Przestrzeń uporządkowana

Brak planowania przestrzennego stanowi jedną z podstawowych przeszkód w rozwoju cywilizacyjnym naszego kraju.

Brak planowania przestrzennego stanowi jedną z podstawowych przeszkód w rozwoju cywilizacyjnym naszego kraju.

Jakość planowania przestrzennego ma decydujące znaczenie w kreowaniu szans rozwojowych współczesnych metropolii. Im bardziej efektywne są instrumenty planistyczne, a koncepcje rozwojowe i wynikające z nich regulacje korzystne dla procesów gospodarczych - tym większe są szanse miasta w konkurencji globalnej. Kraje Europy Zachodniej dysponują zaawansowanymi instrumentami polityki przestrzennej oraz sprawnie działającymi instytucjami publicznymi, które ją kreują i realizują. W Polsce te problemy są wciąż niedoceniane.

Planowanie przestrzenne reguluje sposób wykorzystania przestrzeni, która jest dobrem wspólnym i zarazem dobrem nieodnawialnym. Plan winien zapewnić zarówno ład społeczny - gwarantujący wszystkim użytkownikom możliwość korzystania z walorów przestrzeni - jak i ład ekonomiczny - czyli efektywne gospodarczo użytkowanie przestrzeni oraz właściwe warunki dla funkcjonowania w niej podmiotów i użytkowników. Istotny jest także ład kulturowy - szacunek dla dziedzictwa historii, troska o spuściznę i tożsamość, eliminująca segregacje i wykluczenia - ład estetyczny - harmonia i piękno krajobrazu miejskiego - oraz ład ekologiczny - chroniący przyrodę i honorujący zasady zrównoważonego rozwoju.

Wymogi te są w wysokim stopniu kolizyjne. Planowanie, określając zasady użytkowania przestrzeni, ma minimalizować kolizje interesów i koordynować procesy rozwoju. Jest to zadanie niesłychanie trudne i skomplikowane. Konieczna jest ochrona interesu publicznego oraz stwarzanie korzystnych warunków dla rozwoju społecznego i gospodarczego, przy czym jednocześnie chronione winny być również prawa jednostki i właściciela. Zadaniem planowania jest budowanie równowagi pomiędzy sferą interesu publicznego i interesów prywatnych, w tym kreowanie korzystnych warunków przestrzennych dla rynku inwestorów i przedsiębiorców. Prawidłowo prowadzone planowanie przestrzenne jest wyjściowym warunkiem jawności działań sektora publicznego i ograniczenia obszarów uznaniowości w decyzjach administracyjnych.

Plany zagospodarowania przestrzennego mają zapewniać lokalnym samorządom możliwości prowadzenia racjonalnej polityki przestrzennej. W nadziei na inwestycje i nowe miejsca pracy w wielu gminach, zwłaszcza na obrzeżach metropolii, przeznacza się na tereny rozwojowe obszary wielokrotnie przekraczające potrzeby i perspektywiczne nawet możliwości inwestycyjne. W sytuacji słabości planowania przestrzennego i przy braku kontroli urbanistycznej narasta rozpraszanie zabudowy, chaos inwestycyjny i przestrzenny. Pogarszają się warunki życia mieszkańców, gdyż w takim modelu urbanizacji nie jest możliwe zapewnienie usług o odpowiednim standardzie i niezbędnej infrastruktury, w tym również teleinformatycznej.

Plan nie ogranicza możliwości prowadzenia przez miasta aktywnej polityki gospodarczej, a jedynie tworzy dla niej racjonalne ramy. Zapewnia wzrost inwestycji, przyciągając do gmin poważnych inwestorów, poszukujących stabilnych i atrakcyjnych warunków lokalizacyjnych.

Dramatycznie niski poziom absorpcji środków unijnych w naszym kraju to efekt m.in. nieskutecznego i zacofanego planowania przestrzennego. Systematycznie przegrywamy również wyścig o zagraniczny kapitał z naszymi sąsiadami, którzy oferują nie tylko tańszą i wykwalifikowaną siłę roboczą, lecz także atrakcyjniejsze miasta, lepsze szkoły i usługi, wygodniejszy transport i czyste środowisko. Oferowane przez nas warunki lokalizacyjne nie są atrakcyjne ani pod względem standardu usług, ani dostępnej infrastruktury.

Partnerstwo dla rozwoju

Zreformowanie i unowocześnienie planowania przestrzennego w Polsce jest dziś nie tylko potrzebne, lecz wręcz pilne. Niestety, istnieje wiele barier hamujących proces porządkowania tej sfery.

