Prokom odpiera zarzuty dotyczące opóźnień w ZUS

Kłopoty finansowe Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wywołały dyskusję na temat odpowiedzialności za opóźnienia w ściąganiu składek od płatników i przesyłaniu ich do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Winą - oprócz samego ZUS - obarczany jest gdyński Prokom Software, wykonawca Kompleksoweg

Kłopoty finansowe Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wywołały dyskusję na temat odpowiedzialności za opóźnienia w ściąganiu składek od płatników i przesyłaniu ich do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Winą - oprócz samego ZUS - obarczany jest gdyński Prokom Software, wykonawca Kompleksowego Systemu Informatycznego. Podczas wczorajszej konferencji prasowej Ryszard Krauze, prezes Prokomu, odpierał zarzuty.

Przedstawiciele Prokom Software stwierdzili, że winę za opóźnienia ponosi ustawodawca, który zbyt późno przygotował odpowiednie akta prawne. "Planowaliśmy stworzenie pierwszej części systemu informatycznego do 1 stycznia 1999 r. przy założeniu, że wszystkie akta prawne zostaną uchwalone do końca sierpnia 1998 r. Większość z nich weszła w życie pod koniec grudnia. Natomiast rozporządzenie dotyczące przekazywania składek do OFE dopiero 22 czerwca br. Po wszystkich zmianach legislacyjnych wychodzimy na prostą" - tłumaczył Ryszard Krauze, prezes zarządu Prokom Software SA. "Składki do OFE są przekazywane już niemal na bieżąco" - dodał. W ciągu dwóch tygodni składki mają być przesyłane w tempie nie powodującym powstawania dalszych zaległości.

Na sugestie, że również Prokom powinien ponieść część kosztów związanych z wypłatą karnych odsetek dla OFE, Ryszard Krauze odpowiedział, iż jego firma nie będzie ponosiła odpowiedzialności finansowej. W umowie z ZUS istnieje bowiem zapis dający czas na wprowadzenie poprawek do systemu po zmianie uregulowań prawnych. Na pytanie o możliwość ujawnienia treści umowy, prezes Prokomu odpowiedział, że jest ona chroniona tajemnicą handlową.

Zdaniem Prokomu, ZUS już od ponad miesiąca dysponuje informacją o stanie i historii kont wszystkich, pozytywnie zweryfikowanych przez ZUS płatników i ubezpieczonych, również w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego. W ciągu 3-4 tygodni informacja ta ma być dostępna również dla ubezpieczonych. Powinno to umożliwić Zakładowi windykację należności. Brak możliwości uzyskania przez ZUS informacji o stanie kont płatników, a tym samym dochodzenia zaległych należności, uznawany jest za główny powód popadania Zakładu w długi.

W ciągu dwóch miesięcy system informatyczny ZUS zostanie przeniesiony z systemu Unix, korzystającego z baz Informixa, na najpotężniejszy w Polsce komputer IBM S/390 i bazę DB2. Dzięki temu system ma osiągnąć większą wydajność i umożliwić przetwarzanie dokumentów ubezpieczeniowych na bieżąco. Na ukończeniu jest sieć rozległa łącząca centralę ZUS i jego oddziały.

"Ta reforma musiała zostać przeprowadzona. Była to decyzja polityczna. Staramy się w miarę naszych możliwości jak najszybciej wprowadzać do systemu kolejne modyfikacje, nad oprogramowaniem pracuje 240 osób" - mówił Ryszard Krauze.