Przyjęto kontrowersyjne porozumienie w sprawie ochrony praw własności intelektualnej w Internecie

Międzybranżowa Grupa Internet działająca przy Ministerstwie Kultury przyjęła porozumienie w sprawie ochrony własności intelektualnej w Internecie. Nie zgadzają się z nim PIIiT oraz IAB Polska, które wcześniej opracowały jego projekt.

Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji wraz ze Związkiem Pracodawców Branży Internetowej IAB nie zgadzają się ze zmianami do projektu, jakie pojawiły się w trakcie prac prowadzonych pod patronatem ministerstwa. PIIiT oraz IAB Polska chciały, by przypadkami naruszeń praw do własności intelektualnej w sieci zajmowały się prokuratura i sądy, a nie firmy i organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, jak ostatecznie postanowiono.

Porozumienie przewiduje zaangażowanie dostawców usług internetowych i dzierżawców łączy w ściganie naruszeń praw autorskich. Mają oni przekazywać informacje o przypadkach naruszeń właścicielom praw autorskich, "eliminować stwierdzone naruszenia" oraz blokować dostęp do świadczonych usług klientom, którzy się takich naruszeń dopuszczają. 7 listopada br. na spotkaniu Grupy Internet, międzybranżowej platformy działającej przy Ministerstwie Kultury, został przyjęty i otwarty do podpisu ostateczny tekst porozumienia. Wolę jego podpisania wyraziły: Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Grupa Allegro (jako przedstawiciel KPP Lewiatan), Stowarzyszenie Wydawców Repropol, Izba Wydawców Prasy, Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej FOTA, Zawiązek Producentów Audio - Video - ZPAV oraz Polskie Stowarzyszenie Wydawców Muzycznych.

Zobacz również:

Jak pisaliśmy dwa tygodnie temu, projekt porozumienia już wtedy budził wątpliwości organizacji społecznych, które uważają, że porozumienia to zamach na wolny i otwarty Internet. Fundacja Panoptykon, Fundacja Nowoczesna Polska, Internet Society Poland oraz Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania skierowały do Ministra Kultury list otwarty w tej sprawie. W odpowiedzi Ministerstwo poinformowało, że dyskusja o wypracowaniu wspólnego stanowiska między przedsiębiorcami telekomunikacyjnymi i internetowymi, a reprezentantami praw własności intelektualnej w sprawie ochrony tych praw w środowisku cyfrowym, została zapoczątkowana już w 2009 r. "Już wówczas podjęto starania, aby pogodzić odmienne stanowiska wszystkich środowisk w drodze samoregulacji oraz na zasadzie B2B., które wydają się efektywniejszą i bardziej przyjazną Użytkownikom metodą aniżeli rozwiązania legislacyjne" - czytamy w liście od Ministerstwa. Ministerstwo podkreśliło też, że krytykowane porozumienie zostało wypracowane przez reprezentantów wszystkich środowisk w drodze konsensusu, a próba rozwiązania problemów związanych z ochroną praw autorskich i praw pokrewnych w środowisku cyfrowym w drodze dobrowolnej dyskusji środowisk mających przeciwstawne interesy została odebrana przez Ministerstwo Kultury z przychylnością. "Ministerstwo sprzyja bowiem wszelkim inicjatywom, które mają na celu ograniczanie łamania prawa w Internecie" - podkreśla Dominik Skoczek, Dyrektor Departamentu Własności Intelektualnej i Mediów w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Teraz do krytyków porozumienia dołączyły PIIiT oraz IAB Polska. W oficjalnym stanowisku PIIT i IAB Polska czytamy, że "zapisane w projekcie porozumienia zgody przedsiębiorcy świadczącego usługi internetowe, na techniczne umożliwienie Organizacji Zbiorowego Zarządzania dostępu do przesyłanych treści, jest nie tylko niewykonalne, ale i sprzeczne z prawem. Wyrażenie zgody na takie działanie wymagałoby bowiem zmiany wszystkich umów z odbiorcami usług internetowych." Zdaniem PIIT i IAB Polska, taki zapis narusza też prawo w zakresie ochrony danych osobowych, dlatego treść porozumienia została przekazana do zaopiniowania Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych.


TOP 200