SCO: linuksowe licencje tylko dla dużych

Zarząd SCO Group poinformował, że wprowadzony przez firmę program licencyjny obejmujący systemy Linux dotyczy jedynie korporacji. Małe i średnie przedsiębiorstwa użytkujące Linuxa, które nie wniosły z tego tytułu opłat na rzecz SCO, nie muszą obawiać się sądowych pozwów – oświadczyła amerykańska firma.

Przypomnijmy, że producent utrzymuje, iż w systemie Linux znalazły się nielegalnie obszerne elementy kodu pochodzące z Unix System V do którego prawa ma SCO. Roszczenia dotyczą zwłaszcza mechanizmów SMP (Symmetrical Multi-Processing) związanych z obsługą platform wieloprocesorowych, czyli głównie wersji Linuxa z jądrem 2.4 i wyższym. „Na milionach serwerów linuksowych działa nasze oprogramowanie” – twierdzi SCO. Poprzedzając swoją kampanię informacyjną groźbami procesów sądowych, od września firma domaga się od biznesowych użytkowników Linuxa opłaty licencyjnej w wysokości 699 USD (za każdy obsługiwany w serwerze procesor). Aby zdopingować firmy do płacenia SCO zapowiedziało podwyżkę cen do 1400 USD.

„Nasz program na razie skierowany jest do dużych przedsiębiorstw z listy Fortune 1000 czy Global 500. Dopiero później rozważymy jego wariant dla mniejszych firm” – powiedział Blake Stowell, rzecznik SCO Group. „Małe i średnie przedsiębiorstwa które nie wykupią licencji, nie muszą obawiać się, że nagle podejmiemy przeciwko nim jakieś kroki prawne. Zwrócimy się do nich z propozycją uregulowania kwestii użytkowania systemów Linux, wtedy gdy opracujemy odpowiednie rozwiązanie” – dodaje.

Zobacz również: