Przemysł samochodowy dodaje gazu

Mimo wyraźnej tendencji ograniczania zatrudnienia w przemyśle motoryzacyjnym, specjaliści od systemów informatycznych łatwo znajdą w nim pracę.

Mimo wyraźnej tendencji ograniczania zatrudnienia w przemyśle motoryzacyjnym, specjaliści od systemów informatycznych łatwo znajdą w nim pracę.

Rozwiązania techniczne jakie planuje wdrożyć w najbliższych latach przemysł motoryzacyjny wymagają zatrudnienia wielu specjalistów. Fachowcy związani z techniką komputerową będą mieli wkrótce nowe perspektywy zatrudnienia. Kłopot mają też producenci samochodów, którzy po raz pierwszy od dłuższego czasu stanęli przed problemem znalezienia odpowiednich ludzi do pracy. Zdaniem pracowników firmy konsultingowej AutoPacific Inc. z Kalifornii w najbliższym czasie należy się liczyć z ekspansją przemysłu motoryzacyjnego, a szczególnie w dziedzinie nowych rozwiązań technicznych. Wiąże się to z rozbudową działów projektowania. Dlatego, już niedługo, inżynierowie mechanicy potrafiący projektować za pomocą komputera będą mogli dyktować swoje warunki wielkiej trójce z Detroit (Chrysler, Ford, General Motors). Nawet w Polsce, która raczej nie słynie z przemysłu samochodowego, pojawiły się ostatnio ogłoszenia biura projektowego przy FSO poszukującego pracowników.

Zapotrzebowanie na nowe kadry wiąże się ze zmianą sytuacji finansowej największych producentów samochodów na rynku. Jednym z producentów, który zdecydowanie poprawił swoją sytuację finansową jest General Motors. Wyniki ekonomiczne tej firmy zmieniły się radykalnie - w 1991 r. miał 10,7 mld USD strat, a w ostatnim kwartale ub.r., 362 mln USD zysku. W innych firmach dzieje się podobnie. W związku z tym zapotrzebowanie na nowych pracowników już w tej chwili jest większe niż rok temu.

Jakich potrzeba pracowników

Konkurencja na rynku pracy w zawodach technicznych jest ogromna, niezależnie od tego czy szuka się pracy u producenta, sprzedawcy, czy w usługach. W nowej sytuacji w branży motoryzacyjnej konkurencja będzie mniejsza, gdyż wzrośnie zapotrzebowanie zarówno na specjalistów, jak i osoby mające dobre wykształcenie ogólne. Na pracę mogą więc liczyć projektanci CAD/CAM, specjaliści od architektury klient/serwer oraz pracownicy umiejący biegle posługiwać się popularnymi aplikacjami takimi, jak Microsoft Office, Perfect Office czy Lotus Notes. W cenie są także specjaliści od systemów komputerowych wspomagających zarządzanie -prawnych i finansowych.

"Zaczyna się dziać coś ciekawego" - twierdzą analitycy rynku. Przewidują oni, że w ciągu najbliższych kilku lat pierwszoplanowym zadaniem będzie integracja działających w firmach systemów. Zanim to jednak nastąpi menedżerowie będą kompletować personel, który zajmie się konstruowaniem samochodu przyszłości. Nowymi elementami takiego samochodu będą urządzenia rozpoznające mowę oraz wspomagany komputerem system informacji geograficznych, danych komunikacyjnych i danych o stanie technicznym samochodu. Tworzyć one będą samochodowy system nawigacyjny.

Ogromna konkurencja na rynku samochodowym spowodowała, że producenci prześcigają się również w wyposażaniu swoich wyrobów w coraz doskonalsze systemy bezpieczeństwa, których działanie opiera się oczywiście na wykorzystaniu komputera.

W najbliższych latach większą rolę niż dotychczas będzie odgrywać efektywność projektowania, a co za tym idzie wzrost znaczenia sieci komputerowych. Świadczą o tym wzrastające obroty producentów oprogramowania takich firm, jak , Computervision czy Parametric Technology Corp. (PTC) wspomagającego równoległe projektowanie przez wiele zespołów. Zainteresowanie specjalistami projektującymi i obsługującymi sieci znacznie wzrosło, gdy zrzeszeni w Automotive Industry Action Group, najwięksi producenci samochodów, ogłosili jesienią ub.r., że zamierzają oprzeć swoje sieci na TCP/IP. Oczekuje się, że ta decyzja zwiększy komercyjne wykorzystanie Internetu i da zatrudnienie firmom obsługującym sieci TCP/IP. W tym samym czasie zarząd American Automobile Association (odpowiednik naszego PZMOT) podpisał z AT&T kontrakt o wartości 100 mln USD na połączenie za pomocą sieci większości swoich klubów do końca ubiegłego roku.

Dealerzy też w sieci

Także dealerzy uważają, że w zdystansowaniu konkurencji pomoże im wkroczenie na infostradę. Internet ma w tym wypadku służyć do kontaktowania się bezpośrednio z klientami. Ken Barille z BMW of North America twierdzi, że w jego firmie już w zeszłym roku wymiana danych między producentami, sprzedawcami i serwisem była prowadzona w dużej części poprzez sieć.

Mimo niewielkich zafalowań rozwoju gospodarczego rokowania analityków tchną optymizmem. Wydaje się więc, że przemysł samochodowy w ciągu najbliższej dekady będzie solidnym pracodawcą dla utalentowanych specjalistów od systemów informatycznych.