Serwer z półki lub szyty na miarę

Wcześniej czy później każda firma staje przed koniecznością optymalizacji wymiany plików i informacji. Można to uzyskać poprzez instalację serwera. Im szybciej dokona się jego wyboru i instalacji, tym mniejsze będzie ryzyko utraty danych.

Wcześniej czy później każda firma staje przed koniecznością optymalizacji wymiany plików i informacji. Można to uzyskać poprzez instalację serwera. Im szybciej dokona się jego wyboru i instalacji, tym mniejsze będzie ryzyko utraty danych.

Wybór serwera do typowych zastosowań biurowych, jakimi są: przechowywanie plików i obsługa zadań drukowania, wydaje się łatwy - wystarczy znaleźć odpowiednio wydajną maszynę (praktycznie najuboższe z dostępnych na rynku serwerów doskonale nadają się do wykonania tych dwóch podstawowych funkcji) za jak najniższą cenę. O ile jednak w roli komputerów biurowych dominują jeszcze w małych firmach popularne "składaki", o tyle coraz częściej zwraca się uwagę na to, by serwerem była maszyna "markowa". Sprzyja temu fakt, że zakup serwera pochodzącego od uznanego producenta, np. Compaq, Dell, Fujitsu Siemens, HP, IBM, przestał być ekstrawagancją. Najprostsze serwery tych firm dostępne są już w cenie ok. 5 tys. zł.

Kosztowne szczegóły

Diabeł tkwi w szczegółach. Większość najtańszych markowych serwerów jest oferowana w konfiguracjach wymuszających rozbudowę właściwie jeszcze przed ich uruchomieniem. Producenci dość skromnie wyposażają je w zaledwie 64 MB RAM lub małe dyski twarde. "Dozbrajanie" takich serwerów u tego samego dostawcy często wiąże się z dużymi kosztami dodatkowymi, które powodują, że po dodaniu pamięci i niezbędnego dysku twardego cena taniego serwera może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Wydatek ten można zmniejszyć, zaopatrując się w komponenty serwera u różnych dostawców.

Przykładowo, na początku września u jednego z dystrybutorów Compaqa za dysk twardy 9 GB do serwera (nie hot-plug) trzeba było zapłacić 1665 zł. W tej samej firmie dystrybucyjnej dysk Seagate o identycznych parametrach był tańszy prawie dwukrotnie i kosztował 847 zł. Różnica w cenie rośnie wraz z pojemnością dysków. Dysk 18,2 GB do serwera (10 000 obrotów, nie hot-plug) pochodzący od Compaqa kosztuje już 3545 zł, podczas gdy identyczny dysk Seagate (18,4 GB) jest dostępny w cenie 1000 zł.

Innym komponentem serwera, na którym można zaoszczędzić, jest pamięć operacyjna. Zamiast kupować firmową pamięć bezpośrednio od producenta serwera, lepiej jest skorzystać z usług dystrybutora pamięci, np. firmy Kingston lub Viking Components. Producenci ci oferują pamięć RAM praktycznie dla wszystkich modeli serwerów, stacji roboczych i komputerów przenośnych w cenach niższych niż katalogowe ceny producentów komputerów.

Przykładowo, 128 MB pamięci SDRAM 133 MHz dla serwerów linii ProLiant ML i DL kupowane od Compaqa kosztuje 546 zł. Za taką samą kość pamięci pochodzącą od dystrybutora firmy Viking Components, przeznaczoną dla tego serwera, trzeba zapłacić 269 zł (o połowę mniej!). Hurtowa cena kości 128 MB SDRAM 133 MHz niewiadomego pochodzenia (jednego z tajwańskich producentów) wynosi zaś zaledwie 55 zł.

Oszczędności wcale nie oznaczają, że nabywca decyduje się na towar niższej jakości. Producenci serwerów również zaopatrują się w dyski u takich firm, jak Seagate czy IBM, a następnie odsprzedają je, zazwyczaj po wyższej cenie, pod własnym logo.

Wybór konfiguracji

Zanim jednak dokona się zakupu serwera, konieczne jest określenie jego początkowej i docelowej konfiguracji. To zależy przede wszystkim od tego, jakiego typu usługi ma realizować dana maszyna i pod kontrolą jakiego systemu operacyjnego będzie działać.

Optymalnym rozwiązaniem, szczególnie w przypadku małych firm nie zatrudniających więcej niż 25 pracowników, jest zakup pakietu programowego typu Small Business Server, zawierającego komplet niezbędnego . Takie pakiety oferuje obecnie zarówno Microsoft, jak i Novell. W skład Microsoft Small Business Server 200, oprócz specjalnie zoptymalizowanej wersji systemu Windows 2000 Server, wchodzą takie aplikacje, jak serwer poczty Microsoft Exchange, serwer buforujący Microsoft Internet Security and Acceleration, motor bazodanowy Microsoft SQL Server 2000, usługi współdzielenia modemu oraz serwer faksowy (szczegółowo o tym pakiecie pisaliśmy w CW 1/2001).

