Sens Lidera

Na samym początku konkurs Lider Informatyki to długie rozmowy, w których staramy się przekonać szefów IT, że warto publicznie pochwalić się swoimi sukcesami. Na szczęście po 13 latach doświadczenia mamy wystarczająco dużo argumentów, aby przekonać sceptyków.

Kilka dni zajmuje uważne studiowanie zgłoszeń. Zmierzeni i najwyżej ocenieni przez niezależne jury kandydaci trafiają na listę finalistów. Przez kolejne tygodnie nasz zespół redakcyjny jeździ po Polsce i przeprowadza wywiady z uczestnikami konkursu. Rutynowo mowa jest o wdrożeniach, projektach i ich wartości dla biznesu, jednak to na co zwracamy szczególną uwagę to entuzjazm i pasja. Zaangażowanie, wsparcie kierownictwa, wola promocji IT w firmie i chęć dzielenia się doświadczeniami. Obserwacje zdobyte podczas kilkugodzinnych rozmów z kandydatami niejednokrotnie odwracają do góry nogami wcześniejszy wstępny werdykt punktowy. Tak zdarzyło się również w tym roku. Pod koniec września nagradzamy finalistów i zwycięzców konkursu.

Bezsprzecznie Lider Informatyki to najlepsze, co nasz zespół ma do zaproponowania. Hasło "Lider" wywołuje mobilizację w całym wydawnictwie nie tylko dlatego, że to złożone przedsięwzięcie, rozpisane w harmonogramie na miesiące pracy licznego zespołu. W "Liderze" odnajdujemy prawdziwy sens naszej pracy i czerpiemy energię na kolejny rok. Ten sens to bezpośredni kontakt z szefami IT i ich zespołami, to przekonanie, że wspólnym wysiłkiem skutecznie działamy na rzecz promocji informatyki w organizacjach. Promocji nie samej technologii, ale przede wszystkim ludzi, którzy wiedzą jak zrobić z niej użytek. Dziękuję wszystkim, którzy swoim wsparciem i zaangażowaniem przyczynili się do sukcesu tegorocznego Lidera Informatyki!.