Relacje budowane na zaufaniu

Od wielu lat traktujemy technologie informatyczne jako integralną część organizacji. Ich zadaniem jest zapewnienie właściwego funkcjonowania procesów w firmie ubezpieczeniowej. To właśnie struktura procesowa nabiera coraz większego znaczenia, wypierając tradycyjny model organizacji. W naszym przypadku uznaliśmy, że IT jest bezwzględnie podporządkowane nadrzędnemu w stosunku do niego modelowi biznesowemu.

Grzegorz Szatkowski, wiceprezes zarządu Grupy Ergo Hestia

Strategicznym zasobem w branży ubezpieczeniowej staje się informacja. Dzisiejsza technologia pozwala każdej firmie na łatwe jej pozyskiwanie, przechowywanie czy przetwarzanie. Źródłem przewagi konkurencyjnej może być więc jedynie umiejętność korzystania z informacji, wyciąganie właściwych wniosków przy użyciu zgromadzonych danych. Poprawność i integralność danych zapewniają nam od kilku lat m.in. aplikacje wspierające pracę agentów, którzy od 2009 r. już w trybie online przekazują do nas informacje. Redukuje to pośrednie etapy, które mogą być przyczyną błędów i kosztów. Na przykład rozwijamy system zapobiegający wyłudzeniom, bazujący na zaawansowanych algorytmach, które kojarzą informacje z wielu źródeł. W ten sposób, poprzez kojarzenie pozornie niezwiązanych ze sobą faktów, wykrywane są próby wyłudzania odszkodowań. Dzisiaj największym polem nadużyć są ubezpieczenia komunikacyjne, jutro mogą to być ubezpieczenia zdrowotne. Wszędzie tam, gdzie zarządzamy powierzonymi nam pieniędzmi, musimy elastycznie eliminować zagrożenia - system antywyłudzeniowy to ważny czynnik bezpieczeństwa.

Większa kontrola portfela ubezpieczeń, ochrona przed nadużyciami, otwiera drogę do budowy atrakcyjniejszej oferty ubezpieczeniowej, także w zakresie ceny. Zaawansowane techniki analizy danych pozwolą łatwiej sprostać wymaganiom reżimu Solvency II, którego wdrożenie czeka branżę w roku 2013. Będzie to istotny obszar zastosowania nowoczesnych technologii zarządzania informacją.

Solvency II wymusi także zmiany działania na wielu szczeblach firm ubezpieczeniowych, stawiając na pierwszym planie umiejętność prognozowania, modelowania scenariuszy przyszłych wydarzeń. Opierając się na takich modelach, wyznaczane będą minimalne pułapy kapitałowe, a co za tym idzie, możliwości absorpcji ryzyka.

Zmiany czekające sektor ubezpieczeń, także w zakresie wykorzystania technologii, związane są z różnicowaniem się kanałów dystrybucji. W sprzedaży ubezpieczeń pośredniczą dzisiaj głównie profesjonalni agenci i brokerzy. Coraz częściej jednak te produkty trafiają do oferty takich instytucji, jak banki czy duże sieci handlowe. Dzięki możliwości stosowania nowoczesnych technologii możemy usprawniać i optymalizować zarządzanie różnorodnymi kanałami dystrybucji, zbieraniem i przetwarzaniem danych otrzymywanych z różnych źródeł, w różnych formatach - w tym również widzę źródło kształtowania przewagi konkurencyjnej.

Coraz ważniejszym środowiskiem funkcjonowania branży ubezpieczeniowej staje się Internet. Kanał ten wykorzystywany jest do kontaktów z firmą ubezpieczeniową zarówno przez klientów, dla których uruchomiliśmy w 2009 r. online-owe eKonto, jak i naszych agentów, którzy pracują w sieciowej aplikacji iPegaz - wspierającej sprzedaż polis oraz wymianę informacji z ubezpieczycielem. Przenoszenie coraz większej ilości relacji do Internetu jest istotnym zjawiskiem tworzącym wymagania dla zastosowania technologii w ubezpieczeniach.

Wydaje się, że w ubezpieczeniach bardzo mało prawdopodobny jest przełom na miarę np. ekranu dotykowego wprowadzonego przez iPhone w świecie interakcji człowieka z maszyną. Ubezpieczenia to relacja między ludźmi zbudowana na zaufaniu; wzajemna pomoc w odniesieniu do niepewnej przyszłości. Na zewnątrz istotną rolę w kształtowaniu tej relacji będzie nadal odgrywał pośrednik. Wartość zaś samej firmy ubezpieczeniowej będzie zawsze bardziej uzależniona od kompetencji zatrudnionych w niej ludzi aniżeli od jakości i ilości stosowanych technologii.


TOP 200