Nie jest możliwe rozpoczęcie działań wymagających poważnego zaangażowania sektora publicznego i władz centralnych w kraju, w którym dominuje polityczna filozofia będąca mieszaniną prymitywnego neoliberalizmu i populistycznych haseł. Nawet w Stanach Zjednoczonych, w których gospodarka w odróżnieniu od krajów Europy Zachodniej jest nie tylko w hasłach, lecz także w praktyce bliska zasadom neoliberalnej ekonomii, prowadzone są modernizacje śródmieść wielkich metropolii i programy typu urban renaissance, a tzw. zoning planistyczny reguluje precyzyjnie sposób użytkowania terenu. W dawnych krajach Unii Europejskiej mamy dzisiaj do czynienia z sytuacją paradoksalną. Państwa te, głosząc neoliberalną filozofię ekonomiczną, realizują równocześnie wielkie programy modernizacyjne i rozbudowują instrumenty planistyczne gospodarki przestrzennej.

W Polsce barierą jest słabość sektora publicznego, a zwłaszcza niemoc rządu centralnego. Modernizację planowania przestrzennego niesłychanie utrudnia również słaba kondycja społeczeństwa obywatelskiego - w krajach rozwiniętych świadomego swych praw i potęgi, zorganizowanego i wykształconego. Tam władze państwowe są zmuszone do prowadzenia racjonalnej polityki przestrzennej, gwarantującej właściwy standard życia w miastach, w tym również w wielkich metropoliach. U nas obserwujemy zupełny brak zainteresowania problemami gospodarki przestrzennej ze strony mieszkańców i ta bierność jest dziś jedną z głównych barier naprawy całej naszej gospodarki przestrzennej.

Kolejna przeszkoda ma charakter ekonomiczny. Planowanie przestrzenne na wysokim poziomie profesjonalnym istnieje głównie w krajach zamożnych, z drugiej jednak strony, właściwie pojęte i umiejętnie prowadzone planowanie może pobudzać rozwój gospodarczy przyczyniając się tym samym do wzrostu zamożności społeczeństwa. Chaotyczna i bezplanowa urbanizacja podstołecznych gmin i rozpraszanie zabudowy na wielkich obszarach prowadzić musi do marnotrawstwa środków publicznych i strat inwestorów prywatnych. Inwestują oni na terenach, które dziś są tanie, lecz nigdy nie osiągną prawidłowego standardu funkcjonalnego, użytkowego i technicznego. Nawet najbogatsze kraje Europy nie byłyby w stanie uzbroić, skomunikować i zaopatrzyć w usługi podwarszawskiej urbanizacji.

Wielką barierą dla racjonalnej gospodarki przestrzennej w Polsce jest też problem partnerstwa publiczno-prywatnego. Biorąc pod uwagę silną pozycję prawną prywatnej własności oraz skromność środków publicznych, które będą do dyspozycji samorządów lokalnych i państwa w nadchodzących latach, staje się rzeczą oczywistą, że bez nowoczesnego i sprawnie funkcjonującego partnerstwa publiczno-prywatnego nie jest możliwa prawidłowa gospodarka przestrzenna, rozwój metropolii i realizacja koniecznych dziś projektów modernizacyjnych. W nowoczesnej gospodarce inwestycje prywatnego sektora stanowią ponad 70% całości inwestycji i to ich udział decyduje o rozwoju metropolii.

Piękne miasta

W swej ostatniej książce "Cities in Civilization" Peter Hall, pisząc o zagrożeniach i szansach rozwoju cywilizacyjnego, prorokuje nadejście złotej ery miast. Będą to miasta objęte rewolucją multimedialną, zapewniające swym obywatelom powszechny dostęp do wiedzy i dóbr kultury, miasta piękne i wygodne, rządzone przez społeczeństwo obywatelskie i mądre władze. Wizje Halla uświadamiają, jak wielki dystans dzieli nas od czołowych miast europejskich i jak wiele mamy w dziedzinie urbanizacji do nadrobienia. Nie wystarczą ogłoszenia i próby wdrażania programów budowy społeczeństwa informacyjnego, by znaleźć się w gronie krajów rozwiniętych. Trzeba przygotować podatny grunt do rozwoju cywilizacyjnego, którego ośrodki sprawcze lokują się w miastach.

Adam Kowalewski jest architektem i doktorem nauk ekonomicznych. Pełni funkcję koordynatora projektów w Instytucie Rozwoju Miast, prezesa Rady Nadzorczej Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, jest członkiem Komitetu Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN.


TOP 200