Sacrum i profanum w Internecie

Gdyby Luter nie skorzystał z wynalazku druku, jego słynne tezy miałyby najprawdopodobniej jedynie zasięg lokalny. Ówczesna nowa technika przyczyniła się do rozpowszechnienia poglądów teologa z Wittenbergi. Dziś podobną rolę pełni Internet: jest nośnikiem informacji, dotyczącej także religii.

Gdyby Luter nie skorzystał z wynalazku druku, jego słynne tezy miałyby najprawdopodobniej jedynie zasięg lokalny. Ówczesna nowa technika przyczyniła się do rozpowszechnienia poglądów teologa z Wittenbergi. Dziś podobną rolę pełni Internet: jest nośnikiem informacji, dotyczącej także religii.

W Internecie ma miejsce interesujące spotkanie - spotkanie sacrum i profanum. Znaczenie obydwu wyrażeń traktuję bardzo szeroko. Pierwsze słowo rozumiem jako wszystko to, co jest specyficzne dla jakiejkolwiek religii; drugie - obejmuje sferę tego, co świeckie. W czasopismach komputerowych można znaleźć wiele informacji o profanum; znacznie mniej miejsca zajmują odnośniki do stron religijnych, również dlatego, że jest ich po prostu mniej. Mnie interesuje sacrum w Internecie - z racji mojej profesji niemal wyłącznie w odniesieniu do wyznania rzymskokatolickiego. Powód jest prosty - w tej dziedzinie mogę się wypowiadać w miarę kompetentnie. Poza tym chcę przekazywać informacje z pierwszej ręki, ponieważ mam przyjemność brać udział w różnych gremiach zajmujących się zastosowaniami informatyki w pracach Kościoła katolickiego. Jak widać więc, takim ukierunkowaniem zagadnienia nie powodują bynajmniej antyekumeniczne poglądy, ale chęć przekazania rzetelnej wiedzy w dobrze określonej dziedzinie.

Nowe medium - nowe narzędzie

Skrótowy przegląd historii związku religii i komunikowania się należy zacząć od Sumerów; ich pismo klinowe utrwalone na tabliczkach glinianych zawiera teksty odnoszące się do transcendencji. Następnymi narzędziami były kolejno: pergamin, prymitywne książki zwane kodeksami, druk, prasa, radio i telewizja. Stosowanie coraz nowocześniejszych środków przekazu przyczyniało się do szybszego i lepszego propagowania idei religijnych. Istnieje też teoria, że jednym z istotnych czynników, które przyczyniły się do dominacji myśli chrześcijańskiej nad pogańską, było zastosowanie przez pisarzy chrześcijańskich kodeksów jako bardziej poręcznej formy niż zwoje.

W jednym z ubiegłorocznych numerów Time’a publicysta Joshua Cooper Ramo twierdzi, iż Kościół katolicki, jak mało która wspólnota religijna, szybko zrozumiał możliwości Internetu, nowego środka komunikacji masowej. Dziś światowa sieć komputerowa w erze Jana Pawła II jest stosowana jako narzędzie w komunikowaniu się, informowaniu oraz formowaniu współczesnego człowieka. Medium to znalazło zastosowanie jako szybka poczta. Od kilku lat uczeni z kręgów kościelnych przesyłają e-mailem listy, korzystają z bibliotek i zbiorów artykułów w wersji elektronicznej. Dla cenionego filozofa, obecnego metropolity lubelskiego abp. Józefa Życińskiego czy światowej sławy astrofizyka ks. prof. Michała Hellera, e-mail jest chlebem powszednim już od wielu lat. Upowszechnienie poczty internetowej w Kościele polskim, jako środka komunikacji między kuriami diecezjalnymi, to sprawa ostatnich kilkunastu miesięcy. Zasadniczą rolę odegrała tu Katolicka Agencja Informacyjna (KAI), pracująca od początku na komputerach i korzystająca z wszelkich współczesnych środków komunikacji z łącznością satelitarną włącznie.

KAI zapoczątkowała od 1993 r. nowy etap w Kościele w Polsce - szeroki nurt informowania o działalności tegoż oraz wielu innych wyznań, także poza granicami kraju. Wiele diecezji otworzyło w Internecie swe strony WWW; jednym z zasadniczych zadań jest przekazywanie aktualnych informacji. World Wide Web ma znaczenie zwłaszcza dla osób z danego terenu, które wyemigrowały za granicę bądź przeprowadziły się do innej niż macierzysta diecezji. Każdy, kto wyjechał na dłuższy czas, wie doskonale, jak wielki jest głód informacji na temat swojej miejscowości czy Polski. Sytuacja ta potęguje się w przypadku milczenia zagranicznych mass mediów na temat ojczyzny; wówczas najmniejsza nawet notatka staje się cenna. Taką rolę na początku lat 90. w odniesieniu do Polski odgrywały elektroniczne „Donosy” - jednostronicowa zwykle gazetka redagowana przez warszawskich studentów.

Wspomniałem o formowaniu współczesnego człowieka. W zależności od rodzaju podanej informacji można kształtować jej czytelnika. Strony WWW są wspaniałą do tego okazją. Aktualności z diecezji i poszczególnych parafii, informacje na temat danych administracyjnych, muzeów, chórów, prasy i książek, wywiady ze znanymi ludźmi oraz kultura krajów misyjnych znajdują poczesne miejsce w światowej pajęczynie. Działalność kościelnych wyższych uczelni, a co za tym idzie bibliotek, również uwidacznia się na WWW. Kolejnym zagadnieniem prezentowanym w Internecie są zarówno tematy religijne, jak też społeczne: działalność charytatywna, bezrobocie, alkoholizm, narkomania, zagrożenia ze strony sekt. Szeroki jest strumień informacji, poprzez którą odbywa się kształtowanie osobowości czytelnika.


TOP 200