Reakcje na orzeczenie w sprawie Microsoftu

Orzeczenie sędziego Thomasa Penfielda Jacksona w sprawie Microsoftu spotkało się w Stanach Zjednoczonych z różnymi reakcjami. Sprawa Microsoftu nie dotyczy jego działań w stosunku do klientów korporacyjnych, lecz głównie postawy wobec firm z branży. Wielu klientów nie ma zatem firmie z Redmond nic do zarzucenia.

Orzeczenie sędziego Thomasa Penfielda Jacksona w sprawie Microsoftu spotkało się w Stanach Zjednoczonych z różnymi reakcjami. Sprawa Microsoftu nie dotyczy jego działań w stosunku do klientów korporacyjnych, lecz głównie postawy wobec firm z branży. Wielu klientów nie ma zatem firmie z Redmond nic do zarzucenia.

Jako przykład mogą posłużyć powołani na świadków przedstawiciele Boeinga, którzy stwierdzili, że żadnej presji ze strony Microsoftu nie odczuwali, mimo że używają oprogramowania konkurencyjnej firmy - Netscape.

Konkurenci Microsoftu nie kryją natomiast zadowolenia z orzeczenia. Ośmielony orzeczeniem sądu Sun Microsystems zaproponował, aby zabronić Microsoftowi "kupowania kanałów dystrybucyjnych przyszłości" (np. w sieciach kablowych i bezprzewodowych), przejmowania firm technologicznych oraz zmusić go do udostępniania kodów źródłowych produktów, w przypadku których istnieje groźba monopolizacji rynku.

Prokuratorzy rządowi nie kryją zadowolenia z treści orzeczenia i chwalą sędziego Jacksona za sprawne prowadzenie procesu (proces antytrustowy przeciw IBM trwał około 10 lat). Pomimo procesu, Microsoft zdołał wprawdzie zrealizować znaczną część swoich planów związanych z Internet Explorerem. Jednak, jak twierdzą prokuratorzy, proces poważnie ograniczył możliwości nielegalnych działań Microsoftu wobec firm konkurencyjnych.

Proces Microsoftu nie pozostaje bez echa także w Europie. Jeden z urzędników Komisji Europejskiej, prosząc o anonimowość, powiedział, że komisja prowadzi dochodzenie, czy Microsoft naruszył europejskie prawo antytrustowe.

Podobno wpłynęły w tej sprawie dwie skargi: jedna od konkurującego z Microsoftem producenta oprogramowania, druga zaś od producenta komputerów PC. Komisja odmówiła oficjalnego komentarza na temat orzeczenia amerykańskiego sądu tłumacząc, że nie komentuje wyroków sądów innych państw.

W ubiegłym roku Komisja Europejska ogłosiła, że oczekuje od Microsoftu w Europie dostosowania się do wszystkich wyroków, które zostaną zasądzone w USA. Wydaje się więc, że komisja czeka na rozstrzygnięcia amerykańskie i podejmie odpowiednie działania dopiero po ogłoszeniu ostatecznego wyroku.