Rząd ustalił terminy zakończenia prac nad problemem roku 2000 w administracji

Rozporządzeniem premiera Jerzego Buzka wszystkie urzędy administracji państwowej zobowiązano do przygotowania do 1 września tego roku planów awaryjnych.

Rozporządzeniem premiera Jerzego Buzka wszystkie urzędy administracji państwowej zobowiązano do przygotowania do 1 września tego roku planów awaryjnych. Do działań na rzecz rozwiązania problemu roku 2000 zobowiązani zostali ponadto reprezentanci rad nadzorczych jednoosobowych spółek Skarbu Państwa. Mają oni w ciągu dwóch miesięcy przedstawić metodologię rozwiązania problemu milenium w podległych im firmach i wytyczne dotyczące sporządzenia planu awaryjnego.

Podobne wymogi postawiono dyrektorom przedsiębiorstw państwowych i użyteczności publicznej. Mają oni na to czas do końca sierpnia. Za koordynację ich działań odpowiedzialni są wojewodowie oraz przedstawiciele resortów skarbu, gospodarki i transportu. Rozporządzenie premiera zobowiązuje wojewodów do kontrolowania i nadzorowania prac związanych z problemem roku 2000 w jednostkach samorządu terytorialnego gmin i powiatów.

Nie istniejący producent

Leszek Burzyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, podał wstępne dane, dotyczące postępu prac przygotowawczych w administracji, oceniając ich poziom jako niezadowalający. Na przystosowanie systemów informatycznych w administracji przeznaczono 230 mln zł, ale od 1998 r. na ten cel wydano jedynie 19% tej kwoty.

Największe obawy minister wiąże z obszarem administracji samorządowej. Podstawowe problemy to przede wszystkim braki kadrowe (w urzędach nie ma specjalistów, którzy mogliby zająć się problemem roku 2000) i trudności w odnalezieniu producentów stosowanego tam oprogramowania. W większości przypadków były to małe firmy, które już nie istnieją.

Zdaniem przedstawicieli rządu, jednym ze skutków problemu roku 2000 może być brak ciągłości wpływu podatków do budżetu. O opracowanie odpowiednich narzędzi finansowych i prawnych do ministra finansów zwrócił się Janusz Tomaszewski, wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji, a jednocześnie krajowy koordynator ds. problemu roku 2000.

Ostateczne terminy

Najlepiej - w ocenie Leszka Burzyńskiego - pod względem przygotowań do roku 2000 prezentuje się system bankowy, energetyka i łączność. Z upoważnienia krajowego koordynatora ds. problemu roku 2000 określono terminy gotowości systemów informatycznych (włączając opracowanie planu awaryjnego) dla strategicznych obszarów gospodarki. Do końca sierpnia br. muszą być gotowe systemy bankowe. Miesiąc dłużej mogą potrwać prace w firmach z sektora energetycznego i transportu kolejowego. Służba zdrowia, łączność oraz transport powietrzny, kołowy i morski mają czas do końca października br.

Koszt przystosowania systemów informatycznych stosowanych przez polskie firmy rząd ocenia jedynie na 1,4 mld zł, gdy tymczasem tylko Telekomunikacja Polska SA przeznaczyła na ten cel 500 mln zł.