Refleksje twórcy Twittera

Jack Dorsey, twórca znanej internetowej usługi Twitter, powiedział w zeszłym tygodniu w jednym z wywiadów, że po części wini sam siebie za to, w jakim kierunku poszedł internet i jak przedstawia się dzisiaj.

Odnosząc się do pewnych systemów komunikacji online, które sięgają początków internetu, Jack Dorsey twierdzi, że czasy, gdy użytkownicy korzystali głównie z takich usług jak usenet, irc czy nawet poczta elektroniczna, obsługiwana przez narzędzie do szyfrowania typu PGP (Pretty Good Privacy), były na swój sposób niesamowite.

"Stosowane obecnie przez środowiska korporacyjne systemy, bazujące na scentralizowanym modelu zarządzania internetem i tożsamościami, zniszczyło internet. Zdaję sobie sprawę z tego, że ja również przyłożyłem do tego rękę, czego bardzo żałuję" - stwierdził.

Zobacz również:

  • Trwają prace nad stworzeniem kosmicznego standardu będącego kalką USB
  • Darmowy hosting bije rekordy popularności
  • SpaceX zwolniło pracowników potępiających działania Muska

Dorsey, który był jednym ze współzałożycieli Twittera w 2006 roku i pełnił w nim do listopada zeszłego roku funkcję CEO, był przez ostatnie lata gorącym zwolennikiem decentralizacji internetu. Po tym gdy Twitter odmówił byłemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi dostępu do swojej usługi, Dorsey powiedział iż w jego opinii akcja ta stanowi swego rodzaju niebezpieczny precedens świadczący o tym, że grupa osób czy korporacja jest obecnie w stanie zablokować globalną dyskusję na dowolny temat.

Jeszcze pod koniec pełnienia w Twitterze funkcji CEO, Dorsey wyszedł z inicjatywą stworzenia finansowanego przez tę korporację projektu Bluesky, w ramach którego zostanie opracowany zupełnie nowy, zdecentralizowany model działania sieci społecznościowych. W opinii znawców tematu, którzy przyjrzeli się tej inicjatywie, może one zupełnie zmienić obraz takich mediów.

Mówiąc w największym skrócie, Bluesky chce, aby użytkownicy mogli budować swoje własne, tzw. interoperacyjne sieci społecznościowe, tak aby nie można ich było kontrolować z jednego centralnego punktu. Projekt proponuje zupełnie inne mechanizmy kontrolujące treści rozpowszechniane przez media społecznościowe, niż te stosowane obecnie.

Prace nad projektem mogą potrwać jeszcze kilka lat. Inicjatywa ta stawia sobie jeden podstawowy cel – chce oddać władzę nad mediami z powrotem w ręce użytkowników i generalnie umożliwić tworzenie wielu różnych sieci społecznościowych.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200