Novell proponuje małym firmom pakiet Small Business Suite 5.1. Zawiera on system operacyjny NetWare 5.1, serwer komunikacyjny Group-Wise 5.5, oprogramowanie BorderManager Enterprise Edition 3.5 Firewall, oprogramowanie faksowe Tobit FaxWare 6, bazę danych Pervasive.SQL 2000 i Oracle 8i, pakiet zarządzający Novell ZENworks Starter Pack, środowisko programistyczne WebSphere i dla serwera i stacji roboczych (szerzej o pakiecie pisaliśmy w CW 34/2000).

Atutem obu pakietów jest niska cena w porównaniu z sumą jednostkowych cen oprogramowania wchodzącego w ich skład. Za licencję Novell SBS 5.1 na serwer i pięciu użytkowników trzeba zapłacić zaledwie 925 USD (każda dodatkowa licencja na użytkownika kosztuje 70 USD). Analogiczna licencja na pakiet Microsoft SBS 2000 kosztuje ok. 1500 USD, a każda paczka licencji dla kolejnych pięciu użytkowników - 300 USD.

Instalacja Microsoft SBS 2000 wymaga serwera z procesorem optymalnie Pentium III 500 MHz lub szybszym, minimalnie 128 MB RAM (rekomendowane 256 MB) oraz dysku twardego o pojemności minimum 4 GB. Pakiet Novell SBS 5.1 ma mniejsze wymagania pod względem wydajności procesora i wielkości dysku (wystarczy 1 GB), ale znacznie większe zapotrzebowanie na pamięć operacyjną - szczególnie w przypadku, gdy będzie on służyć do uruchamiania aplikacji w Javie. Instalacja wszystkich elementów pakietu wymaga 512 MB RAM.

Oczywiście, można również zakupić serwer z systemem operacyjnym w wersji OEM, którym może być zarówno pełny Windows 2000 Server, NetWare 5.1, jak i Linux. W takim przypadku jednak mała firma musi się również liczyć z koniecznością zakupu usługi, polegającej na skonfigurowaniu serwera do pracy w sieci firmowej. W przypadku pakietów Small Business Micro-softu i Novella nie musi to być konieczne - proces instalowania i konfigurowania oprogramowania znacznie ułatwiono dzięki wbudowanym w pakiety specjalnym kreatorom i dołączeniu dokładnego opisu w dokumentacji.

Zabezpieczenia

Każdy serwer, nawet działający w małej firmie, musi zapewniać należyty poziom zabezpieczeń przed utratą danych. Podstawowym sposobem ich ochrony jest stosowanie technologii dyskowych mirror i RAID, gwarantujących dostępność danych nawet w przypadku uszkodzenia jednego z dysków. Aby zastosować te technologie, serwer musi mieć więcej niż jeden dysk.

Najwydajniejszym sposobem zabezpieczania danych na dyskach jest zastosowanie konfiguracji lustrzanej (mirror). Dane są zapisywane jednocześnie na dwóch dyskach i w przypadku uszkodzenia jednego z nich jest możliwe odczytanie danych z drugiego. Rozwiązanie to wymaga jednak przerwania pracy serwera do przełączenia dysków, a także zastosowania dwukrotnie większej powierzchni dyskowej niż rzeczywiście wykorzystywana. Ograniczeń takich nie ma technologia RAID, umożliwiająca tworzenie , począwszy od konfiguracji składających się z trzech dysków.

O ile jednak praktycznie wszystkie serwery są standardowo wyposażone w sterownik SCSI, umożliwiający podłączanie dysków pracujących w tym standardzie, o tyle kontroler RAID jest zazwyczaj wyposażeniem opcjonalnym, za które trzeba zapłacić niemałe pieniądze. Przykładowo, jednokanałowy sterownik Compaq Smart Array 431 RAID (Ultra3 z 16 MB pamięci podręcznej) kosztuje u dystrybutora ok. 3250 zł. Bardziej opłacalne może się więc okazać dokupienie dodatkowych dysków o dużej pojemności z przeznaczeniem do pracy w konfiguracji mirror na podstawie zwykłego kontrolera SCSI.

Kolejnym elementem bezpiecznego serwera jest rozwiązanie, umożliwiające tworzenie kopii bezpieczeństwa. Chociaż konfiguracja mirror zabezpiecza przed utratą danych w razie awarii dysku, to nie chroni przed ich przypadkowym, trwałym skasowaniem przez użytkownika. Takie dane można wyłącznie odtworzyć z przygotowanej wcześniej kopii.

