Przezorny system zabezpieczony

Centrum awaryjne pozwala w szybki sposób przywrócić poprawne funkcjonowanie systemu informatycznego firmy. W zależności od wybranego rozwiązania trwać to może od kilku minut do kilku dni.

Centrum awaryjne pozwala w szybki sposób przywrócić poprawne funkcjonowanie systemu informatycznego firmy. W zależności od wybranego rozwiązania trwać to może od kilku minut do kilku dni.

Coraz więcej firm pracuje 24 godziny na dobę. Kiedy zamykane są biura i oddziały, w nocy trwa przetwarzanie danych. Z tego powodu polskie firmy i banki decydują się na tworzenie zapasowych ośrodków obliczeniowych. Ich zadaniem jest jak najszybsze przejęcie obowiązków podstawowego systemu informatycznego w przypadku poważnej katastrofy, takiej jak np. pożar, huragan czy powódź. Przedstawiciele krakowskiego Banku Przemysłowo-Handlowego (BPH) stwierdzili, że dzięki wybudowaniu centrum typu disaster recovery z mniejszym niepokojem patrzyli na wzbierającą rok temu wodę w przepływającej nieopodal Wiśle.

Już kilkadziesiąt polskich instytucji finansowych i zakładów przemysłowych zainwestowało w stworzenie ośrodków zapasowych. Zdaniem firm oferujących te usługi w Polsce nadal jednak odsetek przedsiębiorstw, które mogą w szybkim tempie powrócić do pracy po katastrofie, jest znacznie mniejszy niż na Zachodzie. Być może związane jest to z wysokimi kosztami tego typu inwestycji. Koszt dzierżawy lub budowy ośrodka awaryjnego szacuje się bowiem na kilkadziesiąt tysięcy - kilka milionów USD.

Instytucje finansowe, podobnie jak w przypadku stosowania innych specjalistycznych technologii, są najbardziej zaawansowane w tej dziedzinie. "Nie można wyobrazić sobie w rozwiniętym ekonomicznie kraju banku, który nie uwzględniałby w swoich kosztach wydatków na zabezpieczenie ciągłości swojego działania" - twierdzą pracownicy departamentu informatyki i telekomunikacji w Banku Rozwoju Eksportu SA (BRE Bank SA). Ich zdaniem, istnieją dwa typy działań zmierzających do zapewnienia sprawnej pracy. Pierwszy, tzw. business continuity plan, pozwala na ciągłość pracy oddziałów obsługujących klienta i departamentów centrali banku. Drugi, disaster recovery plan, umożliwia odpowiednie zabezpieczenie przechowywanych danych oraz ciągłość pozyskiwania informacji.

Systemy scentralizowane

Czynnikiem, który niewątpliwie wpływa na podjęcie decyzji o wybudowaniu zapasowego ośrodka obliczeniowego, jest stosowany w coraz większym stopniu w Polsce model scentralizowanych systemów informatycznych. Oprócz oczywistych zalet system scentralizowany ma jedną istotną wadę - jego przestój jest znacznie kosztowniejszy od awarii pojedynczego systemu w rozproszonym modelu funkcjonowania firmy.

Właśnie wdrożenie zintegrowanego systemu bankowego było impulsem, który spowodował, że przedstawiciele BPH zdecydowali się na wybudowanie ośrodka zapasowego. "Dzięki niemu możemy wznowić pracę najdłużej w ciągu 15 minut" - mówią przedstawiciele banku. System pracuje na serwerze Alpha 8400 Turbolaser. Drugi serwer, połączony z nim w klaster, znajduje się w centrum zapasowym.

Wybór rozwiązania

Na wybór stosowanej technologii wpływa przede wszystkim koszt związany z przestojem pracy systemów. Według badań przeprowadzonych w firmach amerykańskich, największe straty w tego typu przypadkach ponoszą instytucje finansowe. Koszt kilkugodzinnego przestoju banku szacuje się na kilkaset tysięcy, a nawet kilka milionów USD. Za tym kryją się również niewymierne straty związane z utratą zaufania klientów. Firmy oferujące rozwiązania związane z zabezpieczaniem danych chętnie powołują się na zachodnie szacunki, chociaż z pewnością w Polsce liczby te są co najmniej o rząd wielkości mniejsze. Na drugim miejscu znajdują się firmy telekomunikacyjne, a dopiero po nich zakłady przemysłowe.

Jak twierdzą pracownicy firm oferujących na polskim rynku usługi związane z budową i utrzymywaniem w ciągłej gotowości centrum zapasowego, na początku konieczne jest przeprowadzenie oceny wpływu awarii na działalność przedsiębiorstwa pod względem "wrażliwości" poszczególnych procesów biznesowych. Określa się źródła ryzyka i przypisuje im odpowiednią wartość. Na podstawie tego typu analizy szacuje się wysokość strat, jakie przedsiębiorstwo może ponieść wskutek katastrof oraz cenę usługi.

Hierarchia ważności

Na początku, zdaniem specjalistów, należy przygotować listę stosowanych systemów, jak również określić, które z nich są priorytetowe dla sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstwa. W tym względzie najlepiej zdać się na użytkowników je wykorzystujących. Oni określą jak długo mogą "obejść" się bez dostępu do swoich aplikacji. Na tej podstawie można przygotować hierarchię ich ważności. W przypadku zakładów przemysłowych najbardziej priorytetowe znaczenie ma zwykle oprogramowanie sterujące produkcją, w bankach z kolei systemy związane z obsługą klientów.

Mimo nakreślonych przez użytkowników oczekiwań, przedstawiciele departamentu informatyki muszą wziąć pod uwagę również koszt rozwiązania. Należy uzyskać kompromis między wymaganiami, kosztem operacji a czasem realizacji zobowiązań przez dostawców. Istnieją ponadto ograniczenia technologiczne dotyczące np. ponownego uruchomienia serwera, takiego jak AS/400. Trwa to zwykle nie krócej niż 24 godz.