Serwery x86... a może platforma ARM?

Kolejne generacje układów serwerowych x86 oferują większą wydajność, ale pod względem energooszczędności już za kilka lat przełomu mogą dokonać nowe platformy wykorzystujące układy ARM, Nvidia Tesla lub Atom.

Na początku XXI wieku producenci procesorów dotarli do fizycznej bariery wzrostu wydajności przez zwiększanie częstotliwości taktowania. Dzięki wprowadzeniu układów wielordzeniowych udało się tę barierę przezwyciężyć. Ale integracja coraz większej liczby rdzeni nie jest procesem, który można efektywnie skalować w nieskończoność. W przypadku standardowych układów serwerowych x86 - zdaniem wielu specjalistów - 16 zintegrowanych w jednym układzie jednostek obliczeniowych to praktyczna granica, którą trudno będzie przekroczyć w przypadku procesorów przeznaczonych na rynek masowy.

Potwierdzają to producenci. Przedstawiciele AMD mówią, że firma nie ma w planach zwiększania liczby rdzeni w procesorach serwerowych ponad już obecnie oferowanych 16. "Dodawanie kolejnych rdzeni nie jest optymalną metodą zwiększania ich wydajności" - twierdzą przedstawiciele producenta. Intel oferuje układy wyposażone w mniejszą liczbę rdzeni i jest mało prawdopodobne, by zwiększył ją w najbliższych latach ponad 16.

Zobacz również:

Czy oznacza to, że czeka nas stagnacja na rynku? Na razie nie ma takiego zagrożenia. Nowe, systematycznie wprowadzane na rynek modele procesorów x86 wciąż oferują lepsze parametry pod względem wydajności lub energooszczędności, a ich producenci dodają też nowe sprzętowe funkcje, np. ułatwiające zwiększenie bezpieczeństwa systemu.

Procesory Xeon E3-1200 V2 zostały zaprojektowane specjalnie do zastosowań w tzw. mikroserwerach, względnie nowej kategorii komputerów, umożliwiającej zwiększenie gęstości upakowania i możliwości skalowania systemu oraz zmniejszenie zużycia energii.

Procesory Xeon E3-1200 V2 zostały zaprojektowane specjalnie do zastosowań w tzw. mikroserwerach, względnie nowej kategorii komputerów, umożliwiającej zwiększenie gęstości upakowania i możliwości skalowania systemu oraz zmniejszenie zużycia energii.

Z drugiej strony warto zauważyć, że choć platforma x86 zdominowała rynek masowy i pod tym względem skutecznie konkuruje z serwerami uniksowymi, to popularyzacja systemów i aplikacji webowych spowodowały pojawienie się nowych pomysłów na modyfikację architektury serwerów i dopasowanie jej do zmieniających się wymagań. Do niedawna możliwość wykorzystania w serwerach procesorów - takich jak ARM, Atom lub układów graficznych Nvidia Tesla - była domeną małych producentów, starających się znaleźć miejsce na rynku rozwiązań niszowych lub specjalizowanych rozwiązań stosowanych w superkomputerach.

Ostatnio jednak można zauważyć, że znani producenci serwerów - tacy jak HP czy Dell - zainteresowali się możliwością wykorzystania energooszczędnych układów typu ARM i Atom w systemach serwerowych. Z kolei Intel, który jeszcze niedawno zdecydowanie zaprzeczał, że ma w planach wprowadzenie serwerowych wersji układów Atom, ostatecznie zapowiedział ich premierę jeszcze w tym roku. AMD natomiast nawiązało współpracę z ARM i zamierza wykorzystać technologię tej firmy w nowej generacji serwerowych procesorów Opteron. Producent przejął także firmę SeaMicro, producenta serwerów wyposażonych w procesory Atom. Do gry włączyła się też Nvidia, która już wcześniej opracowała technologię CUDA, umożliwiającą wykorzystanie procesorów graficznych do wspomagania obliczeń wykonywanych przez standardowe układy x86 (układy Nvidia Tesla są z powodzeniem wykorzystywane w niektórych superkomputerach).

Czy oznacza to, że wkrótce pojawi się konkurencja dla standardowych serwerów x86, i to z zupełniej innej strony niż serwery uniksowe? To realna perspektywa, choć nie ulega wątpliwości, że tacy producenci procesorów, jak Intel czy AMD, nie zlekceważą tego trendu i będą się starali zaoferować bardziej atrakcyjne rozwiązania.


TOP 200