Przełom w Internecie: domeny po arabsku i w cyrylicy

Wprowadzono oczekiwane od dawna, pierwsze nazwy domen zapisane w skryptach narodowych: w cyrylicy i po arabsku, a nie jak dotychczas - w ASCII.

Przełom w Internecie: domeny po arabsku i w cyrylicy

System DNS utworzono w roku 1983, a jego obecny kształt powstał 6 lat później. Nazwy DNS nie zawierają znaków spoza podstawowego zestawu ASCII, co w początkach Internetu nie wydawało się dużą przeszkodą, gdyż sieć rozwijała się początkowo w USA. Jednak mieszkańcy krajów, w których języki narodowe są oparte o inne skrypty niż łaciński, zaczęli domagać się możliwości nazywania domen w swoich własnych językach i skryptach. Z czasem okazało się, że liczba tych użytkowników Internetu przekroczyła liczbę łacińskojęzycznych internautów.

Organizacja zajmująca się standaryzacją Internetu - IETF (Internet Engineering Task Force) opracowała odpowiednie rozwiązanie i od marca 2003 roku można zarejestrować domenę w skryptach innych niż "Latin", ale nazwa kraju nadal pozostaje w skrypcie łacińskim. W przypadku języka polskiego czy większości języków w Europie, takie rozwiązanie nie było problematyczne. Niemniej adres (URL) z wykorzystaniem domeny rosyjskiej w cyrylicy np. www.пример.ru (pierwszy człon w cyrylicy, drugi w ASCII) jest całkowicie pozbawiony sensu.

Od lewej do prawej

Sytuacja jest jeszcze gorsza, kiedy dotyczy np. skryptu hebrajskiego, perskiego czy arabskiego. Nazwa po hebrajsku czy arabsku zapisywana jest od strony prawej do lewej, ale już człon oznaczający kraj zapisywany jest od lewej do prawej. W efekcie mamy takie "potworki" jak:

www.בײַשפּיל.il

W przeglądarce, internauta wpisywał najpierw pierwszy człon adresu od lewej do prawej, później kierunek zapisu się zmieniał, w celu zapisania członu po hebrajsku, a na koniec znowu od lewej do prawej zapisywane było rozszerzenie dla Izraela, czyli ".il").


TOP 200