SUN w świecie i w Polsce

- Gdy około 10 lat temu SUN rozpoczął działalność, zajmował się głównie działalnością na szeroko pojmowanym rynku technicznym i edukacyjnym.

- Gdy około 10 lat temu SUN rozpoczął działalność, zajmował się głównie działalnością na szeroko pojmowanym rynku technicznym i edukacyjnym. SUN zawsze zajmował się jedynie systemami unixowymi. W owym czasie Unix istniał właściwie tylko na takim rynku. Jednakże zmieniające się warunki i nowe adaptacje Unixa do potrzeb rynku komercyjnego spowodowały, że stał się on de facto standardowym systemem operacyjnym komputerów w wielu dziedzinach. Zresztą wymowa liczb jest taka, iż ok. 70% całej mocy obliczeniowej komputerów jest zaangażowane w przetwarzanie danych dla celów komercyjnych, pozostała część to inne dziedziny ich zastosowań. Tak więc i SUN przystosował się do tej sytuacji i działa także na rynku zastosowań komercyjnych, chociaż nadal głównie mamy klientów w sferach naukowych.

Jako ciekawostkę podam, że główny doradca S. Spielberga ds. paleontologii, podczas kręcenia filmu "Jurassic Park" na co dzień zajmuje się badaniami nad możliwością odtworzenia struktury DNA dawno wymarłych zwierząt, posługując się komputerami SUN.

Tak w skrócie określił głównych klientów firmy SUN jej wiceprezydent Timothy J. Dwyer w rozmowie z przedstawicielem ComputerWorld.

- Jeżeli SUN zamierza działać na rynku aplikacji komercyjnych, to musi przystosować się do obecnego trendu tzw. "downsizingu", czyli przechodzenia z dużych komputerów na stacje robocze i systemy sieciowe. Jaka jest strategia SUN-a w tej sprawie i jakie narzędzia może on zaoferować swoim klientom?

- To ważne pytanie. Muszę na chwilę powrócić do czasów mainframe'ów, gdy cały komputer łącznie ze wszystkimi urządzeniami komunikacyjnymi był wbudowany w jedno wielkie pudło. System operacyjny i oprogramowanie było opracowane przez dostawcę sprzętu i był on jedynym jego dostawcą. To co zdarzyło się w ciągu ostatnich kilkunastu lat zmieniło całkowicie obraz elektroniki i przemysłu komputerowego. Przejście z indywidualnych tranzystorów przez układy scalone do układów scalonych o wielkiej integracji i mikroprocesorów spowodowało gwałtowny spadek cen. Zmieniło także całkowicie obraz (paradygmat) komputera w oczach nie tylko profesjonalistów, ale także szerokiej publiczności. Użytkownicy "nabrali apetytu" na moc obliczeniową, dostępną na biurku.

Popatrzmy z czego składa się system komputerowy. Jest to kawałek sprzętu, np. stacja robocza SUN, system operacyjny i sieciowe możliwości komunikacyjne. W nowoczesnych rozwiązaniach każdy z tych elementów składowych może pochodzić od innego dostawcy. Użytkownik potrzebuje jeszcze innych elementów, np. systemu zarządzania bazami danych. I ma nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto te wszystkie elementy poskleja w działający system komputerowy. Usług takiego rodzaju dostarczają różne firmy zajmujące się integracją systemów, tworzeniem wartości dodanej (VAR) czy doradztwem. Do tego celu potrzeba jeszcze wielu innych produktów, które dostępne są u wielu dostawców, gdyż liczni producenci oferują produkty dla otwartego środowiska systemu operacyjnego Unix.

Co robi SUN? Przede wszystkim produkuje różne elementy składowe, tego tak zdefiniowanego, systemu komputerowego. Produkujemy stacje robocze i serwery SUN, system operacyjny a właściwie całe otwarte środowisko systemowe Unix i produkty sieciowe do połączenia komputerów. Nie zajmujemy się ani systemami zarządzania baz danych ani innymi aplikacjami. Jesteśmy za to poważnym partnerem dla integratorów systemów, realizującymi konkretne projekty. I jeżeli ktoś zechce zobaczyć w działaniu system o właściwościach odpowiadających jego potrzebom, to zawsze możemy mu wskazać firmę, dużą lub małą, w której podobny system już zrealizowano przy użyciu produktów SUN.

Systemy komputerowe SUN pracują w różnych środowiskach: bankach, przedsiębiorstwach produkcyjnych i sklepach. Trzeba jednak pamiętać, że wszędzie tam gdzie występuje problem przeniesienia danych i oprogramowania z dużych systemów komputerowych na mniejsze systemy sieciowe, potrzeba przede wszystkim czasu.

- Powiedział Pan, że system operacyjny Unix jest otwarty. Co firma SUN rozumie pod terminem "otwarty system operacyjny"?