Najpopularniejszym nośnikiem do tworzenia kopii jest taśma magnetyczna. W przypadku małych firm, mających stosunkowo niewielkie repozytoria danych, odpowiednią alternatywą wydaje się płyta CD-R lub CD-RW. Nagrywarkę płyt wbudowaną w serwer można wykorzystać również do zapisu nośników przeznaczonych np. dla partnerów firmy. Zastosowanie napędu CD-RW ma sens tylko wtedy, gdy objętość zapisywanych danych nie przekracza jednorazowo pojemności płyty. Jeśli sięga ona kilku lub kilkunastu gigabajtów, to zasadniejsze jest wykorzystanie napędu taśmowego, np. w technologii DAT.

Ciekawym rozwiązaniem w tym zakresie może się pochwalić Hewlett-Packard. Firma ta dodaje do serwerów, przeznaczonych dla małych firm, streamer, który umożliwia łatwe odtwarzanie danych. Jest on wyposażony w przycisk aktywujący funkcję One-Button Disaster Recovery (OBDR). W standardowej procedurze po awarii administrator zazwyczaj uruchamia serwer z dyskietki startowej, od nowa instaluje system operacyjny wraz z oprogramowaniem archiwizującym i dopiero wtedy odtwarza kopię. Wykonanie tych czynności może być czasochłonne. Rozwiązanie HP OBDR usprawnia ten proces. Wystarczy włożyć do streamera taśmę z aktualną kopią archiwalną, przytrzymać przycisk wysuwania kasety i uruchomić zarówno streamer, jak i serwer. W ten sposób urządzenie zostanie uruchomione w trybie awaryjnym i automatycznie odtworzy najnowszą kopię systemu operacyjnego, aplikacji, danych itp.

Wykorzystanie potencjału

Uruchamiając serwer w małej firmie, warto się zatroszczyć, aby był on należycie obciążony, czyli służył do realizacji jak największej liczby zadań. Aż się prosi, by serwery wyposażone w pakiety Microsoft Small Business Server lub Novell Small Business Suite użyć nie tylko do udostępniania plików i drukarek, lecz także jako wewnątrzfirmowe serwery pocztowe lub serwery typu cache, buforujące na dyskach strony WWW i pliki pobierane z Internetu. Bez względu na to, czy firma jest podłączona na stałe do Internetu, czy też łączy się z siecią modemowo, rozwiązanie takie pozwala na znaczne odciążenie łącza.

Jeśli małej lub średniej firmie potrzebny jest tylko serwer plików, to dobrym rozwiązaniem zamiast tradycyjnego serwera może być dedykowane urządzenie NAS - serwer ze specjalnie zoptymalizowanym w tym celu (zazwyczaj bardzo wydajnym) systemem operacyjnym. Takim rozwiązaniem jest 3Com Office- Connect Network Storage Server, oferowany do wyboru w dwóch wersjach - z dyskiem 20 i 40 GB. Są one dostępne w cenie ok. 700 i 1000 USD. Alternatywnym rozwiązaniem o takiej samej funkcjonalności jest Axis StorePoint NAS 100, wyposażony w dysk 20 GB, który kosztuje ok. 4000 zł.

Ze wsparciem czy bez

Ostatnią decyzją, jaką muszą podjąć nabywcy serwera dla małej firmy, jest wzbogacenie zakupu w nieobowiązkowy pakiet wsparcia technicznego. Takie pakiety są oferowane w różnych wersjach, na różnych warunkach, np. tylko w dni robocze od 8.00 do 17.00 lub 24 godz. na dobę. Gwarantują różny czas reakcji serwisu na zgłoszenie uszkodzenia. Ogólnie - im droższy pakiet, tym bardziej kompleksowa obsługa - włącznie z możliwością dostarczenia zastępczego serwera w identycznej konfiguracji do czasu usunięcia awarii podstawowego serwera. Należy jedynie się zastanowić, czy cena takiej "gwarancji spokoju" jest do zaakceptowania przez firmę, czy może fundusze, które byłyby przeznaczone na taki pakiet, warto spożytkować w inny sposób, np. kupując kolejny serwer zapasowy.

Przykładowo, za podstawowy pakiet HP SupportPack Level 1 dla serwera HP NetServer E800 trzeba zapłacić ok. 1400 zł. W ramach tej opłaty firma otrzymuje 3-letnią gwarancję reakcji serwisu w miejscu instalacji w ciągu 4 godz. od zgłoszenia awarii, pod warunkiem że odbywa się to w godzinach 8.00-17.00 od poniedziałku do piątku. Analogiczny pakiet 24-godz. (HP SupportPack Level 4) kosztuje ok. 2300 zł, a za HP SupportPack Level 7 gwarantujący dodatkowo, że naprawa sprzętu zostanie zrealizowana w ciągu 6 godz. od zgłoszenia, trzeba zapłacić już ok. 7900 zł. Przy cenie serwera, wynoszącej ok. 5000 zł, jest to dość pokaźny dodatkowy wydatek.

Analogiczne pakiety wsparcia Compaqa i Della nazwano odpowiednio: CarePack i Premier Enterprise Support.