Rosyjski autsourcing Intela

Przemiany gospodarczo-polityczne zachodzące w dawnym ZSRR spowodowały, że spora liczba specjalistów pracujących na potrzeby tego imperium nie może w dzisiejszych czasach znaleźć zatrudnienia. Problem pracy dla fizyków jądrowych już częściowo rozwiązano przez włączenie ich w amerykańskie i zachodnioeuropejskie programy badawcze. Ostatnio przyszła pora na "zagospodarowanie" informatyków.

Przemiany gospodarczo-polityczne zachodzące w dawnym ZSRR spowodowały, że spora liczba specjalistów pracujących na potrzeby tego imperium nie może w dzisiejszych czasach znaleźć zatrudnienia. Problem pracy dla fizyków jądrowych już częściowo rozwiązano przez włączenie ich w amerykańskie i zachodnioeuropejskie programy badawcze. Ostatnio przyszła pora na "zagospodarowanie" informatyków.

W roku 1992 przedstawiciel Intela Dymitr Rotow, jako pierwszy amerykanin, odwiedził stu tysięczne miasto Arzamas-16, w którym funkcjonuje Rosyjskie Federalne Centrum Jądrowe (za czasów ZSRR - Wszechzwiązkowy Naukowo-Badawczy Instytut Fizyki Eksperymentalnej), zatrudniające ok. 34 tys. pracowników. W Centrum pracuje grupa informatyków, mająca na swoim koncie prace dotyczące modelowana ekstremalnych procesów fizycznych na komputerach BESM, M-10, Elbrus i in., a także nad wytworzeniem własnych komputerów typu PC, sieci lokalnych i opracowywaniem kompilatorów. We wstępnej fazie penetracji tego ośrodka, Intel zlecał niewielkie projekty, aby przetestować jego zdolność organizacyjną. Po szczegółowej analizie jakości prac i pozytywnej ich ocenie, podjęto decyzję o nawiązaniu ściślejszej współpracy.

Ze znaczenia rynku rosyjskiego i postradzieckiego Intel zdawał sobie sprawę już wcześniej, ale jego dotychczasowa działalność na Wschodzie była skierowana głównie na dostawy podzespołów i materiałów. Po ostatniej reorganizacji w Intelu, w miejsce Architecture & Software Group powstał Intel Architecture Lab (IAL), zatrudniający ponad 2 tys. pracowników , zajmujących się projektowaniem nowych procesorów i opracowywaniem dla nich oprogramowania oraz wyborem kierunków dalszego rozwoju firmy. Jako część IAL latem 1993 r. utworzono w Moskwie Oddział Perspektywicznych Technologii Programowania, zatrudniając w nim informatyków z Centrum w Arzamas-16.

Szefem oddziału moskiewskiego IAL został Andriej Swiridienko, wywodzący się ze wspomnianego Centrum. Ma on trudne do wypełnienia zadanie - wybór odpowiednich ludzi i zespołów do współpracy. Częściowo korzysta z oceny ekspertów Intela (np. Richarda Wirta czy Kenneth,a Poceka), ale za bezpośredni wybór odpowiada osobiście.

Do aktualnych zadań moskiewskiego oddziału IAL należy tradycyjne - przepisywanie bibliotek LINPACK (algebra liniowa) i BLAS (operacje bazowe dla bibliotek matematycznych) pod kątem optymalizacji dla architektury procesorów Intela, częściowo w assemblerze oraz tworzenie nowych bibliotek, zgodnych z programami rozwojowymi Intela, a także współpraca przy tworzeniu kompilatorów. Od końca ub.r. Rosjanie pracują także przy udoskonalaniu podstaw matematycznych oprogramowania superkomputera Paragon - maszyny o szybkości działania powyżej 100 GFlops.

W ocenie Rosjan korzyści współpracy są obustronne: Intel sprzedaje urządzenia niezbędne do tworzenia produktów zorientowanych na najnowsze i przyszłe technologie (np. Pentium czy P6), w zamian natomiast otrzymuje możliwość korzystania z taniego i o wysokiej jakości opracowywania tematów rozwojowych. Rosjanie od lat przyzwyczajeni do dużych przedsięwzięć wykazują niewiele inicjatywy we współpracy z małymi zagranicznymi firmami w dziedzinie programowania, uważając, że nie jest to optymalne wykorzystanie ich doświadczeń i wiedzy.Ich ambicją jest natomiast uczestniczenie w pracach nad przodującymi na światowym rynku komputerowym technologiami i"trzymanie ręki na pulsie" tendencji rozwojowej. Nawiązując do nie tak odległych przecież tradycji, decyzja o współpracy informatyków z Arzamas-16 z Intelem została podjęta na wysokim szczeblu i określono ją jako wieloletnią. W jakim stopniu jest to przyzwyczajenie do współpracy "dużego z dużym", a w jakim ogólna dążność do zajęcia silnej pozycji na światowym rynku komputerowym poprzez "nie rozdrabnianie się" pokaże przyszłość. Na pewno lepiej będzie, dla wszystkich związanych z szeroko pojętą komputeryzacją na świecie, gdy wiedza i doświadczenie rosyjskich specjalistów zostanie wykorzystana nie tylko do wytwarzania nowych wirusów komputerowych.

Na marginesie należałoby jeszcze dodać, że to iż wybór Intela padł na Rosjan, po spenetrowaniu terenu byłego ZSRR, nie było przypadkowe. W pozostałych krajach postradzieckich ochrona prawna własności intelektualnej jest bowiem niedostateczna.


TOP 200