Przed 100 laty i za 100 lat

Plan urządzania lasu zajmuje kilka tysięcy stron formatu A3. Autorzy SILP uznali, że skoro plan ten jest podstawowym dokumentem w gospodarce leśnej (w epoce przed SILP z racji jego uciążliwej formy rzadko stosowany), należało nadać mu w systemie nadrzędną rolę. Dlatego wszystkie moduły aplikacji LAS (podstawowej w SILP) odwołują się do PUL i aktualizują opis taksacyjny, dzięki czemu nadleśniczy może na bieżąco śledzić sytuację w lesie.

"SILP daje leśnikom możliwość oceny stanu lasu, pozwala naprowadzenie planowania i realizacji planów w formie zapisów danych z dokumentów źródłowych" - wyjaśnia Waldemar Walczak, nadleśniczy Nadleśnictwa Drewnica. "Wprowadzony dziennik obecności robót oraz obmiar wykonanych prac tworzy listę płac, ekwiwalenty za użycie własnych narzędzi, koryguje stan magazynu o wytworzone produkty, w przypadku wycinania drzew - aktualizuje stan lasu (np. drzewostan o odpowiedniej średnicy pnia). W każdej chwili produkt może być sprzedany przy zastosowaniu różnych dokumentów rozchodowych, poczynając od asygnaty czy faktury, na obrocie międzymagazynowym kończąc" - dodaje.

Jerzy Zieliński, naczelnik Wydziału Zarządzania Bazą Danych LP, odpowiedzialny za SILP, tłumaczy, że wprowadzone atrybuty dotyczące stanu infrastruktury leśnej pozwalają na założenie pozycji planu dla konkretnego obiektu czy wręcz pojęcia. Na to wszystko należy nałożyć pełną księgowość z "bilansem" na każdy moment pracy w systemie. Należy podkreślić, że z raportów powstałych na podstawie udokumentowanych danych źródłowych można tworzyć inne na wyższym poziomie zarządzania w formie niedostępnej dla użytkownika (wynika to z funkcjonalności stosowanego systemu Unix), co powoduje gospodarowanie nieskażoną "po drodze" informacją.

Las nie jest zakładem zamkniętym. Jeden pracownik zatrudniony na stanowisku nierobotniczym przypada na 300 hektarów lasu. "Zasób informacji opisujący te 300 ha jest ogromny, niemożliwy do opanowania tylko umysłem. O przetworzeniu w prognozy, trendy czy opcje rozwiązań wręcz trudno mówić. SILP już umożliwia systematyzowanie informacji, w znacznym stopniu je przetwarza, ale przede wszystkim stanowi bazę danych do wykorzystania w przyszłości przez modyfikację i rozwój SILP, z systemami informacji przestrzennej włącznie" - opowiada Jerzy Zieliński.

Jak to wszystko wygląda z punktu widzenia leśniczego? Miałem okazję przekonać się o tym w leśnictwie Borzechowo (Nadleśnictwo Kaliska, RDLP Gdańsk), które prowadzi leśniczy Joanna Błasiak.

Joanna Błasiak, na miejscu wyrębu, gdzie ma odebrać drewno, mierzy stos (pocięte drewno układa się w stosy), przybija identyfikator o 25-znakowym numerze określającym jednoznacznie, z którego leśnictwa pochodzi dana sztuka drewna, po czym używając komputera naręcznego Psion Workabout (inaczej zwanego rejestratorem) określa jakość drewna, czyli klasyfikuje je, wpisuje wymiary i miejsce pozyskania. Na podstawie wcześniej określonych przeliczników rejestrator wylicza ilość pozyskanego drewna i po wprowadzeniu do SILP następuje automatyczne wyliczenie należności dla robotników leśnych. Leśnicy korzystają z usług prywatnych Zakładów Usług Leśnych. W tym przypadku robotnicy otrzymają zapłatę za ścinkę drzew, ich zwiezienie i ułożenie drewna w stos, czyli jest to tzw. zrywka. Leśniczowie mają też przenośne drukarki do wystawiania na miejscu zrywki np. kwitów wywozowych.

Gdyby nie rejestrator, wszystkie operacje rachunkowe trzeba byłoby wykonywać ręcznie. Wiązałoby się z tym wertowanie kilkudziesięciu stron opisu taksacyjnego, wprowadzanie zmian do ewidencji wykazów odbiorczych i mozolne wypełnianie formularzy. A później i tak należałoby wszystkie zapisane informacje wprowadzić do komputera w nadleśnictwie. Dzięki komputerowi naręcznemu mniej czasu zajmują prace papierkowe, a leśniczy nie siedzi za biurkiem, lecz dogląda lasu.

Wkrótce nastąpiła aktualizacja stanu magazynu. Jolanta Błasiak miała pewność, że obecnie ma do dyspozycji 285 sztuk drewna. Może je sprzedawać na asygnaty lub wydawać odbiorcom. Może także dokonywać przesunięć między magazynami. Znacznie usprawnia to pracę, gdyż przykładowo mało prawdopodobne, by zjawił się klient po 5 sztuk brzozy. Jeżeli zaś skomasuje się drewno tego gatunku w jednym miejscu z 20 leśnictw, to łatwiej je będzie sprzedać. Ponadto przy większej ilości prościej wybrać drewno wyższej klasy, które można sprzedać po wyższej cenie. Informacje o tym są natychmiast dostępne w rejestratorze.