Przyszłość z EDI

Krakowski Edison SA wiąże swoją przyszłość z rozwojem rynku usług EDI.

Krakowski Edison SA wiąże swoją przyszłość z rozwojem rynku usług EDI.

"W przyszłym roku należy spodziewać się przełomu w wykorzystaniu usług EDI przez polskich klientów" - mówi Zbigniew Jamka, prezes Edison SA z Krakowa (poprzednio DoktorQ). Przedstawiciele Edison SA spodziewają się, iż rynek otworzy się wraz decyzją Związku Banków Polskich w sprawie normalizacji elektronicznego przesyłania danych, włącznie z utworzeniem specyficznego dla Polski standardu bankowego, opartego na obowiązującym na świecie EDIFACT.

Nie tylko sektor bankowy jest zainteresowany EDI (Electronic Data Interchange). Według Zbigniewa Jamki, zagraniczne sieci supermarketów zapowiadają dokonanie w połowie 1999 r. reorganizacji procesów wewnętrznych, w tym szerszego zastosowania wymiany danych za pośrednictwem EDI. W zakresie technologii EDI partnerem krakowskiej firmy jest amerykański koncern General Electric Information Services (GEIS).

Obieg dokumentów

Firmę Edison SA przed dwoma laty założyli akcjonariusze holdingu DoctorQ. Domeną firmy-matki była automatyzacja obiegu dokumentów na platformie Lotus Notes. Technologię wykorzystywano m.in. do budowy rozwiązań typu home banking. W 1996 r. firma zdecydowała się na zmianę technologii na EDI. Rozpoczęto też poszukiwania partnera, który mógłby zaoferować nowoczesną technologię. Zdecydowano się na GEIS, z którym zawarto umowę licencyjną, dającą DoctorQ wyłączność w zastosowaniu technologii GEIS w Polsce. Umowa zawarta jest na pięć lat z możliwością przedłużenia.

Nowy potencjał

Kierownictwo Edison w relacjach z GEIS upatruje źródło długofalowych zysków. Mimo że formalnie spółka jest całkowicie niezależna, w praktyce duży wpływ na podejmowane w Krakowie decyzje mają opinie partnera. Edison w najbliższym czasie nie zamierza angażować się w przedsięwzięcia inne niż współpraca z General Electric. Większość przychodów firmy (ponad 80%) pochodzi z działalności operatorskiej: opłat za korzystanie z sieci WAN zarządzanej przez nią i umożliwiającej klientom przesyłanie danych w standardzie EDI. "Prowadzimy głównie działalność operatorską, ale oferujemy także usługi integratorskie i oprogramowanie" - mówi Zbigniew Jamka.

Zbigniew Jamka nie wyklucza, że wkrótce Edison zacznie szukać inwestorów, przede wszystkim instytucjonalnych. "W tych poszukiwaniach nie ograniczamy się do naszego kraju" - stwierdza prezes Edison SA. Możliwe też, że firma za dwa lata wejdzie na warszawską giełdę. Jej akcje początkowo miałyby być notowane na rynku równoległym.