Przy okrągłym stole

Podczas krakowskiego InfoFestiwalu odbyło się nieformalne spotkanie, w którym udział wzięli przedstawiciele NASK, Rady Użytkowników NASK, Ministerstwa Łączności, Polskiej Społeczności Internetu i komercyjnych usługodawców Internetu. Była to pierwsza tego rodzaju dyskusja, w trakcie której tak różnorodne grono mogło porozmawiać o zasadach płatności za Internet

Podczas krakowskiego InfoFestiwalu odbyło się nieformalne spotkanie, w którym udział wzięli przedstawiciele NASK, Rady Użytkowników NASK, Ministerstwa Łączności, Polskiej Społeczności Internetu i komercyjnych usługodawców Internetu. Była to pierwsza tego rodzaju dyskusja, w trakcie której tak różnorodne grono mogło porozmawiać o zasadach płatności za Internet

Profesor Tomasz Hofmokl, dyrekto NASK-u, starał się bronić stanowiska NASK-u, argumentując, że wszystkim zainteresowanym chodzi o rozwój Internetu w Polsce, ale potrzeba na to środków finansowych. Jego zdaniem zmiana modelu płatności nie dotknie ponad 60% obecnych użytkowników. Aktualne koszty funkcjonowania NASK-u to w zdecydowanej większości opłaty związane z dzierżawieniem łączy od TPSA. Część środowiska akademickiego - stwierdził Tomasz Hofmokl - protestuje przeciwko trudnościom w pracy naukowej, spowodowanej rosnącym obciążeniem łączy.

Profesor Marian Noga, przewodniczący Rady Użytkowników, przypomniał, że przez pięć lat rozwoju Internetu w Polsce, użytkownik akademicki nie musiał się zastanawiać skąd biorą się na to pieniądze. Według dyrektora NASK-u, na pokrycie wszystkich kosztów funkcjonowania sieci w Polsce wystarczyłoby, aby dzisiaj każdy użytkownik zapłacił 5 zł miesięcznie.

Zdecydowanie przeciwnikami nowych rozwiązań okazali się komercyjni usługodawcy Internetu. Nie oburzała ich sama idea taryfikacji ruchu, ale wielkość zakładanej podwyżki. Dariusz Wichniewicz z ATM zauważył, że dla jego firmy nowe regulacje oznaczać będą prawie dziesięciokrotną podwyżkę. Znacznie bardziej opłacalne stałoby się wówczas uruchomienie własnej linii do Stanów Zjednoczonych.

Plany te podważył Wojciech Hałka z Ministerstwa Łączności, który wskazał na nielegalność takiego rozwiązania. Łącza międzynarodowe mogą oferować jedynie legalnie działający w Polsce operatorzy. Zgodnie z art. 16 Ustawy o Łączności, zagraniczne firmy telekomunikacyjne mogą uzyskać koncesje jedynie w przypadku uczestnictwa w spółkach, w których udział kapitału polskiego jest większy niż 51%.

Andrzej Szczerba z firmy RASCO zauważył, że protokół Internetu - TCP/IP, inaczej niż np. X.25, jest zupełnie nie przystosowany do taryfikowania ruchu. Stosunkowo łatwo można w każdej chwili między dowolnymi serwerami podłączonymi do Internetu wygenerować każdą pożądaną ilość przesyłanych danych.

Profesor W... Gogołek, dyrektor PAP, starał się odciąć od tez wszystkich dyskutantów, wskazując na ograniczoność perspektywy ich argumentacji. Jego zdaniem dalszy rozwój Internetu w Polsce winny finansować zastosowania komercyjne, które zaczynają dominować w sieci na całym świecie.

Z kolei Marek Car - prezes PSI, stwierdził, że świat już niedługo podzieli się na tych, którzy będą informacji dostarczali i pozostałych - jej konsumentów. Dzięki Internetowi Polska ma szansę znaleźć się w tej pierwszej grupie. Marek Car zaapelował o roztoczenie nad polskim Internetem ochronnego parasola na 3-4 najbliższe lata, które powinny pozwolić ukończyć studia tym, którzy dzisiaj z niego intensywnie korzystają i jutro będą w stanie rozpropagować idee Internetu. Wskazał też na konieczność zwrócenia się z apelem do Rady Teleinformatyki, która winna zająć się stworzeniem programu 'Polskiej Infrastruktury Teleinformatycznej'.

Dyskusja nie zakończyła się żadnymi konkretnymi ustaleniami, poza stwierdzeniem faktu pożyteczności takich spotkań i przyjęciem propozycji stworzenia zamkniętej listy dyskusyjnej, na której można by kontynuować wymianę poglądów. Profesor Marian Noga do udziału w pracach Rady Użytkowników zaprosił Darka Wichniewicza z ATM, który będzie występował jako przedstawiciel firm - usługodawców Internetu.


TOP 200