Ruszyła lawina procesów przeciwko Microsoftowi

Do amerykańskich sądów wpływają kolejne pozwy użytkowników, oskarżające producenta z Redmond o wykorzystywanie pozycji monopolisty. Wszystkie mają status powództwa zbiorowego i opierają się na orzeczeniu wydanym przez sędziego federalnego, który stwierdził, że firma stosowała agresywne praktyki monopolistyczne.

Do amerykańskich sądów wpływają kolejne pozwy użytkowników, oskarżające producenta z Redmond o wykorzystywanie pozycji monopolisty. Wszystkie mają status powództwa zbiorowego i opierają się na orzeczeniu wydanym przez sędziego federalnego, który stwierdził, że firma stosowała agresywne praktyki monopolistyczne.

W tym tygodniu do sądów federalnych wpłynęło siedem kolejnych pozwów, wszystkie oskarżające producenta Windows o celowe pobieranie zawyżonych opłat za system operacyjny. Pozwy te, złożone do sądów w Charleston, Cincinnati, Detroit, Milwaukee, Minneapolis i West Palm Beach, dołączają do grona ok. 10. podobnych, złożonych po 5 listopada br. Wtedy to sędzia Thomas Penfield Jackson stwierdził, iż Microsoft świadomie wykorzystuje swoją monopolistyczną pozycję na rynku do powstrzymania firm, które chciałyby tworzyć konkurencyjną ofertę. Są to działania szkodliwe dla klientów, hamujące rozwój technologii i ograniczające konkurencję na rynku.

Microsoft - tradycyjnie - skomentował, że oskarżenia te są "bezpodstawne".