Sektor dla ludzi o mocnych nerwach

Co roku łudzimy się nadzieją, że pojawi się zdecydowanie więcej zamówień w sektorze publicznym. W efekcie co roku po raz kolejny zastanawiamy się, czy teleinformatyka jest państwu polskiemu potrzebna?

Sektor dla ludzi o mocnych nerwach
Przykładów takich, odkładanych przez lata projektów jest bardzo wiele. Na budowę Rejestru Usług Medycznych czekamy od 1992 r. Dziś rozpoczęło jego budowę Ministerstwo Zdrowia. Natomiast na przetarg na cyfrową łączność specjalną czekamy od 10 lat. Za rządów SLD jego budowę potraktowano jako część programu offsetowego związanego z zakupem samolotów F-16. Powstała nawet specjalna spółka TETRA System Polska z udziałem Motoroli, Prokom Software (dzisiaj Asseco Poland) i Computerland (obecnie Sygnity). Przeprowadzono wieloletnie negocjacje i… nic z tego nie wyszło.

Perypetie z łącznością specjalną

Przyszedł rząd PiS, pochylił się nad problemem, założył nawet, że chce systemy TETRA w standardzie 1.1 (cokolwiek by to znaczyło), następnie uznał, że nie stać nas na ogólnopolskie wdrożenie. Ogranicza więc ten projekt tylko "do miast, na terenie których planowane jest rozgrywanie meczy piłkarskich EURO 2012 wraz z przyległymi do nich powiatami".

Po kolejnych wyborach, gdy już rządziła PO, podtrzymano te założenia przejęte z Planu Informatyzacji Państwa. Centrum Projektów Informatycznych MSWiA (CPI MSWiA) upubliczniło na stronach internetowych wizję Ogólnokrajowego Cyfrowego Systemu Łączności Radiowej (etap 1), na który miano przyznać dofinansowanie ze środków 7. Osi Priorytetowej Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka w wysokości 500 mln zł (85% wydatków to środki pochodzące z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a 15% współfinansowanie krajowe). W ocenie CPI ten system spowoduje zwiększenie bezpieczeństwa publicznego, "poprzez zapewnienie nowoczesnej, bezprzewodowej, cyfrowej platformy komunikacyjnej". Jej funkcjonalność umożliwi wymianę korespondencji głosowej jak również mobilny i bezpieczny dostęp do zasobów bazodanowych, w tym danych Systemu informacji Schengen. "W oparciu o wdrożone rozwiązanie możliwe będzie zapewnienie nowoczesnych stanowisk dowodzenia/kierowania posiadających gwarantowaną komunikację z siłami zlokalizowanymi bezpośrednio na miejscu zdarzenia" - czytamy na stronach CPI.

Założenia jak zwykle są "słuszne", ale gdzie przetarg? Jeżeli służby mają się nauczyć z niego korzystać i sprawdzić na dodatek w akcji przed mistrzostwami Euro 2012, to system łączności specjalnej musi zacząć działać najpóźniej wczesną jesienią 2011 r. Oznacza to, że jeszcze w tym miesiącu powinno zostać ogłoszone postępowanie publiczne. Gorzej, że w programie Innowacyjna Gospodarka brakuje środków. Według Rzeczpospolitej - która cytuje rzecznika MSWiA - "znajdujący się na liście podstawowej projekt budowy systemu łączności specjalnej został zatwierdzony do dofinansowania przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, jednak ze względu na brak środków nie została podpisana umowa o dofinansowanie". Ministerstwo liczy, że przy innych inwestycjach pojawią się oszczędności, na których skorzysta TETRA.

Unia Europejska zapłaci

Powyższy przykład daje wiele do myślenia. Skoro do tej pory mówiło się, że wszystkie ogólnopolskie projekty nadzorowane przez CPI MSWiA mają zapewnione finansowanie z funduszy strukturalnych, wypowiedź rzecznika MSWiA obala ten dogmat. Może to dotyczy wyłącznie systemu TETRA? Dlaczego? Ponieważ w czerwcu ogłoszono przetarg na wdrożenie zintegrowanego systemu informatycznego Wojewódzkich Centrów Powiadamiania Ratunkowego (WCPR) do obsługi zgłoszeń na numer alarmowy 112 oraz inne numery alarmowe. Cały projekt jest wyceniany na 450 mln zł, z czego 85% pójdzie ze środków unijnych - PO Innowacyjna Gospodarka oraz PO Infrastruktura i Środowisko. Jednakże to konkretne postępowanie dotyczy wyłącznie systemu IT obsługującego WCPR i jest szacowane na nieco powyżej 16 mln zł. CPI od razu też zapowiada rozbudowę systemu. Całość ma zostać oddana do użytku za trzy lata.

Następne powinny być przetargi na system elektronicznych dowodów osobistych pl.ID (projekt ten szacowany jest na 370 mln zł), informatyzację służby zdrowia (800 mln zł), II etap budowy e-administracji (140 mln zł) oraz na tzw. Radę Unii Europejskiej - czyli zapewnienie infrastruktury informatyczno-telekomunikacyjnej do przygotowania i obsługi przewodnictwa Polski w Radzie Unii Europejskiej w II połowie 2011 r. Czy na tych projektach można oszczędzić? I czy w ogóle na projektach finansowanych z funduszy pomocowych warto oszczędzać?

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200