Quo VAT-is PC?

Nawet najszybszy komputer osobisty ma to do siebie, że mniej więcej po roku używania okazuje się dla nas zbyt wolny. Z tego względu stale spadają na świecie ceny nieco tylko starszych modeli PC, a tym co rok czy dwa wstecz uznawane było za szczyt informatycznej techniki, nie chcą się obecnie bawić nawet dzieci. W naszym kraju jest inaczej.

Nawet najszybszy komputer osobisty ma to do siebie, że mniej więcej po roku używania okazuje się dla zbyt wolny. Z tego względu stale spadają na świecie ceny nieco tylko starszych modeli PC, a tym co rok czy dwa wstecz uznawane było za szczyt informatycznej techniki, nie chcą się obecnie bawić nawet dzieci. W naszym kraju jest inaczej.

Ceny sprzętu w najlepszym przypadku bowiem nie wzrastają, choć stale np. drożeją dolary, za które kupuje się elementy montażowe, a rząd podnosi podatki.

Jeżeli uwzględnić, że mniej więcej od lipca, większość krajowych firm zajmujących się produkcją (montażem) PC,oferuje nam wyłącznie komputery z procesorami 386 lub 486, a więc niemal z nie zmieniającymi się konfiguracjami, okazuje się, że najwyższa już pora, by przymierzyć się do kolejnej "przesiadki", czyli zmienić "te stare pudła" na nowsze i wydajniejsze modele. Cóż jednak nas czeka?

Na naszym rynku informatycznym pojawiły się pierwsze, składane w kraju, komputery z procesorem Pentium. Ich producentem jest firma NTT, która wyceniła swój produkt (płyta główna Intel Xpress/LX-60 MHz, cache 256 kB, 8 MB RAM, SVGA 1 MB, 0 HDD, 2xFDD, obudowa Tower) na 149 mln + VAT. Oznacza to, że za technologicznie świeży komputer klasy PC będziemy musieli zapłacić grubo ponad 182 mln zł (musimy mieć przecież jakiś dysk i monitor). Ciekaw jestem kogo będzie na to stać!

Może się więc okazać, że za rok będziemy mieli w naszych domach wyłącznie stary technologicznie sprzęt ze starym oprogramowaniem, (bo nowego nie uda się na nim uruchomić) i wrócimy do zaścianka. Chyba, że znów na Zachodzie ceny PC spadną na tyle, że uda im się zniwelować stale rosnące podatki.


TOP 200