Rząd USA zamierza podjąć walkę z końmi trojańskimi, które pojawiły się w systemach w wyniku przygotowań do roku 2000

Rząd amerykański zamierza nadać szczególny priorytet działaniom mającym na celu wyeliminowanie z systemów komputerowych koni trojańskich i innego "złośliwego" oprogramowania. Zdaniem ekspertów wiele t...

Rząd amerykański zamierza nadać szczególny priorytet działaniom mającym na celu wyeliminowanie z systemów komputerowych koni trojańskich i innego "złośliwego" oprogramowania. Zdaniem ekspertów wiele tego typu programów mogło zagnieździć się w systemach komputerowych w wyniku pośpiesznie implementowanych rozwiązań związanych z problemem roku 2000.

Według przedstawicieli amerykańskiego ministerstwa handlu, zajmujących się narodowym bezpieczeństwem, duża część przedsiębiorstw zbyt późno podjęła prace przygotowujące systemy informatyczne do zmiany daty. Praca w pośpiechu mogła spowodować, że w systemach zagnieździły się niepotrzebne i często wykorzystywane w przestępczych celach fragmenty kodu. Zdaniem specjalistów, konie trojańskie czy tzw. tylne wejścia są na tyle niewielkie, że nawet specjalistom jest trudno je zlokalizować w olbrzymiej liczbie linii kodu dużych systemów.

Administracja Billa Clintona zamierza przeznaczyć z przyszłorocznego budżetu 1 mld USD na prace związane z ochroną systemów informatycznych i projekty badawcze. Planowane jest także skoordynowanie działania z sektorem prywatnym, tak aby uniknąć powielania prac realizowanych już przez firmy z rynku informatycznego.