Projekt ustawy o e-podpisie wkrótce w sejmie

Zakończono prace nad projektem ustawy o podpisie elektronicznym, przygotowywanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. W ubiegłym tygodniu dobiegły końca prace prowadzone nad nim w ministerstwach. Poszczególne resorty miały przedstawić uwagi i poprawki do ustawy. Teraz projekt rządowy ma zaakceptować Komitet Integracji Europejskiej i Rada Ministrów. Do laski marszałkowskiej trafi więc najwcześniej na przełomie stycznia i lutego br. Ustawa miałaby wejść w życie 1 lipca tego roku.

Tymczasem już pod koniec grudnia ub.r. do Sejmu trafił projekt poselski ustawy o e-podpisie (patrz CW 1/2001). Zdaniem przedstawicieli MSWiA, projekt poselski jest formą lobbingu środowiska informatycznego, zwłaszcza firm, które mają już centra certyfikacji. Jego przyjęcie miałoby ułatwić w przyszłości ich funkcjonowanie.

"Projekt rządowy, który trafi do Sejmu, będzie jednak mniej restrykcyjny niż wcześniej planowaliśmy" - zapewniają przedstawiciele resortu administracji. "Ułatwione zostaną zasady działania komercyjnych urzędów certyfikacji" - dodają. Twórcy rządowego projektu położyli w pierwszej jego wersji duży nacisk na karanie wszelkich działań przeciw zapisom ustawy i ścisłą kontrolę nad działalnością instytucji wydających certyfikaty podpisów elektronicznych. Restrykcyjność projektu była głównym zarzutem stawianym przez jego przeciwników.

Projektem poselskim i rzą- dowym zajmie się prawdo- podobnie Sejmowa Komisja ds. Łączności. Ma ona uzgodnić ostateczny tekst ustawy o podpisie elektronicznym. Jedną z ważniejszych decyzji, którą muszą podjąć posłowie, będzie określenie, kto ma pełnić funkcję Krajowego Urzędu Akredytacji (KUA). Urząd ten będzie nadrzędnym dla wszystkich innych urzędów certyfikacji działających w Polsce. Decyzją polityczną pozostanie ustalenie, czy KUA będzie znajdował się w strukturach MSWiA, czy też powstanie odrębna instytucja.


TOP 200