Sieci 5G i problemy z częstotliwościami

Firmy telekomunikacyjne przymierzają się powoli do budowania sieci 5G, które będą w stanie transmitować dane z szybkością 10 Gb/s. Aby było to jednak możliwe, muszą przede wszystkim mieć do dyspozycji widma częstotliwości z zakresu od 6 GHz do 100 GHz. A pozyskiwanie ich nie jest często łatwą sprawą.

Sieci radiowe wykorzystują obecnie głównie częstotliwości poniżej 6 GHz. Głównie dlatego, iż stacje bazowe operujące na takich częstotliwościach obejmują swym działaniem duży obszar. Jednak uczestnicy konferencji LTE and 5G World Summit, która odbyła się niedawno w Amsterdamie (Holandia) podkreślali, że nadszedł już czas aby zainteresować się częstotliwościami powyżej 6 GHz.

To ważne, bo sieci 5G będą w stanie transmitować dane z odpowiednio dużymi szybkościami tylko wtedy, gdy będą korzystać z częstotliwości z tego właśnie zakresu. I chociaż pierwsze sieci radiowe bazujące na takich częstotliwościach powstaną najwcześniej za pięć lat, to ich projektanci przygotowują się na ten moment już obecnie.

Zobacz również:

Pierwsze testy radiowych sieci WiGig (standard 802.11ad) wykorzystujących częstotliwość 60 GHz pokazały, że są one w stanie transmitować dane z szybkościami dochodzącymi do 10 Gb/s. Transmitowanie danych drogą bezprzewodową, wykorzystując do tego celu tak dużą częstotliwość, jest jednak możliwe tylko wtedy, gdy stacja bazowa jest wyposażona w specjalną antenę, tak jak np. typu EdgeHaul. Charakteryzuje się ona tym, że może kierować jednocześnie wiele wiązek fal radiowych do rozproszonych po całej okolicy bezprzewodowych użytkowników. Stacja bazowa musi przy tym wspierać nowe mechanizmy modulowania sygnałów radiowych oraz kodowania danych.

Sieci 5G i problemy z częstotliwościami

Antena EdgeHaul

Istnieją co prawda już obecnie różne technologie, które pozwalają zwiększyć szybkość pracy sieci radiowych wykorzystujących częstotliwości z zakresu poniżej 6 GHz (takie jak agregowanie nośnych czy współużytkowanie widma z sieciami Wi-Fi), ale duże szybkości transmitowania danych drogą bezprzewodową są możliwie jedynie w przypadku stosowania częstotliwości z zakresu powyżej 6 GHz.

Uczestnicy konferencji zwracali też uwagę na fakt, że potrzebne są nowe regulacje prawne, które zapewnią firmom telekomunikacyjnym dostęp do częstotliwości z zakresu od 6 GHz do 100 GHz. A tym tematem powinny się już zająć poszczególne kraje we własnym zakresie.

Na konferencji zwrócono również uwagę na to, że sieci radiowe bazujące na tak wysokich częstotliwościach pracują co prawda szybko, ale mają też pewne minusy. I tak stacje bazowe WiGig obejmują swym zasięgiem dużo mniejszy obszar niż standardowe stacje bazowe, a fale radiowe o częstotliwości np. 60 GHz nie przenikają tak dobrze różnych przeszkód – np. muru – jak fale o częstotliwości 6 GHz. Ten pierwszy problem można rozwiązać instalując więcej stacji bazowych, ale ten drugi jest dużo trudniejszy do rozwiązania.

Wydaje się, że pełne wykorzystanie pasm częstotliwości powyżej 6 GHz będzie trudnym procesem, ale tak jak z technologią LTE, tak również i z technologią 5G producenci instalacji radiowych oraz firmy telekomunikacyjne poradzą sobie. Oczekuje się, że pierwsze komercyjne sieci radiowe wykorzystujące technologie 5g pojawią się najwcześniej w 2020 roku. Najpierw będą to zapewne sieci bazujące na niższych częstotliwościach, a z biegiem czasu na coraz wyższych, dochodzących do 60-100 GHz.


TOP 200