Ratownicy w cyberprzestrzeni

Nie wszyscy przedstawiciele polskich służb ratunkowych są jednak przekonani o przydatności rodzimego oprogramowania. Twórcy Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Toruniu wybrali system czeskiej firmy Medium Soft, wykorzystywany m.in. od 1995 r. przez straż pożarną w Ostrawie. To rozwiązanie wdrożono też w Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Tarnowie. "Używany przez nas system musi być pewny i sprawdzony. Na bezpieczeństwie nie można eksperymentować" - uzasadnia wybór czeskiego systemu brygadier Krzysztof Rządkowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu. Polscy strażacy patrzą też z uznaniem na rozwiązania stosowane w Niemczech i Austrii. Oferty tamtejszych firm są jednak oceniane jako zbyt drogie jak na warunki polskie.

Zatrudnienie przy obsłudze systemów wspomagających działania służb ratowniczych i jednostek bezpieczeństwa publicznego znajdą firmy zapewniające bezpieczeństwo systemów informatycznych. Przedstawiciele policji, straży pożarnej, wojska podkreślają, że transmisja danych w ich sieciach musi być maksymalnie bezpieczna. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, firma Unisys oferuje usługi własnych Centrów Zarządzania Bezpieczeństwem (Unisys Security Command Center). Jednym z ich zadań jest monitorowanie polityki bezpieczeństwa struktury informatycznej klienta.

Dostęp bez ograniczeń

Sprawne funkcjonowanie systemu bezpieczeństwa publicznego zależy nie tylko od niezawodnego działania wyspecjalizowanego oprogramowania wspomagającego dowodzenie akcjami w sytuacjach kryzysowych. Generalnie im lepiej zinformatyzowane państwo, tym większa skuteczność ochrony ludności przed wszelkiego rodzaju zagrożeniami. Służby ratownicze muszą mieć zapewniony stały, łatwy dostęp do wiarygodnych informacji z różnych źródeł będących w gestii administracji państwowej bądź też innych służb czy instytucji publicznych. Potrzebują zaplecza w postaci uaktualnianych na bieżąco w różnych miejscach komputerowych baz danych, cyfrowych planów miast i gmin, multimedialnych archiwów itp.

Podstawowe znaczenie dla skutecznego przeprowadzenia akcji ratowniczej ma wiedza o terenie, na którym są zlokalizowane zagrożone obiekty, w tym informacje, jak do nich najłatwiej dojechać, jakie przeszkody mogą po drodze napotkać jednostki straży pożarnej czy ekipy pogotowia ratunkowego. Najlepiej, gdyby dane te można było czerpać z powszechnie dostępnego, wielofunkcyjnego systemu informacji przestrzennej (GIS). Zdaniem prof. Bogdana Neya, dyrektora Centrum Upowszechniania Nauki Polskiej Akademii Nauk, marnotrawstwem funduszy byłoby tworzenie osobnych, dedykowanych tylko służbom ratowniczym map cyfrowych. "Trzeba skupiać się na budowaniu mechanizmów wspomagających w sytuacjach zagrożenia szybki, bezproblemowy dostęp do gotowych danych. Trzeba zapewnić także stałą aktualizację informacji zawartych w systemach GIS" - podkreślał Bogdan Ney.

Tworzenie topograficznych baz danych jest kosztowne. W Bydgoszczy przygotowanie cyfrowej mapy sfinansowały wspólnie urząd miejski i firmy odpowiedzialne za infrastrukturę komunalną: gaz, elektryczność i wodę. Każde z tych przedsiębiorstw jest odpowiedzialne także za aktualizację danych w swoim sektorze. Stały dostęp do znajdujących się w bazie informacji mają działające na terenie miasta służby ratownicze. Z funduszy Banku Światowego powstaje mapa cyfrowa terenów dorzecza górnej Wisły. Będzie ona miała duże znaczenie dla planowania i prowadzenia akcji przeciwpowodziowej. Umożliwi m.in. symulowanie zasięgu fali powodziowej i na tej podstawie wcześniejsze określanie najbardziej zagrożonych terenów.

Cennym źródłem informacji o obiektach i budowlach może być system katastralny. W dobrze prowadzonym rejestrze nieruchomości powinny być zarejestrowane dane dotyczące konstrukcji obiektu, użytych materiałów, układzie pomieszczeń, przebiegu poszczególnych mediów itp.

Informacje te mogą służyć z jednakowym powodzeniem zarówno jednostkom straży pożarnej, jak i oddziałom antyterrorystycznym. Na to źródło informacji służbom ratowniczym w Polsce przyjdzie jeszcze poczekać, co gorsza - nie wiadomo jak długo.

Policja chce włączyć do swojego systemu informacyjnego dane znajdujące się w różnego rodzaju rejestrach państwowych. W Komendzie Głównej Policji jest tworzony Krajowy System Informacyjny Policji (KSIP). Docelowo mają się w nim znaleźć informacje na każdy niemal temat związany z pracą policji. Bazy danych KSIP, tworzone z wykorzystaniem najnowszej technologii Oracle'a, mają stanowić rdzeń wszystkich policyjnych systemów informacyjnych w kraju. W pierwszym etapie do zasobów systemu są wprowadzane dane o rozpoczętych śledztwach i osobach, wobec których policja prowadzi jakiekolwiek działania rozpoznawcze lub dochodzeniowe. Policja zamierza również korzystać z zewnętrznych baz danych, które już są lub będą replikowane do KSIP. Chodzi tu m.in. o Centralny Rejestr Skazanych i Tymczasowo Zatrzymanych, PESEL, REGON czy planowaną już od lat Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców (CEPiK).