Retencja na przesłuchaniu

W 2010 roku przewidziano debatę na temat skuteczności stosowania dyrektywy retencyjnej sprzed czterech lat. Dzięki fundacji Panoptykon dowiedzieliśmy się, że nasze służby policyjne wyjątkowo chętnie korzystają z uprawnień do żądania od operatorów danych osobowych o abonentach.

Trudno się dziwić, że służby policyjne poszukują środków technicznych, ułatwiających zapanowanie nad korzystaniem z łatwości komunikowania się i mobilności w celach przestępczych. Równie ważne wydaje się jednak zapanowanie nad pokusą uzyskania dostępu do zbyt wielu informacji przy okazji poszukiwania dowodów przestępstw. Chodzi o określenie reguł dla działań, mogących naruszać wolność obywateli, ich prywatność.

Obostrzenia na fali terroryzmu

Przeważnie nie chcielibyśmy dopuścić ryzyka, aby nasza indywidualna, subiektywna ocena tego, co uważamy za prywatne, a tym bardziej intymne, była recenzowana w interesie ścigania jakichkolwiek przestępstw. Kilka lat temu, po dramatycznych w skutkach zamachach w Nowym Jorku, Madrycie, Londynie, potrzeba dopuszczalności specjalnych uprawnień w ochronie zachodniej cywilizacji przed terroryzmem wydawała się oczywista. Ryzyko odpalenia ładunku wybuchowego za pomocą sygnału przekazanego telefonem komórkowym - tak się to stało w Madrycie - sprowokowało decyzję o zablokowaniu sieci komórkowych po pierwszych eksplozjach w Londynie. Stało się tak, pomimo że w sytuacjach zagrożeń możliwość skorzystania z telefonu komórkowego daje poczucie bezpieczeństwa i jest niezbędna, bo pozwala się skontaktować ze służbami ratunkowymi i z najbliższymi.

W Londynie pomimo wyposażenia wszystkich służb w radiotelefony wydzielonego systemu TETRA, niezależnego od sieci komórkowych, nie dało się dodzwonić do wielu niezbędnych lekarzy, pielęgniarek. Z podobnych powodów wprowadzono również przepisy pozwalające zakłócać systemy radiowe. W miastach pojawiły się tysiące kamer pozwalających monitorować przestrzeń publiczną, analizować obrazy, rozpoznawać twarze. Na fali tych działań przyśpieszyły też prace nad dyrektywą o retencji danych, która nakazuje operatorom telekomunikacyjnym gromadzić i udostępniać dane o połączeniach służbom policyjnym.

Wolność i bezpieczeństwo

W sprawie starły się dwie doktryny interpretujące interes publiczny. Rozwój systemów elektronicznego przetwarzania danych spowodował konieczność zbudowania systemu prawnej ochrony danych osobowych, obecnie rozumianej szerzej jako ochrona prywatności. Najpoważniejszym do uregulowania problemem jest troska administratorów zbiorów danych osobowych o ich długotrwałe bezpieczeństwo. Operatory muszą przechowywać przez pewien czas dane billingowe, przynajmniej w okresie postępowania reklamacyjnego. Dane gromadzone przez operatorów bywały tradycyjnie wykorzystywane w ściganiu przestępstw.

Wprowadzono jednak zasadę prawną, że dane osobowe muszą po tym okresie zostać pozbawione cech pozwalających analizować cechy indywidualne. W polskim systemie prawnym nazywa się to anonimizacją. Atmosfera zagrożenia terroryzmem kazała podjąć dyskusję o możliwości okresu przechowywania, aby ułatwić analizowanie zachowań osób podejrzanych o terroryzm w dłuższym okresie.


TOP 200