- System operacyjny jest otwarty wtedy, gdy jego kod źródłowy jest dostępny z wielu źródeł. Użytkownik może ten kod źródłowy modyfikować dowolnie, zgodnie z własnymi potrzebami. Oczywiście nie oznacza to, że kod źródłowy jest bezpłatny. Także opłaty licencyjne za używanie systemu powinny być rozsądne.

- Jeżeli kod systemu operacyjnego jest dostępny z wielu źródeł, zawsze istnieje ryzyko, że będą powstawać różne, niezgodne ze sobą wersje. Co Pan sądzi o COSE (Common Open Software Environment - p. CW nr...) - inicjatywie mającej na celu unifikację Unixa?

- Jak wiadomo inicjatywa COSE ma na celu przede wszystkim ujednolicenie interfejsu użytkowego różnych wersji Unixa. Ułatwi to pracę zarówno użytkownikom systemów komputerowych z Unixem, jak i programistom, piszącym aplikacje zgodne ze wspólnym zestawem funkcji API. Można więc oczekiwać, że za kilka lat nastąpi dość ścisłe ujednolicenie tego interfejsu użytkowego. Pierwsze wyniki tej akcji pojawiły się w dniu 1 września br. w postaci dojrzałej wersji specyfikacji tego interfejsu.

- Jak ocenia Pan szanse Windows NT wobec Unixa?

- To interesujące pytanie. Można je rozpatrywać z różnych punktów widzenia. Obecnie sprzedano już ok. 25 mln systemów DOS/Windows i ok. 1 mln systemów Unix. Wydaje się, że jest to niewiele. Druga strona medalu jest taka, że w ub.r. w świecie sprzedano za ok. 40 mld USD produktów przeznaczonych dla środowiska Windows i za ok. 20 mld USD dla różnych wersji Unixa. Ta druga strona wyraźnie pokazuje co ludzie kupują: ogromna masa użytkowników PC kupiła za 40 mld, a stosunkowo niewielka grupa użytkowników Unixa za 20 mld USD. Produkty dla środowiska Windows nie mają właściwie odniesienia do Windows NT, gdyż ten system należy raczej porównywać z Unixem. I dopiero po pewnym czasie zobaczymy, na ile Windows NT zdoła wejść na rynek de facto Unixowy.

- Czy Pana zdaniem, Unix będzie w stanie kiedyś przejąć obecnych użytkowników systemu DOS/Windows?

- Wydaje się, że Microsoft wprowadzając Windows NT działa na własną szkodę. Tym użytkownikom komputerów, którzy teraz używają DOS/Windows, przedstawia propozycję przejścia na system wymagający równie potężnego komputera co Unix. Zaczną się więc oni zastanawiać, na który z tych systemów powinni przejść. Ponadto, trzeba pamiętać, że "przemysłowy" system operacyjny nie powstaje z dnia na dzień: jego siłę i odporność sprawdza się w codziennym działaniu. I te cechy Unixa są sprawdzane codziennie od wielu lat. Profesjonalni użytkownicy niechętnie wierzą obietnicom. Jak pokazuje ich doświadczenie, usuwanie błędów trwa latami. Microsoft musi więc dopiero sprawdzić się w tych nowych warunkach.

Tak więc sądzę, że w miarę obniżania się cen komputerów z potężnymi procesorami, takimi jak Pentium czy Alpha AXP, zwykły użytkownik komputera zacznie się poważnie zastanawiać na jaki system operacyjny przejść. Unix ma duże szanse w tej konfrontacji z Windows NT.

- Jednakże SUN próbuje "przyjąć pod swe skrzydła" grupę ludzi posługujących się aplikacjami dla Windows, proponując im interfejs WABI (Windows Application Binary Interface - p. CW nr 36 z dn. 4.10.1993). Czy nie jest to w sprzeczności z polityką promowania Unixa?

- Nie, wręcz przeciwnie. WABI jest przeznaczone dla ludzi, którzy właśnie przechodzą na system Unix, ale nie chcą się rozstać z używanymi do tej pory aplikacjami z Windows. Z tego powodu wielu producentów systemów operacyjnych Unix dla stacji roboczych zakupiło u nas licencje na używanie WABI.

- Jak SUN widzi swoją rolę w Polsce?

- Sądzę, że w Polsce istnieje ogromny rynek na takie produkty, jakie oferuje SUN, zwłaszcza w dziedzinie edukacji i szeroko pojmowanej nauki i techniki. Z tego powodu firma otworzyła biuro w Polsce. Zamierzamy rozwijać jego infrastrukturę (np. dostęp przez pocztę elektroniczną do informacji technicznych) i możliwości wspomagania polskich użytkowników sprzętu i oprogramowania SUN.

Dziękuję za rozmowę.


TOP 200