieć bądź dwie sieci o ogólnokrajowym zasięgu.

Niestety, nie ma ośrodka, który podjąłby się przygotowania takiej strategii, a pamiętajmy, że praktycznie wszyscy inwestorzy to podmioty znajdujące się w sferze publicznej. Po drugie, występuje silne niezrozumienie potrzeb różnych stron. Na przykład przedstawiciele policji niesłusznie uważają, że sektor energetyczny zamierza używać trankingu do przesyłania danych licznikowych i tłumaczą tym brak chęci współpracy przy budowie sieci. Po trzecie, systemy telekomunikacyjne (w tym trankingowe) rozwijają się bardzo intensywnie, co powoduje konieczność ciągłego budowania odpowiednich kompetencji. Wreszcie po czwarte, należy pamiętać, że wymienność sprzętu trankingowego pomiędzy różnymi dostawcami jest ograniczona. W praktyce, decydując się na wdrożenie systemu u jednego producenta, wiążemy się nim na następnych 20 lat (na tyle szacuje się życie systemu telekomunikacyjnego). Należy uniknąć sytuacji, w której system, tani we wdrożeniu, okaże bardzo drogi przy utrzymywaniu przez cały okres jego użytkowania. Uzależnienie od dostawcy jest nawet większe niż w przypadku rynku IT, gdzie przy dużych wdrożeniach zamawiający powinien zażądać kodu źródłowego, aby teoretycznie mieć możliwość wymiany dostawcy. W obszarze sieci trankingowych takiej możliwości nie ma… Jeżeli nałożymy na wszystko wyzwania związane z Prawem zamówień publicznych, okaże się, że wdrożenie systemu trankingowego wymaga dobrze przemyślanej strategii zakupowej.

Co dalej i co można wygrać

Na pewno w Polsce powinna zostać przygotowana możliwie szybko strategia budowy sieci trankingowych, która adresowałaby kwestię możliwości współdzielenia infrastruktury przez różne podmioty. Konieczna jest analiza ewentualnego użycia zasobów należących do istniejących operatorów publicznych. Zweryfikowana powinna zostać możliwość wykorzystania środków unijnych na budowę sieci trankingowych. Należy też przygotować akceptowaną przez wszystkich interesariuszy mapę drogową wdrożenia. Ważnym aspektem jest wypracowanie rekomendacji do podejścia do zakupu sieci trankingowych przez podmioty publiczne. Powinny zostać wykorzystane zasoby niezależnych ekspertów Prawa zamówień publicznych oraz przedstawicieli Urzędu Zamówień Publicznych.

Najważniejszą korzyścią z proponowanego usystematyzowania jest usprawnienie budowy sieci trankingowych w Polsce - obecnie wiele podmiotów nie ma pełnej wiedzy na temat polityki państwa w tym zakresie, np. nie ma informacji odnośnie do ewentualnego współdzielenia infrastruktury przez różnych interesariuszy.

Ważna jest możliwość osiągnięcia znacznych oszczędności poprzez współdzielenie sieci trankingowych lub części ich infrastruktury. Także przygotowanie odpowiedniej strategii zakupowej może przynieść wymierne korzyści. Należy pamiętać, o jakich kwotach mówimy - w przypadku samych systemów dla energetyki potrzeba nawet ok. 2-3 mld zł (wdrożenie i utrzymanie przez 20 lat).

Współdziałanie również pomoże w zmaksymalizowaniu funkcjonalności docelowego systemu (czy systemów) z punktu widzenia wszystkich interesariuszy.

Piotr Stefaniak jest konsultantem, Krzysztof Jedziniak jest menedżerem a Mariusz Przybylik -, dyrektorem w firmie A.T. Kearney.


TOP 200