Rdzeń ważniejszy od zegara

Odświeżenie wszystkich linii produktowych ma zatrzymać proces spadku sprzedaży i udziałów rynkowych Intela. Firma przekonuje, że mikroarchitektura Core, na której oparte są jej najnowsze układy przynosi skok wydajności jakiej rynek IT nie widział od lat.

Sean Maloney, wiceprezes Intela z procesorem Intel Core 2 Duo

Sean Maloney, wiceprezes Intela z procesorem Intel Core 2 Duo

Szturm Intel rozpoczął się premierą procesorów znanych pod nazwą "Woodcrest" - czyli nowych układów Xeon 5100 wyposażonych w "Core Microarchitecture". Układy przeznaczone są dla szerokiego segmentu serwerów klasy popularnej i wydajnych stacji roboczych. W materiałach reklamujących nowe Xeon'y Intel wykorzystuje motyw uśmiechniętego szefa IT na tle pokaźnej serwerowni. Czy rzeczywiście "Woodcresty" rozwiążą jego problemy? Intel ma dwa koronne argumenty. Jak wykazują testy nowe układy cechuje do 135% większa wydajność (niż Xeony poprzedniej generacji) i 40% mniejszy pobór mocy.

73% - wyniósł udział Intela w rynku procesorów x86 w II kw. Według Mercury Research. Oznacza to 10% spadek w skali dwunastu miesięcy.

Niższy pobór energii możliwy stał się m.in. dzięki przejściu na proces 65 nanometrów. Wydajność nowe Xeony zyskały dzięki kilku nowym technologiom architektury "Core". Są to m.in. - Advanced Smart Cache (inteligentne współdzielenie dostępu do pamięci cache przed dwa rdzenie procesora) i Wide Dynamic Execution (nowy wielofazowy potok wykonywania rozkazów, zapewniający możliwość wykonywania do 4 instrukcji jednocześnie przez każdy rdzeń). W procesory Woodcrest - co szczególnie podkreśla producent - zaimplementowano także sprzętowe wspomaganie wirtualizacji. Oprócz wydajności, atutem jest możliwość tworzenia mieszanych konfiguracji środowisk 32 i 64-bitowych na serwerze. Na linię 'Woodcrest" składać się będzie 7 dwurdzeniowych układów Xeon 5100 (od 1,6 GHz do 3 GHz), wyposażonych w 4 MB pamięci podręcznej i współpracujących z szyną 1066 lub 1333 MHz.

W oczekiwaniu na odrobienie utraconych udziałów w rynku serwerowym, Intel liczy, że nowa linia procesorów Core 2 Duo odbierze AMD klientów w segmencie układów desktop. "Od czasu premiery układów Pentium rynek komputerowy nie doświadczył tak daleko idących zmian w dziedzinie mikroprocesorów" - reklamuje nowe Paul Otellini, prezes Intela.

Zmasowany atak

Z nową ofertą Intel atakuje od razu na dwóch frontach, wprowadzając po 5 nowych procesorów dedykowanych dla komputerów desktop (Conroe) i notebooków (Merom). O atrakcyjności Core 2 Duo świadczyć mają "dwie czterdziestki". Jak utrzymuje Intel, procesory mają o 40% mniejsze zapotrzebowanie na energię i są o 40% wydajniejsze od poprzedników.

Oprócz pewnych rozwiązań znanych już z układów Woodcrest, mobilne procesory nowej linii Intel wyposażył m.in. w technologie Dynamic Bus Parking (możliwość przełączenia procesora w stan uśpienia z jednoczesnym wyłączeniem współpracującego z procesorem chipsetu) i Enhanced Intel Deeper Sleep (obniżenie poboru energii dzięki przeniesieniu zawartości pamięci cache nieaktywnego procesora do pamięci operacyjnej komputera). Te rozwiązania mają utrwalić wiodącą pozycję rynkową Intela w obszarze systemów mobilnych. Na tym polu AMD nie zdołało istotnie nadrobić zaległości wobec konkurenta, czekając wciąż na efekty promocji swoich dwurdzeniowych układów Turion 64 X2.

Według niepotwierdzonych informacji wkrótce nowe modele komputerów bazujące na pierwszych czterordzeniowych procesorach Intela (Kentsfield) - będących rozwinięciem Core 2 Duo - wprowadzić ma Apple. Premierę czterordzeniowych układów Intel przesunął z 2007 r. na IV kw. 2006 r. Odpowiedzią AMD na układy Kentsfield będą czterordzeniowe Opterony, których debiut zaplanowano na 2007 r. Pod br. AMD wprowadzi platformę "4x4" przeznaczaną dla najbardziej wymagających użytkowników domowych. Pod kodową nazwą 4x4 kryją się dwuprocesorowe płyty główne z dwurdzeniowymi układami Athlon 64 FX.

Sukces "Core" jest bardzo potrzebny. Intel sprzedał niedawno dział procesorów XScale i zwalnia pracowników. Szef firmy jest jednak przekonany, że Intel dysponuje teraz najsilniejszą ofertą technologiczną od lat. W ciągu kilku najbliższych miesięcy okaże się czy rekordowe 5,1 mld USD wydane w 2005 r. na badania i rozwój zaprocentuje w oczekiwany dla firmy sposób.

Procesor z dodanymi funkcjami

Rozmowa z Richardem Curranem, szefem działu Customer Solutions Group na regione EMEA w Intelu.

Skąd przekonanie Intela, że Woodcrest tak szybko zdobędzie rynek?

Po raz pierwszy od lat mamy do czynienia z tak dużym skokiem wydajności procesorów. Nie mówimy tutaj o 10% skoku, lecz o wzrostach rzędu 85% i więcej. Ponadto klienci otrzymują platformę wspomagającą funkcje wirtualizacji. Wiele firm uczestniczyło w testach beta serwerów z nowymi procesorami. Tworząc te układy współpracowaliśmy z producentami sprzętu i dużymi dostawcami oprogramowania. Odzew rynku był bardzo pozytywny. Stad nasze przekonanie o wartości jaką niosą procesory Woodcrest.

W wielu krajach Intel współpracuje z lokalnymi producentami serwerów. Na ile ważna jest ta współpraca?

Ten kanał sprzedaży jest bardzo istotny. Lokalni gracze często bowiem wprowadzają nowe technologie na rynek szybciej niż duże marki, często mają także lepsze rozeznanie co do potrzeb klientów. Współprac z dystrybutorami i lokalnymi producentami przekłada się na jedną trzecią naszej sprzedaży w regionie EMEA.

Czy wyścig na MHz i GHz dobiegł już końca i producenci skupią się na innych metodach zwiększania wydajności procesorów?

Popyt na rozwiązania, w których najwyższa jest sama wydajność nie zniknie. Wydajność w sensie szybkości działania to jednak kwestia względna, coraz mniej zależna od taktowania procesora. Już teraz nie sprawdzają się proste zestawienia mówiące, że 1,6 GHz jest lepsze niż 1,5 GHz. W najbliższej przyszłości kluczowe będą funkcje dodatkowe jakie zapewnia dana platforma sprzętowa jako całość - inne dla komputera biurkowego, inne dla rozwiązań w centrach danych, gdzie istotna będzie możliwość obniżenia poboru energii, a pewne funkcje sprzętowe nie są wykorzystywane.