Pyrrusowe zwycięstwo

Sejm zwolnił usługi internetowe z podatku VAT, co paradoksalnie może doprowadzić do wzrostu cen tych usług.

Sejm zwolnił usługi internetowe z podatku VAT, co paradoksalnie może doprowadzić do wzrostu cen tych usług.

Przegłosowanie przez Sejm zniesienia podatku VAT na połączenia internetowe - zamiast obłożenia tych usług stawką 22% - to dobra wiadomość dla użytkowników indywidualnych. Nie ustają jednak głosy krytyki wobec przyjętego rozwiązania ze strony dostawców usług internetowych. Do 1 maja br. połączenia z Internetem objęte są 7-proc. VAT.

"Zwolnienie z podatku VAT usług internetowych dostarczanych użytkownikom indywidualnym spowoduje wzrost kosztów operatorów i dostawców Internetu, gdyż nie będą oni mogli odliczać VAT od usług i towarów kupionych w celu świadczenia dostępu do Internetu. Może to paradoksalnie przełożyć się na podwyżkę cen dla klientów indywidualnych" - mówi Jaromir Łaciński, dyrektor ds. regulacyjnych i interkonektu w Energis Polska.

Na problemy ze zwolnieniem z podatku VAT usług internetowych zwracali także uwagę przedstawiciele Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (pisaliśmy o tym w CW 10/2004). Mówili oni, że poza brakiem możliwości odliczania VAT na zakup infrastruktury technicznej, serwerów, czy routerów, zakaz ten będzie obejmował także część lub całość kosztów ogólnych, takich jak wynajem powierzchni biurowej, zakup energii elektrycznej itp. "W przypadku gdy usługi dostępu do Internetu będą świadczone równolegle z inną działalnością spółki - opodatkowaną - współczynnik podatku naliczonego podlegającego odliczeniu przy poniesieniu kosztów ogólnych obliczany będzie jako proporcja sprzedaży opodatkowanej spółki do sprzedaży ogółem" - tłumaczą specjaliści PIIiT.

Opór Unii Europejskiej

Najlepszym rozwiązaniem - z punktu widzenia firm świadczących tego typu usługi - byłoby wprowadzenie zerowej stawki VAT. Umożliwiałoby to odliczenie VAT naliczonego i nie wpływałoby na pogorszenie wyników finansowych dostawców Internetu. Pozostaje jednak kwestia regulacji w Unii Europejskiej, której członkiem Polska stanie się już 1 maja br. Polska w traktacie akcesyjnym zgodziła się bowiem na pełną stawkę VAT na usługi internetowe. Tak więc inna stawka niż 22% spotka się ze sprzeciwem ze strony przedstawicieli UE.

Specjaliści z Komisji Europejskiej stwierdzili, że w krajach unijnych - gdzie obowiązuje podstawowa stawka podatkowa na dostęp do Internetu (nie zawsze jest to jednak stawka 22%, jej wysokość każdy kraj ustala indywidualnie) - usługi te rozwijają się dynamicznie. Tym samym nie istnieje powód, dla którego Internet w Polsce miałby być objęty mniejszą stawką lub być z niej zwolniony.

Ważniejsze problemy

"Jeżeli mamy na myśli rozwój Polski, budowę społeczeństwa informacyjnego i zwiększenie dostępu do Internetu, dyskusja nie powinna toczyć się wokół stawek na VAT, lecz wokół tego jak zwiększyć konkurencyjność na rynku usług dostępu do Internetu" - podkreśla Artur Ludwiczyński, analityk w IDC Central Europe. "Należy znaleźć odpowiedzi, jak wprowadzić więcej podmiotów na rynek, zwiększyć różnorodność dostępnych usług i umożliwić małym i średnim dostawcom współpracę z Telekomunikacją Polską na zasadach partnerskich" - dodaje.


TOP 200