SCO: 'huragan Linux' sieje spustoszenie

Od rozpętania przez SCO antylinuksowej kampanii mija przeszło półtora roku. Tyle samo czasu także autorzy serwisu Groklaw.net nie pozostawiają na SCO Group suchej nitki. W odpowiedzi na zarzuty środowisk open source SCO od początku listopada uruchomi własny serwis pod adresem www.prosco.net prezentujący historię sporów sądowych i wyjaśniający istotę roszczeń firmy.

Serwis Groklaw prowadzony przez niezależną dziennikarkę Pamelę Jones, entuzjastkę Linuksa, pilnie śledzi poczynania SCO, po tym jak firma ta wytoczyła proces IBM. Początkowo Groklaw funkcjonował jako blog, póżniej przeszktałcił się w szerszy projekt.

Jak już pisaliśmy podczas odbywającej się w tym tygodniu w Cannes konferencji Etre - na którą przybyli przedstawiciele największych spółek informatycznych - szef SCO Darl McBride ostrzegał przed skutkami "huraganu" o nazwie Linux. Podczas swojego przemówienia McBride używał również malowniczych metafor i odniesień do pionierskich czasów Ameryki - epoki Dzikiego Zachodu i gorączki złota. Współczesne złoto to zdaniem szefa SCO - własność intelektualna (IP), po którą ruszają zastępy chciwych osadników - propagatorów open-source.

Spór mający rozstrzygnąć czy Linux narusza własność intelektualną SCO, spółka toczy z innymi producentami oprogramowania IBM, Novellem, Red Hatem oraz firmami z branży motoryzacyjnej - AutoZone oraz DaimlerChrysler.

Zobacz również:


TOP 200