RIM zaliczył poważną awarię. Znów...

Niektórzy użytkownicy popularnych smartfonów Blackberry mieli wczoraj poważne problemy z korzystaniem z niektórych usług oferowanych przez ich producenta, firmę Research in Motion. Przyczyną była awaria jednego z kluczowych przełączników w infrastrukturze RIM.

Szczegółowych informacji o problemie nie podano - firma poinformowała jedynie, że doszło do "opóźnień w funkcjonowaniu niektórych usług". Firma Research in Motion miała szczególnego pecha, bo teoretycznie awaria przełącznika nie powinna wpłynąć na funkcjonowanie systemu informatycznego - procedura przewiduje, że takim przypadku powinien automatycznie zacząć działać zapasowy. Ten owszem, zadziałał, ale "nie tak, jak podczas testów" (cytat za oficjalnym komunikatem RIM).

"Po raz kolejny stało się to, co wydarzyło się już wielokrotnie: nastąpiła awaria, z którą RIM nie był w stanie sobie poradzić. Urządzenia się psują, to jest normalne, ale taka firma powinna mieć sprawnie funkcjonujące rozwiązanie awaryjne. Niestety, coś takiego wciąż w RIM nie istnieje" - komentuje Ken Dulaney, analityk firmy Gartner.

Zobacz również:

  • Nieudana próba wskrzeszenia marki BlackBerry
  • Awaria sieci Cloudflare

Z informacji przedstawionych przez RIM wynika, że kryzys trwał ok. 12 godzin, zaś z problemami zetknęli się użytkownicy BlackBerry z Europy, Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Ale użytkownicy raportują, że utrudnienia w korzystaniu z usług RIM trwały znacznie dłużej - zdaniem niektórych, nawet blisko dobę.

Zdaniem wielu komentatorów, awaria wystąpiła w serwerowni w brytyjskim Slough (to jedno z największych centrów danych, wykorzystywanych przez RIM - obsługuje ono większość klientów z Europy i Afryki). Ale to wciąż informacja nieoficjalna - przedstawiciele Research in Motion nie potwierdzają jej. To zresztą nic nowego - RIM słynie z tego, że bardzo lapidarnie informuje o problemach z funkcjonowaniem swoich usług (tak było np. w marcu 2010 r. gdy nagle urządzenia BB z WiFi przestały łączyć się z sieciami bezprzewodowymi lub w grudniu 2009 r., gdy na pewien czas przestał działać BlackBerry Messenger.

Zdaniem Kena Dulaney'a, problem dotyczył przede wszystkim użytkowników BlackBerry Internet Service oraz BlackBerry Enterprise Server - usług skierowanych do użytkowników korporacyjnych.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200