Przegląd prasy zagranicznej

Cyfrowa nierzeczywistość

Cyfrowa nierzeczywistość

Na podstawie tego, co na swojej stronie internetowej umieścił Key Bank, można by przypuszczać, że przed klientem tej instytucji finansowej nie stoją żadne bariery. Przez Internet może sprawdzić stan salda, skontrolować, które czeki zostały już zrealizowane, zapłacić rachunki czy też przelać pieniądze z jednego konta na inne. A wszystko to przez 24 godz. na dobę, 7 dni w tygodniu. Jest tylko jedno "ale" - żadna z tych usług nie jest jeszcze dostępna.

Dziennikarze miesięcznika Smart Money dokonali porównania usług bankowości internetowej. Postanowili sprawdzić w praktyce, które banki i w jaki sposób oferują usługi za pośrednictwem Internetu. Po raz pierwszy Smart Money zainteresował się tym tematem przed dwoma laty, gdy Wells Fargo zapewnił klientom wgląd do informacji o saldzie rachunków za pośrednictwem przeglądarki WWW.

W teście wzięło udział 15 największych amerykańskich banków. W pierwszej trójce zwycięzców znalazły się: Citibank, Bank of America, BankBoston. Punkty przyznawano w sześciu kategoriach (bezpieczeństwo, wysokość opłat, poziom usług, informacje o rachunku, produkty, obsługa klienta). Uznano je za najważniejsze z punktu widzenia klienta.

Jak można było spodziewać się, najważniejszą kategorią okazało się bezpieczeństwo. Obawy o brak bezpieczeństwa powstrzymują klientów przed skorzystaniem z tego typu oferty banków. Jednak - zdaniem autorów - klienci w USA powinni mieć najmniej powodów do obaw. Amerykańskie instytucje finansowe dysponują bowiem 128-bitowymi narzędziami szyfrującymi. Eksperci twierdzą, że odszyfrowanie wiadomości zakodowanej przy użyciu tej technologii jest tak pracochłonne, że w ogóle niewarte starań. W 1995 r. zespół specjalistów pracował ponad 70 dni i wydał 19 mln USD, by złamać szyfr o 75-bitowym kluczu.

Najsłabszą stroną internetowej bankowości jest ubóstwo usług, do których dostęp mają klienci

<hr size=1 noshade>Smart Money, czerwiec 1998 r.