Robot wciąż bez standardu

Autoreplikacja i open source

Tymczasem naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu w Bath stworzyli unikalnego robota, który potrafi nie tylko tworzyć trójwymiarowe repliki fizycznych obiektów. Posiada również zdolności autoreplikacyjne. Maszyna ochrzczona imieniem RepRap funkcjonuje na zasadzie zbliżonej do . Rolę spełnia tam płynny plastik lub skrobia.

Nakładając kolejne warstwy na specjalnej podstawie maszyna jest w stanie tworzyć rozbudowane obiekty trójwymiarowe. Zdaniem twórców robota, aktualnie RepRap jest w stanie samodzielnie wyprodukować ponad 80% własnych części. Trwają prace nad stworzeniem metody replikacji elementów elektronicznych oraz prostych silników i siłowników.

Warto dodać, że maszyna jest tworzona wedle idei GPL, wykorzystuje rozwiązania udostępnione na licencji GPL i działa pod kontrolą otwartego oprogramowania stworzonego w języku Java. W jego skład wchodzi m.in. oparte na systemie modelowania trójwymiarowego AoL oprogramowanie do trójwymiarowego modelowania tworzonych obiektów oraz współpracujące z nim oprogramowanie sterujące robotem RepRap. Owocem realizowanego projektu ma być stworzenie prostej i taniej w użytku, ogólnodostępnej platformy umożliwiającej produkcję wykorzystywanych na co dzień przedmiotów, we własnym zakresie. Jednocześnie udostępnienie możliwości produkcyjnych na szeroką skalę doprowadziłoby do znaczących zmian legislacyjnych i kulturowych. Celem twórców RepRap jest stworzenie kompletnej platformy sprzętowo-programowej, która byłaby w stanie stworzyć swoją wierną kopię, czyli w zasadzie samodzielnie wyprodukować wszystkie swoje części składowe. Prawdopodobnie nie nastąpi to jednak wcześniej niż za kilkanaście lat. "Osobną kwestią pozostanie montaż kopii" - przyznaje Zack Smith, kierujący pracami nad projektem RepRap. Jego zdaniem, podobnie jak w przypadku informatyki, także w robotyce, automatyce i zbliżonych naukach pojawiać będzie się coraz więcej otwartych rozwiązań.

Czekając na przełom

robot ubot-5 jest w stanie zachować równowagę podczas poruszania oraz dostosować punkt ciężkości do wykonywanych czynności.

robot ubot-5 jest w stanie zachować równowagę podczas poruszania oraz dostosować punkt ciężkości do wykonywanych czynności.

Zdaniem specjalistów, postęp w dziedzinie robotyki będzie w dużej mierze odbywał się na zasadzie integracji komputerów osobistych z maszynami. "Ewolucja robotów jest w dużej mierze oparta na rozwoju komputeryzacji. Za kilka lat możemy spodziewać się popularyzacji maszyn tworzonych na wzór znanego z Gwiezdnych Wojen R2-D2. Będą one spełniały wszystkie funkcje dzisiejszych komputerów przenośnych z tym, że będą mogły się samodzielnie poruszać i służyć ludziom w nieco bardziej namacalny sposób aniżeli tylko za pośrednictwem ekranu" - konkluduje Tandy Trower.

Podobną opinię ma James Kuffner, profesor z Instytutu Robotyki amerykańskiego Uniwersytetu Carnegie Mellon. Jego zdaniem, za początek rewolucji w zakresie robotyki dla rynku masowego uznać można stworzenie robota P2 firmy Honda. Zaprezentowana w 1996 roku maszyna jest uznawana za pierwszego samowystarczalnego robota humanoidalnego. Nawet z perspektywy minionych 12 lat robot P2 charakteryzuje się stosunkowo mało rozbudowanymi algorytmami sztucznej inteligencji, jednak posiada wyjątkowe możliwości, zwłaszcza w zakresie mobilności. Ważący ponad 200 kg robot może chodzić w dowolnym kierunku, pokonywać schody i wykonywać proste czynności - na przykład wbijać gwoździe. Jego czas pracy na akumulatorach to jednak zaledwie ok. 15 minut.

Od czasu premiery P2 firma Honda stworzyła kilka bardziej zaawansowanych maszyn opartych na podobnych założeniach. Jednym z nich jest ASIMO. Najnowsza wersja tego robota waży 54 kg i ma 130 cm wzrostu. Humanoidalny robot ASIMO porusza się na zasadzie podobnej do ruchu człowieka. Może chodzić z prędkością 2,7 km//h i biegać w tempie 6 km/h. Podczas biegu wraz z każdym krokiem maszyna znajduje się w powietrzu przez 80 milisekund. Przedstawiciele japońskiego producenta nie ukrywają, że ich celem jest stworzenie robota, który mógłby być pomocny w pracach domowych. Według Jamesa Kuffnera, wielozadaniowe roboty trafią do powszechnego użytku domowego najwcześniej za 20 lat. Podobna sytuacja miała miejsce także w odniesieniu do komputerów osobistych. Jednak zdaniem ekspertów, korzyści z posiadania komputerów wczesnej generacji były bardziej dostrzegalne w porównaniu z robotami. Specjaliści podkreślają również, że do popularyzacji komputerów klasy PC w dużej mierze przyczyniła się możliwość ich zastosowania m.in. w celach rozrywkowych, a o to w obecnym stanie techniki i kosztach w przypadku robotów dużo trudniej.