Przegląd prasy zagranicznej

Droga do doskonałości

Odpowiedzi na cisnące się na usta pytania dotyczące naszej przyszłości udziela w pierwszym tegorocznym numerze Technology Review jeden z najbardziej znanych futurystów Ray Kurzweil.

Droga do nieśmiertelności prowadzi częściowo przez rozwijającą się coraz szybciej biotechnologię i inżynierię genetyczną oraz tradycyjne metody powstrzymywania biologicznego starzenia się ludzkich komórek. Już wkrótce jednak można będzie odwzorować ludzki umysł i osobowość w programie komputerowym, który zainstalowany na odpowiednim sprzęcie pozwoli ludziom żyć wiecznie. Stworzenie odpowiedniego programu będzie wymagać wykorzystania zbudowanych w nanotechnologii robotów, "skanujących" komórka po komórce nasz mózg, komunikujących się w lokalnej sieci bezprzewodowej i korzystających z przetwarzania rozproszonego. Jedyną barierą takiego przedsięwzięcia jest na razie jego skala i koszt, ale zgodnie z przewidywaniami Raya Kurzweila, bariera ta zostanie przekroczona za ok. 30 lat.

Nieuniknione jest ostateczne powstanie komputerów mających inteligencję porównywalną do ludzkiej, a jednocześnie korzystających z olbrzymiej i niezawodnej pamięci, możliwości szybkiego przetwarzania danych i współdzielenia wiedzy. Jedyną drogą do stworzenia takich maszyn są prowadzenie intensywnych badań nad mózgiem i próby odwzorowania w programach komputerowych przebiegających w nim procesów. Ray Kurzweil nie podziela obaw wielu futurystów, przewidujących degenerację rodzaju ludzkiego i opanowanie świata przez maszyny.

Jego zdaniem, proces rozwoju technologii jest tylko przedłużeniem procesu ewolucji, wynikającym z tego, że w jej zwiększającym się tempie komórki DNA nie były w stanie przeobrażać się wystarczająco szybko. Tym samym inteligentne maszyny, które w końcu powstaną, będą przedłużeniem naturalnej linii biologicznej, a nie jej obcym wytworem, zbliżając nas powoli do doskonałości, wyobrażanej w kulturze przez Boga. Ewolucja przestanie być bezosobową, bezmyślną siłą, dla której rodzaj ludzki jest przedmiotem, a nie podmiotem działania. Bóg, do którego będziemy się zbliżać, będzie rzeczywiście Bogiem ludzi. Czyż to nie przerażająca wizja?

--------------------------------------------------------------------------------

Technology Review, styczeń-luty 2000 r.