Przybywa lawinowo domen ze słowami kojarzonymi z koronawirusem

Portal biznesowy Puls Biznesu podaje, że liczba nazw internetowych rejestrowanych w domenach .net i .com, które wykorzystują słowa „covid” lub „virus”, względnie inne nawiązujące do koronawirusa, wzrosła gwałtownie w ostatnim czasie. Obecnie nazw takich rejestruje się każdego dnia nawet kilkaset.

Z informacji podanej przez serwis Domeny.pl wynika, że przeważająca część nowych nazw nawiązujących do koronowirusa jest zakładana przez różnego rodzaju organizacje walczące z koronawirusem. Nie brakuje wśród nich niestety również i takich, które chcą wykorzystać zamieszanie związane z epidemią do własnych, nie zawsze szlachetnych celów.

Jeszcze w styczniu zarejestrowano było zaledwie kilka domen ze słowem „covid”. Od około 10 lutego do końca miesiąca liczba nazw wykorzystujących to słowo zaczęła szybko rosnąć – średnio dziennie rejestrowano w tym czasie kilkanaście takich nazw. Prawdziwa eksplozja zainteresowania słowem „covid” wybuchła w marcu, kiedy to liczba rejestracji sięgnęła kilkadziesiąt każdego dnia, a 16 marca było takich rejestracji już 219.

Zobacz również:

Jeszcze szybciej rosło zainteresowanie domenami ze słowem „virus”. W styczniu było to kilka nazw dziennie, w lutym – kilkadziesiąt, a marcu – kilkaset. Najwięcej nazw ze słowem „virus” zarejestrowano 13 marca, bo aż 1083, ale np. 3 dni później było ich niewiele mniej, bo 1074.

Wśród nowych stron nie brakuje takich, które już na pierwszy rzut oka sprawią wrażenie stworzonych do nie do końca uczciwych celów. Są np. strony zachęcające do zakupu lekarstwa na Covid-19, a jak wiadomo jeszcze takiego nie wynaleziono. Wiele z nazw służy też ewidentnie do dezinformacji. Bez wątpienia znaczna cześć nowych stron służy także realizacji kampanii phishingowych związanych z koronawirusem, których w ostatnim czasie przybywa niemal tak szybko, jak liczby zakażonych” – mówi Ela Kornaś z serwisu Domeny.pl.

Wyjaśnia ona, że najskuteczniejsze akcje phishingowe projektowane się w taki sposób, aby wywołać u odbiorcy pewne emocje. Koronawirus, powszechnie wzbudzający strach, z punktu widzenia cyberprzestępców świetnie się nadaje się do tego celu. Różnego rodzaju maile odwołujące się do koronawirusa mają nas zachęcić do odwiedzenia określonego miejsca w sieci, gdzie może dojść do próby zainfekowania komputera, a także wyłudzenia danych osobowych i numeru karty kredytowej.

Przykładem wykorzystania obecnej sytuacji była strona, która tylko z pozoru miała przedstawiać postęp rozprzestrzeniania się koronawirusa, a w rzeczywistości była złośliwym oprogramowaniem (trojanem), mającym na celu instalowanie złośliwych programów, a następnie przejęcie kontroli nad komputerem, co w konsekwencji prowadziło do utraty poufnych danych, jak dane do logowania czy poczty e-mail.

Źródła: Puls Biznesu, domeny.pl


TOP 200