Przejściowe problemy

Po porażkach w przetargach w PKO BP i PZU ulica skazała zaocznie ComputerLand na odchudzenie zatrudniającej 1200 osób spółki. Należałoby się tymczasem najpierw przyjrzeć sytuacji firmy w poszczególnych sektorach.

wyniki finansowe ComputerLandu

wyniki finansowe ComputerLandu

Ulica rządzi się swoimi prawami i feruje wyroki na podstawie najbardziej spektakularnych tegorocznych porażek warszawskiej firmy w przetargach na instalację nowego systemu w PKO BP (wygrał Softbank) i informatyzację PZU (Prokom Software). Po przegranej w przetargu na CEPiK (ponownie Softbank), pojawią się kolejne plotki o problemach ComputerLandu. Należałoby się tymczasem najpierw przyjrzeć sytuacji firmy w poszczególnych sektorach i docenić, że potrafi się ona schylić po każde pieniądze.

Banki

Na klientów z sektora bankowo-finansowego pracuje w ComputerLandzie 500 osób. Znaczna ich część to specjaliści od systemu Profile firmy Sanchez Computer. Zdaniem przedstawicieli spółki mają oni największe kompetencje w zakresie wdrożeń tego rozwiązania w Europie. "Jestem dobrej myśli" - uśmiecha się Michał Danielewski, dyrektor generalny ComputerLandu. "Banki będą szukały nie tylko coraz bardziej wyrafinowanych rozwiązań, aby wzmocnić swoją konkurencyjność na rynku, ale także postawią na outsourcing" - dodaje.

Zobacz również:

  • Nowe technologie w e-commerce

Telekomunikacja

W tym sektorze głównym klientem pozostaje Telekomunikacja Polska, gdzie ComputerLand ma duży kontrakt (szacowany nawet na 200 mln zł) na paszportyzację sieci. Spółka przeprowadziła też pilotażowe wdrożenie własnych aplikacji geomarketingowych w Warszawie, wykorzystujących paszportyzację. Na rzecz klientów z tego sektora pracuje ok. 100 osób.

Zdrowie

"Ten sektor ciągnie w dół wyniki ComputerLandu" - twierdzą zgodnie Sebastian Pająk i Marek Paczulski. Nic w tym dziwnego, ponieważ po zinformatyzowaniu przez warszawską spółkę za pieniądze Banku Światowego ośmiu kas chorych i 106 szpitali, nie ma nowych kontraktów. "To prawda, że z tego sektora mamy minimalne przychody. Trzeba zaś płacić pensje kilkudziesięcioosobowej grupie specjalistów" - nie ukrywa Michał Danielewski. Teraz być może znajdą oni zajęcie przy budowie Rejestru Usług Medycznych lub przy centralizacji oddziałów byłych kas chorych w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Rząd chce wydać na RUM nie więcej niż 400 mln zł.

Energetyka

Nowym kołem zamachowym rozwoju ComputerLandu stają się projekty IT w instytucjach użyteczności publicznej. "Z tego sektora uzyskaliśmy w 2002 r. 30 mln zł. W tym będzie to już ok. 70 mln zł, a za rok jeszcze więcej" - mówi Michał Danielewski. Dobrym posunięciem był zakup przez ComputerLand Centrum Informatyki Energetyki, przez co znacząco wzrosła pozycja warszawskiej firmy w energetyce. CIE jest autorem systemu billingowego do rozliczania odbiorców energii.

Sektor publiczny

Wbrew pozorom z kontraktów w administracji pochodzi jedynie ok. 10% przychodów ComputerLandu. Owszem, jest prestiżowy, lecz w strukturze wyników wcale nie najważniejszy. W najbliższym czasie zostaną zawarte przez warszawskiego integratora kontrakty z Państwowym Funduszem Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i Agencją Rynku Rolnego na budowę systemów finansowych. Rynek czeka jednak na informacje o offsecie. Z udziałem ComputerLandu powstały trzy spółki celowe: Tetra System Polska (21% udziałów ma CL), C2 (50%) i RUM IT.

ComputerLand versus Prokom

Jak przystało na drugą co wielkości polską spółkę informatyczną, CL nie może uniknąć porównań do pierwszej, czyli Prokom Software. Aż 80% przychodów Prokomu generują megakontrakty w 20 instytucjach, ze szczególnym naciskiem na sektor publiczny. Jedni analitycy uważają to za jak najbardziej zdrowe, drudzy zaś ostrzegają przed małą dywersyfikacją portfela zamówień....

Więcej o kondycji ComputerLandu i działalności firmy w poszczególnych sektorach piszemy w tygodniku Computerworld nr 36/2003 (data wydania 7 października br.)