Rak mózgu

W amerykańskim Sankt Petersburgu (Floryda) pewien użytkownik telefonu komórkowego wytoczył proces jego producentowi o odszkodowanie z tytułu utraty zdrowia.

W amerykańskim Sankt Petersburgu (Floryda) pewien użytkownik telefonu komórkowego wytoczył proces jego producentowi o odszkodowanie z tytułu utraty zdrowia.

David Reynard twierdzi, że promieniowanie wytwarzane przez komórkowy telefon skonstruowany przez NEC spowodowało powstanie guza w mózgu jego żony i doprowadziło do jej śmierci. Producenci telefonów odrzucają roszczenie, jako całkowicie nieuzasadnione, jednak Kongres USA zobowiązał Federalną Komisję Telekomunikacyjną (FCC) do wnikliwego zbadania zarzutu. Sprawa jest traktowana poważnie. FCC odpowiedziała, że choć nie będzie się wypowiadać na temat sporu prowadzonego przed sądem w Pinellas County, zamierza wprowadzić nowe normy dotyczące poziomu promieniowania wytwarzanego przez telefony komórkowe. Wtedy niektóre z obecnie używanych modeli zostaną uznane za niebezpieczne dla zdrowia. NEC wyjaśnił natychmiast, że nie będzie to dotyczyć telefonów produkowanych przez tę firmę. Ich modele działają w paśmie 800 do 900 MHz z maksymalną mocą 0,6 W, czyli na poziomie, który niemal z pewnością uznany zostanie za całkowicie bezpieczny. Bardziej prawdopodobne są zastrzeżenia w stosunku do bezprzewodowych telefonów zainstalowanych w samochodach i działających z mocą 3 W. Jednakże anteny tych aparatów znajdują się na dachu samochodu, a więc - zdaniem wielu specjalistów - też nie są groźne dla zdrowia. Adwokat Reynarda, John Lloyd, nie wyraża zgody na rozmowę z prasą, twierdzi jednak, że posiada dowody wskazujące, że przyczyną śmierci pani Reynard nie była predyspozycja genetyczna ani inne przyczyny środowiskowe tylko telefon NEC. Prasa amerykańska żywo zajmuje się tą sprawą.


TOP 200