Regionalny czy centralny

Scentralizowany system Rejestru Usług Medycznych może być nawet dwukrotnie droższy od systemu opartego na rozwiązaniach regionalnych. Oparcie koncepcji RUM na systemie centralnym powoduje lawinowy wzrost kosztów inwestycji i eksploatacji poprzez konieczność stosowania najbardziej zaawansowanych technologii. Koszty te dodatkowo zwiększa strata spowodowana brakiem możliwości wykorzystania dotychczas stosowanych systemów.

Istotą działania Rejestru Usług Medycznych jest rejestrowanie potwierdzonych przez pacjenta danych o uzyskanych usługach medycznych. Znane i stosowane są trzy metody potwierdzania wspomnianych danych: za pomocą numerowanego kuponu z osobistej książeczki RUM, za pomocą specjalnego znaczka, którym pacjent autoryzuje dokument drukowany przez przychodnię, lub przy użyciu karty elektronicznej, którą pacjent autoryzuje uzyskaną usługę. W przypadku dwóch pierwszych metod dane do systemu są wprowadzane ręcznie. Prowadzi to do dużej liczby błędów. W materiałach publikowanych o nowym systemie RUM brak informacji o sposobie weryfikacji wprowadzanych danych do systemu przez pacjenta. W systemie tym zrezygnowano z karty elektronicznej i podpisu elektronicznego, co doprowadzi do małej wiarygodności zgromadzonych w ten sposób danych.

Wydatki inwestycyjne związane z informatyką w Śląskiej Regionalnej Kasie Chorych w całym okresie jej działalności wyniosły ok. 25 mln zł plus 22 mln zł przeznaczonych na elektroniczną kartę ubezpieczenia zdrowotnego. W sumie daje to ok. 47 mln zł, za które zbudowano system IT obsługujący cały zakres zadań realizowanych przez kasę. RUM to jedynie jedna trzecia całego systemu IT w śląskiej kasie. W skali całej Polski byłoby to 67 mln zł. Kwota ta nie zawiera wydatków na system w centrali i nie uwzględnia kosztów poniesionych przez placówki służby zdrowia. Odejście od koncepcji systemu centralnego i wdrożenie systemów regionalnych pozwalają sądzić, że "regionalny RUM" można by zbudować za mniej niż 100 mln zł, nie uwzględniając w tych kosztach działających już rozwiązań.

Oparcie koncepcji RUM na systemie centralnym powoduje lawinowy wzrost kosztów inwestycji i eksploatacji poprzez konieczność stosowania najbardziej zaawansowanych technologii. Koszty te dodatkowo zwiększa strata spowodowana brakiem możliwości wykorzystania dotychczas stosowanych systemów. Koszty systemu regionalnego - wraz z kartą elektroniczną, elementem niezbędnym w RUM - nie powinny przekroczyć 300 mln zł, uwzględniając budowę systemu dla centrali wraz z niezbędną rezerwą. Tymczasem - według doniesień prasowych - kwota wynegocjowana za realizację tego kontraktu to 150 mln euro, czyli ok. 650 mln zł...

Więcej w tygodniku Computerworld nr 35/2003 (data wydania 30 września br.)