SAP: Afera NSA pomaga europejskim firmom, ale tylko w Europie

Rewelacje ujawnione przez Edwarda Snowdena wywołały gorącą dyskusję na temat bezpieczeństwa danych. Afera podkopała zaufanie do amerykańskich firm w Europie. Bert Schulze z SAP twierdzi jednak, że w USA temat w ogóle nie istnieje.

W rozmowie Bert Schulze, SAP Cloud Strategy, przyznał, że afera z NSA w tle odbiła się szerokim echem. Sam fakt przekazywania danych służbom wywiadowczym znacznie podkopało zaufanie do amerykańskich firm świadczących usługi IT. Schulze twierdzi, że daje to pewien atut firmom z europejskim rodowodem. SAP zauważył zmianę nastrojów i rysujące się dzięki temu nowe możliwości, które zamierza wykorzystać w maksymalnym stopniu, jak dodał Schulze.

Przyznał jednak, że afera NSA ma taki status wyłącznie w Europie. W USA nie jest aż tak szeroko komentowana, a fakt masowego przekazywania danych przez amerykańskie firmy zasłużyło może na drobny akapit w porannej gazecie. Przy tak znikomym zainteresowaniu mediów i odbiorców, sytuacja nie miała szansy odcisnąć piętna na rynku rozwiązań IT. Fakt, że SAP wywodzi się z Niemiec bardziej przemawia na korzyść firmy w Europie niż w USA.

Zobacz również:

  • Multicloud – model z przyszłością
  • HPE Green Lake dla NSA

Zresztą, jak dodał Schluze, Amerykanie nie są tak wrażliwi na kwestie bezpieczeństwa jak klienci w Europie. Angela Mazza podkreśliła natomiast, że mimo to, bezpieczeństwo danych i ścisła kontrola nad 20 centrami danych, rozsianymi po całym świecie, to dwa kluczowe zagadnienia dla SAPa. Koncern ma bowiem ambicje wyrobić stać się do 2016 roku synonimem rozwiązań chmurowych jako "cloud company".

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200